Stara wersja serwisu

Portal środowiska akademickiego i naukowego

Archiwum „FA”

Starsze numery

Spis treści nr 01/2012

Informacje

Rozmowa Forum

Rozmowa z prof. Bogusławem Śliwerskim, pedagogiem


Sedno sprawy

Jan Kozłowski


Sprawy Nauki – opinie MNiSW

Życie naukowe

Grzegorz Racki

Andrzej Pilc

Wojciech Przetakiewicz

Przemysław Urbańczyk

Marek Kosmulski


Listy do redakcji

prof. Feliks Przytycki dyrektor IM PAN

Życie akademickie

Ewa Chmielecka

Marcin Chałupka

Marek Misiak

Andrzej Malinowski


RGSW

Józef Lubacz


KRASP

Andrzej Kraśniewski


Z archiwum nieuczciwości naukowej

Marek Wroński


Z laboratoriów

Marcin Bukowski


W stronę historii

Rody uczone

Magdalena Bajer

Piotr Hübner


Okolice nauki

Waldemar Korczyński

Rozmowa z prof. Eugeniuszem Matejką, projektantem wnętrz i wystaw z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu


Książki

Agnieszka Palicka

Katarzyna Krzyżanowska

Małgorzata Pawełczyk

Jacek Hnidiuk

Anna Jawor


Felietony

Henryk Grabowski


Blog bibliotekarza

Henryk Hollender


Szkiełko w oku

Piotr Müldner-Nieckowski


Na marginesach nauki

Leszek Szaruga

Okładka 'Forum Akademickiego' nr 01/2012

Musimy wyjść z platońskiej jaskini

Ubolewam nad tym, że dominacja kształcenia w szkolnictwie niepublicznym „wymusza” niejako przyspieszony tryb uzyskiwania awansów, za wszelką cenę, a MNiSW oraz PKA są wobec tego bezradne, a nawet temu sprzyjają odpowiednimi regulacjami prawnymi. Niektórzy naukowcy są zatem gotowi stracić twarz, byle tylko jak najszybciej ich podopieczni, współpracownicy mogli uzyskać habilitację czy profesurę, nawet za cenę hańby, jaką jest wyłudzanie stopni poza granicami kraju, na Słowacji. Niestety, osłaniają ten proceder także ci, którzy sami niewiele reprezentują w nauce albo są już na emeryturze. Na szczęście jest takich przypadków niewiele. W ostatnim roku natomiast mamy wyraźny wzrost otwieranych przewodów habilitacyjnych i na tytuł z pedagogiki. Być może jest to spowodowane obawami przed nową procedurą albo nadszedł czas, gdy do awansu dochodzi młodsze pokolenie, także bardzo utalentowanych naukowców. Oby takich było jak najwięcej.


Z prof. Bogusławem Śliwerskim, pedagogiem z Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, rozmawia Grzegorz Filip – str. 22-24


czytaj »

Zależności w statystyce nauki i techniki

B+R skupia się w niewielkiej części świata. (...) 80 proc. spośród 942 koncernów wydających najwięcej na B+R pochodziło z pięciu krajów: USA, Japonii, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji. Wydatki na B+R były tez skoncentrowane branżowo (2/3 wydatków pochodziło z przemysłów ICT, farmaceutycznego, biotechnologii, maszynowego, elektrycznego i elektronicznego). W ramach poszczególnych krajów i regionów badacze byli silnie skoncentrowani geograficznie (np. w Europie południowe i południowo-zachodnie Niemcy, Flandria, północne Niderlandy, południowo-wschodnia Anglia, Ile de France). Niemcy miały dwadzieścia razy więcej zgłoszeń patentowych od Irlandii, Grecji, Portugalii i Hiszpanii razem wziętych.


Dr Jan Kozłowski z Departamentu Strategii MNiSW analizuje światowe zestawienia dotyczące wydatków na badania naukowe i rozwój technologiczny – str. 25-27


czytaj »

W mozole po kategorie

Szkoda, iż mając taki zasób danych statystycznych z poprzednich ocen (dotąd zresztą upublicznianych w minimalnym stopniu), w MNiSW nie prowadzi się systematycznych analiz w celu odpowiedniego doboru parametrów oceny, a jedynie powołuje kolejne zespoły ds. ewaluacji. (...) Parametryzacja utylitarnych elementów działalności badawczej zawsze budziła kontrowersje i trudno uwierzyć, by i tym razem stało się inaczej. Zaryzykuję twierdzenie, iż spore niespodzianki wynikną teraz z zastosowania przez KEJN kwotowej metody rozliczania grantów i materialnych efektów działalności naukowej. Na przykład, czy wzięto pod uwagę fakt, iż wysokość wynagrodzeń w strefie budżetowej była w ubiegłym roku zamrożona? Wiem od dyrektora jednego z instytutów PAN, że z tego powodu wiele jednostek nie mogło nawet skonsumować części środków zewnętrznych (w tym z 7PR) przeznaczonych na zatrudnienie nowych badaczy.


Prof. Grzegorz Racki pisze o kategoryzacji placówek naukowych na przykładzie efektów pracy Komitetu Ewaluacji Jednostek Naukowych – str. 34-35


czytaj »

Co nam mówi kolor oceanu?

Obecnie do użytku w teledetekcji satelitarnej wprowadzana jest kolejna generacja czujników rejestrujących światło wychodzące z morza. Są to tzw. czujniki hiperspektralne, zdolne do mierzenia fal elektromagnetycznych w nawet kilkuset bardzo wąskich kanałach spektralnych. Można śmiało rzec, że na naszych oczach rodzi się nowy, hiperspektralny kolor oceanu. Ujmując to językiem spektroskopii mówimy, że czujniki hiperspektralne dostarczają nam praktycznie ciągłego widma promieniowania elektromagnetycznego opuszczającego morską toń. Jednak wraz z wprowadzaniem nowej generacji detektorów konieczne stało się opracowanie nowych metod analizy danych teledetekcyjnych. Metod, które pozwolą na uzyskanie z sygnału satelitarnego większej liczby informacji niż dotychczas, informacji pełniejszych, lepszych i bardziej precyzyjnych.


O monitoringu procesów zachodzących w oceanach poprzez detektory satelitarne pisze Marcin Bukowski – str. 57-59


czytaj »