8 kwietnia 2011
Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich
Ważne otwarcie i rozmowy o finansach
4 marca miało miejsce otwarcia Narodowego Centrum Nauki w Krakowie. Jest to druga, po Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, niezależna agencja mająca dystrybuować poprzez granty środki na badania naukowe – tym razem badania podstawowe. Uroczystość składała się z dwóch części. Pierwszą była inauguracja działalności Centrum, podczas której prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, dokonała uroczystego otwarcia agencji oraz wręczyła nominację jej nowemu dyrektorowi, prof. Andrzejowi Jajszczykowi z AGH. Drugą była gala z udziałem premiera Donalda Tuska i licznie zaproszonych gości (więcej w kronice MNiSW).
Nazajutrz, podczas Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich, która odbywała się w Krakowie w dniach 4-5 marca – jak przystało na najstarszą polską Alma Mater obrady toczyły się w budynku Collegium Maius, w którym 600 lat temu uniwersytet rozpoczynał swą działalność – obecni byli: prof. Szczepan Biliński, pełnomocnik ministra NiSW ds. utworzenia NCN, prof. Andrzej Jajszczyk, nowo mianowany dyrektor Centrum oraz prof. Michał Koroński, przewodniczący Rady NCN. Prof. Biliński przedstawiając sprawozdanie ze swojej kilkumiesięcznej działalności podkreślał, że kilkakrotnie musiał podejmować trudne decyzje, dotyczące m.in. siedziby Centrum, zatrudniania pierwszych pracowników, przygotowań do ogłoszenia pierwszych konkursów grantowych, ale ma nadzieję, że nowy dyrektor będzie z nich zadowolony. Min. Kudrycka wręczyła mu specjalne podziękowania za tę pracę. Prof. Jajszczyk i prof. Karoński kreślili wizję przyszłej działalności Centrum, w której będą musieli podzielić się odpowiedzialnością za jego pracę.
Ważnym tematem dyskutowanym podczas obrad KRUP była dyskusja o finansach nauki i szkolnictwa wyższego z udziałem ministra finansów Jacka Rostowskiego. – Nie myślcie o tym, co budżet może zrobić dla uniwersytetów, ale co uniwersytety mogą zrobić dla budżetu – powiedział przewrotnie, trawestując znane powiedzenie, minister finansów rozpoczynając rozmowę z rektorami. Min. Rostowski uważa, że wkład nauki we wzrost gospodarczy jest na razie ograniczony, ale ma nadzieję, że to zmieni się w ciągu najbliższej dekady. Z kolei wkład szkolnictwa wyższego ocenia jako znaczący. – Nikt tak nie umie przedstawić swoich racji, jak uczeni – patrz min. Kudrycka na posiedzeniach rządu – ale nie zawsze uczeni mają rację – mówił. – Zresztą pamiętajcie Państwo, że ja takich „interesantów”, w osobach wszystkich ministrów, mam piętnastu. Przyjęliśmy zasadę, że pieniądze idą za reformami. Najtrudniej przełamać pierwsze lody i widać to po tych właśnie przełomowych reformach, jakie dokonują się w nauce i szkolnictwie wyższym – ocenił.
– Panie ministrze, premier zapowiedział, że wśród priorytetów rządu jest nauka i szkolnictwo wyższe i znajdą się na nie dodatkowe pieniądze. Musimy tej obietnicy dotrzymać – dociskała minister Kudrycka. – Pamiętam o tym, choć przypominam że mamy obecnie okres konsolidacji finansów – odpowiadał min. Rostowski. Wspominając swoje kontakty z uniwersytetami brytyjskimi, gdzie zdobywał wykształcenie, a także wykładał, minister mówił, że tam, np. w Oxfordzie i Cambridge, jest 8 godzin kontaktowych – reszta to praca własna studenta. U nas bywa ich 20 czy 30. – I mamy chyba najbardziej formalistyczną kulturę prawną w Europie, której uczą wydziały prawa naszych uniwersytetów – stwierdził.
(as)