11 października 2010
Parlament Studentów RP
List Przewodniczącego PS RP do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP
Warszawa, dnia 4 października 2010r
Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka
Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
Szanowne Panie Posłanki,
Szanowni Panowie Posłowie,
Niniejszym, w imieniu Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, reprezentującego na mocy art. 203 ust. 1 Ustawy Prawo o Szkolnictwie Wyższym (Dz.U.2005.164.1365) ogół studentów w kraju, pragniemy przedstawić naszą opinię na temat ustawy o Państwowych Egzaminach Prawniczych.
W pierwszej kolejności pragniemy zwrócić uwagę, iż bez względu na to, jaki zostanie opracowany system dostępu do zawodów prawniczych, najważniejszą i priorytetową kwestią jest zwrócenie szczególnej uwagi na mechanizmy, które spowodowały, iż obecny system stał się dysfunkcjonalny, zamknięty dla nowych prawników oraz niesprzyjający rozwojowi konkurencji na rynku usług prawniczych. W konsekwencji doprowadziło to do zaniżenia liczby prawników w stosunku do potrzeb społecznych i gospodarczych oraz do blokowania awansu zawodowego dla wielotysięcznej grupy Polaków.
Wśród mankamentów obecnego systemu należy wskazać:
1. Obecny system dostępu do zawodów prawniczych powstał w roku 1982, czyli w całkowicie odmiennym systemie politycznym i gospodarczym. Poza niewielkimi zmianami dokonanymi w zakresie rozszerzenia uprawnień radców prawnych i wprowadzenia państwowych egzaminów na aplikacje prawnicze, podstawowy trzon systemu pozostał niezmieniony. System nie wspiera specjalizacji i zmierza do szkolenia prawników o ogólnej wiedzy prawniczej. Szczególnie jest to widoczne w systemie szkolenia radców prawnych. Pomimo wprowadzenia w 1989 roku zasad gospodarki wolnorynkowej, szkolenie praktyczne prawników mających obsługiwać przedsiębiorców nadal odbywa się na zasadzie monopolu w oparciu o struktury organizacyjne (samorząd radcowski), który powstał w celu obsługi socjalistycznych jednostek gospodarki uspołecznionej.
2. Szkolenie aplikantów, czyli przyszłych adwokatów i radców prawnych powierzone jest w całości samorządom zawodowym. Oznacza to, że szkoleniem aplikantów zajmują się ich rynkowi konkurenci. Warto w tym miejscu zadać retoryczne pytanie: jaki interes ma patron aplikanta adwokackiego w tym, aby jak najlepiej wykształcić swojego przyszłego rynkowego konkurenta? Obecnie regułą jest, iż aplikant dla patrona staje się ciężarem.
3. Końcowe egzaminy zawodowe w praktyce stały się ostatnim elementem negatywnej weryfikacji kandydatów. Obecny system wygląda w ten sposób, iż aplikant odbywa 3,5-letnią aplikację, którą musi opłacić ze swoich środków finansowych. Oczywistym jest, iż dla korporacji, która ma monopol na kształcenie, najkorzystniejszą sytuacją jest taka, w której aplikant ukończy całą aplikację i zasili budżet samorządu, a potem nie zaliczy końcowego egzaminu - nie będzie stanowił wówczas konkurencji dla już świadczących usługi. Dowodem potwierdzającym tę tezę, są tegoroczne egzaminy zawodowe radcowskie, których nie zaliczyło około 48 % aplikantów.
4. Obecny system opiera się o błędne założenie, iż państwowa lub też korporacyjna weryfikacja jest w stanie zapewnić wysoką jakość świadczonych usług. Założenie to jest o tyle dziwne, iż 50 lat funkcjonowania w naszym kraju socjalistycznej gospodarki nakazowo rozdzielczej, powinno uzmysłowić autorom projektu ustawy o Państwowych Egzaminach Prawniczych, iż wysoką jakość jakichkolwiek usług może zapewnić tylko wolnorynkowa i pozbawiona barier konkurencja. Nie przekonują nas argumenty o „szczególnym rodzaju usług prawniczych” oraz porównywanie zawodu prawnika do zawodu lekarza. Porównanie to będzie trafne tylko wtedy, jak od błędnej operacji będzie pacjentowi przysługiwała apelacja, kasacja, a potem ewentualnie wznowienie postępowania.
System przedstawiony w projekcie ustawy o Państwowych Egzaminach Prawniczych w całości powiela powyższe negatywne mechanizmy i jedynie „ubiera je” w nową formę. Nasze społeczeństwo oczekuje nowoczesnego systemu, wspierającego rozwój zawodowy i specjalizację, pozwalające na rozwój inicjatywy i przedsiębiorczości wśród społeczeństwa. Ustawa o Państwowych Egzaminach Prawniczych tego nie zapewnia, a wręcz ugruntowuje monopol samorządów zawodowych. Może właśnie dlatego, że w celu ochrony interesów określonych grup zawodowych utrzymuje się szkodliwy korporacyjny monopol, w rankingu wolności gospodarczej Heritage Foundation (www.heritage.org) w 2008 roku Polska znalazła się na 83 miejscu na świecie (wśród 157 państw) i 35 w Europie (wśród 41 państw), a Polskę bezpośrednio wyprzedza między innymi Kenia i Nikaragua, a tuż za nami jest Tunezja i Egipt.
Zdajemy sobie sprawę, z jaką nieprzychylnością są przyjmowane wszelkie próby liberalizacji rynku usług prawniczych, zmierzające do wprowadzenia faktycznej konkurencji pomiędzy osobami wykonującymi czynności prawnicze. Dla nas, przedstawicieli pokolenia, które rozpoczynało karierę zawodową już w realiach gospodarki wolnorynkowej, argumenty przeciwne są zupełnie niezrozumiałe. Podobnie niezrozumiałym jest dla nas, utrzymywanie monopolu korporacji na świadczenie usług, w ramach modelu gospodarki opartej o wolny rynek. Zdajemy sobie sprawę, iż członkom korporacji trudno jest pogodzić się z faktem utraty przywilejów, jakie otrzymali w roku 1982, ale i oni powinni już zrozumieć, iż ustrój społeczno-gospodarczy w Rzeczpospolitej Polskiej zmienił się 21 lat temu. Fakt, iż w ciągu tych 21 lat, przedstawicielom żadnej partii politycznej nie udało się wprowadzić wolnego rynku w sektorze usług prawniczych pozwala postawić pytanie: kto w Rzeczypospolitej Polskiej piastuje rzeczywistą władzę – przedstawiciele narodu, wybrani w demokratycznych wyborach, czy przedstawiciele korporacji, którzy bronią swoich ekonomicznych interesów?
System korporacyjny nigdy nie będzie sprzyjał rozwojowi konkurencji, albowiem z samej zasady opiera się o niekonkurencyjne i monopolistyczne założenia. Pragniemy zwrócić uwagę, jaką drogę musi przejść zdolny i ambitny absolwent wydziału prawa, który w trakcie studiów zdobywał doświadczenie zawodowe w renomowanych kancelariach lub działach prawnych spółek i zdobył tam specjalistyczną wiedzę. Niech oponenci wolnego rynku w sektorze usług prawniczych, odpowiedzą na pytanie: Czy absolwent wydziału prawa będzie miał możliwość zdobywać doświadczenie, zgodnie z przyjętą przez siebie specjalizacją? Czy w trakcie aplikacji będzie miał szansę rozwijać swoją przedsiębiorczość ? W końcu, jaką motywację ma patron aplikanta, aby swojemu rynkowemu konkurentowi przekazywać własną wiedzę – wiedzę, którą zarabia na utrzymanie siebie i swojej rodziny? System korporacyjny nigdy się nie sprawdzi, albowiem nie jest dostosowany do współczesnych realiów.
Bolesnym jest dla nas, iż argumenty, zmierzające jedynie do utrzymania przyznanych przez ustrój socjalistyczny przywilejów, trafiają na podatny grunt, a marginalizuje się głos 20.000 osób, które świadczą usługi prawnicze poza samorządami prawniczymi oraz wielokrotnie większej liczby prawników zatrudnionych w kancelariach, działach prawnych firm oraz w administracji publicznej. W każdym innym kraju takie osoby stawiane są za wzór zaradności i przedsiębiorczości. Docenia się ich ciężką pracę, jaką musiały włożyć w utrzymanie się na rynku – rynku, na którym nie mają żadnych przywilejów, a jedynie same ograniczenia. W Polsce zamiast na przykładzie tych osób budować nowoczesny i liberalny rynek usług prawniczych, próbuje się zaoferować tym prawnikom „awans zawodowy” w postaci konieczności zaliczania egzaminów przed komisjami egzaminacyjnymi, w których zasiadają ich rynkowi konkurenci - adwokaci i radcowie prawni. Jakby tego było mało to tych prawników, których jedyną winą jest to, że postanowili prowadzić działalność poza korporacjami zawodowymi, bez względu na ich wiedzę, doświadczenie i aktualnie wykonywane czynności w pracy, próbuje się sprowadzić do roli prawników wykonujących „podstawowe czynności prawnicze”.
System przedstawiony w projekcie ustawy o Państwowych Egzaminach Prawniczych w rzeczywistości jest systemem, który uwzględnia jedynie interes korporacji, a został napisany w taki sposób, aby stwarzał wrażenia zmiany ku otwarciu rynku usług prawniczych.
Nasze społeczeństwo oczekuje nowoczesnego systemu, wspierającego rozwój zawodowy i specjalizację, pozwalające na rozwój inicjatywy i przedsiębiorczości wśród społeczeństwa. Ustawa o Państwowych Egzaminach Prawniczych tego nie zapewnia, a wręcz ugruntowuje monopol samorządów zawodowych.
Z poważaniem,
Bartłomiej Banaszak
Przewodniczący
Parlamentu Studentów
Rzeczypospolitej Polskiej