×

Serwis forumakademickie.pl wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystanie plików cookies w celach statystycznych. Jeżeli nie wyrażasz zgody - zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

Stara wersja serwisu

Portal środowiska akademickiego i naukowego

FA 10/2013

Komunikacja międzykulturowa wymaga pogłębiania świadomości o różnicach, poznawania innych kultur, akceptowania ich wymiarów oraz czerpania z ich dziedzictwa.


Wymiary kultury


Natalia Zatka


Kultura to zespół norm, nakazów i zakazów, nabytych podczas procesu socjalizacji, za pomocą których komunikujemy się z innymi. Żadna kultura nie jest całością doskonale zintegrowaną i nie rozwija się w sposób harmonijny. Amerykański psycholog Edgar Schein przyrównał jej poziomy do struktury góry lodowej. Kultura jest złożoną siecią relacji, a jej definicji jest wiele. Jednak wszystkie niemal łączy wspólna cecha: pierwiastek komunikowania, który jest rdzeniem wszelkich grup społecznych konstytuujących kulturę. Rodzima kultura wyposaża nas w umiejętność posługiwania się określonym językiem, uznanym przez Scheina za wierzchołek wspomnianej góry lodowej. Komunikowanie, tak samo jak kultura, określa naturę człowieka, bez względu na jego uwarunkowania społeczne. Podczas komunikacji każdy konstruuje własną tożsamość, która jest zmienna i niejednorodna. „Konstruowanie tożsamości jest długotrwałe i bezustanne; ponadto w trakcie tego procesu wytwarzamy wiele tożsamości, które są wynikiem naszych doświadczeń i relacji społecznych, mają więc one dynamiczny charakter” (Szopski 2005).


Za ojca stosunkowo nowej dziedziny wiedzy – komunikacji międzykulturowej – uznaje się amerykańskiego antropologa i etnologa Edwarda T. Halla. W efekcie zajęć prowadzonych z dyplomatami w Departamencie Stanowym USA badacz sformułował następujące wnioski: Kultura jest komunikowaniem się, a komunikowanie się jest kulturą; Aby skutecznie porozumiewać się z obcokrajowcami, należy poznać ich kultury. Swoich uczniów szkolił w zakresie technik negocjacyjnych oraz skutecznego porozumiewania się z przedstawicielami innych obszarów cywilizacyjnych. Hall jest twórcą podziału kultury na dwie przeciwstawne kategorie – niskiego i wysokiego kontekstu. Różnica pomiędzy nimi dotyczy sposobu poznania przedmiotu oraz ujęcia go w konkretne wyobrażenie. Kultury niskokontekstowe wykazują niższy stopień ceremonialności i rytualizacji stosunków interpersonalnych. Są nastawione na jasny i nieskomplikowany przekaz werbalny. Hierarchia w tych grupach – pozycja społeczna, pozycja zawodowa – w zasadzie nie jest istotna. Sytuacja/kontekst nie są przedmiotem dużej wagi, ponadto przyjmuje się w ich obrębie za uzasadnione doprecyzowanie tła związanego z okolicznościami, dookreślenie źródła informacji, podział i organizację informacji, a także udzielenie instrukcji od lidera/osoby kompetentnej. Kultury wysokokontekstowe są skoncentrowane na społecznej roli jednostki. Przywiązują wagę do informacji wynikających z kontekstu, do informacji naddanych. Istotną część komunikacji stanowią komunikaty niewerbalne, a określone sytuacje są dla nich źródłem informacji. Kultury te charakteryzuje wysoki stopień rytualizacji, co może się przejawiać m.in. poprzez używanie tytułów naukowych czy nazw stanowisk. „Komunikacja w ich obrębie bardzo często odbywa się z udziałem dygresji lub jest przerywana.


Polski sposób komunikowania ma charakter pośredni między nisko- i wysokokontekstowym. Niemiecki czy amerykański sposób komunikowania wydaje się nam często mało subtelny
i zbyt dosłowny, ale za to precyzyjny i do rzeczy” (Szopski). Kraje prawosławia, np. Rosja i Ukraina, są wysokokontekstowe, a niski kontekst występuje u ludności pochodzenia germańskiego, w krajach Europy Środkowej i Północnej (Mikułowski Pomorski 2007).


Edward Hall odnotował także, „że kultury świata można właściwie podzielić na dwie kategorie. Na te, które tolerują kontakt fizyczny przy pomocy dotyku w trakcie interakcji, a więc kultury kontaktowe, i te, u których dotyk wzbudza podejrzenie, a więc kultury niekontaktowe” (Szopski). Pierwsze z nich wymieniają dotyk; ich przedstawiciele utrzymują kontakt wzrokowy z rozmówcami i kierują słowa do interlokutorów. Dotyk jest synonimem zainteresowania. Kraje arabskie reprezentują właśnie ten podtyp kultury, choć pocałunki i uściski jako formy powitania są dopuszczalne jedynie w obrębie tej samej płci. Obejmowanie i całowanie na powitanie jest charakterystyczne także dla Polaków. Kraje Europy Północnej, Japonia, Chiny i państwa Dalekiego Wschodu to zdecydowanie kultury niekontaktowe. W społeczeństwach wielokulturowych, np. USA, dostrzega się pod tym względem zróżnicowane.


Hall jest uważany za twórcę proksemiki, „czyli dystansu przestrzennego, jaki ludzie zachowują podczas interakcji. Ten dystans zależy od czynników kulturowych i demograficznych, takich jak wiek, płeć i pozycja społeczna. Dystans, który zachowujemy podczas interakcji, wpływa na wrażenia, jakie wywieramy na uczestnikach interakcji oraz na jakość procesu komunikowania” (Szopski). Zmiany odległości między rozmówcami stanowią świadectwo pogłębienia lub oddalenia kontaktu. Antropolog wyróżnił cztery dystanse komunikowania, funkcjonujące nieświadomie, charakteryzujące relacje społeczne, określając także istniejące w ich obrębie odległości: intymny (0-30 cm), osobisty (30-120 cm), towarzyski (120-350 cm) i publiczny (350 i więcej cm). Polacy dopuszczają przestrzeń mniejszą niż ich niemieccy sąsiedzi, z kolei osoby o wyższym statusie społecznym chętniej zmniejszają swój dystans intymny niż jednostki o niższym statusie. W miejscach zamkniętych Polacy preferują zachowanie większego dystansu przestrzennego. „Niemcy generalnie cenią sobie przestrzeń i prywatność; źle znoszą naruszanie przestrzeni prywatnej. Jeśli to możliwe, granice tej przestrzeni są jasno określone i chronione przez ogrodzenia, bariery czy drzwi” (Szopski). Codzienne doświadczenie wydaje się potwierdzać tę cechę również w narodzie polskim: posesje są najczęściej ogrodzone, a dostępu do domów strzegą psy. Ponadto tendencja zdaje się wyrastać z awansu/prestiżu społecznego, który skłania do izolacji od sąsiadów.


Czas relacji


Czas jako czynnik organizujący kontakty międzykulturowe bardzo często bywa przyczyną nieporozumień. Jest on postrzegany jako wartość rygorystyczna bądź elastyczna. „Ogólnie możemy dokonać podziału kultur na mono- i polichroniczne. W kulturach monochronicznych czynności wykonywane są jedna po drugiej w ustalonej kolejności, w kulturach polichronicznych wiele spraw dzieje się jednocześnie. Ludzie w kulturach monochronicznych skupiają się na jednym zadaniu, podczas gdy polichroniści robią wiele rzeczy naraz i łatwo przerywają czynności” (Szopski). Co istotne, kultury monochroniczne są niskokontekstowe oraz doceniają projekty i wyznaczone zadania, a kultury polichroniczne są wysokokontekstowe, a koncentrują się raczej na relacjach międzyludzkich. Hall zaliczył do pierwszego typu kultur kraje Europy Północnej, a więc m.in. Polskę, Niemcy, Czechy, Ukrainę i Rosję.


Richard R. Gesteland, kolejny badacz kultur, charakteryzując kultury narodowe z punktu widzenia międzynarodowych kontaktów ekonomicznych, wyróżnił: kultury protransakcyjne, zorientowane na wykonanie zadania, i propartnerskie, zorientowane na relacje z ludźmi; kultury ceremonialne, przestrzegające obyczajów, tradycji, rytuałów i nieceremonialne; kultury monochroniczne, postrzegające czas i punktualność jako wartości, i polichroniczne, swobodnie traktujące czas; wreszcie kultury ekspresyjne i powściągliwe (Kisilowska, Przastek-Samokowa 2005).


Pierwszy rodzaj kultur został wyodrębiony na podstawie roli relacji międzyludzkich. Kraje protransakcyjne to państwa skandynawskie i germańskie. Kultury propartnerskie to kraje azjatyckie, arabskie. Drugi podział dotyczy struktury relacji. Kultury typu ceremonialnego – hierarchicznego, przywiązujące wagę do konwenansów – stanowią większość krajów azjatyckich i europejskich oraz świat arabski, natomiast nieceremonialnego, egalitarnego – Australia i Skandynawia. Kategoria stosunku do czasu pozwoliła podzielić kultury na monochroniczne, a więc terminowe, punktualne, oraz polichroniczne, traktujące czas elastycznie, bardziej skoncentrowane na ludziach wykonujących zadania niż na samych celach. Ze względu na zachowania niewerbalne, Gesteland wyróżnił kultury ekspresyjne, które są reprezentowane przez kraje śródziemnomorskie i latynoamerykańskie, i powściągliwe – reprezentowane przez kraje Azji Południowo-Wschodniej, germańskie, nordyckie.


Razem i osobno


Harry C. Triandis zaproponował przeciwstawienie kultury materialnej kulturze subiektywnej – nie duchowej, jak miało to miejsce dotychczas. Jest to punkt widzenia, który wykazuje lepszą funkcjonalność. „Kultura materialna to jest to, co istnieje, bo przyjęło określoną rozpoznawalną formę i znajduje się w ludzkim otoczeniu. Kultura subiektywna jest charakterystyczną drogą postrzegania społecznego otoczenia. Zawiera ona myśli o tym, co w przeszłości działało i przez to zasługiwało na przekazanie przyszłym pokoleniom” (Mikułowski Pomorski). Kultura subiektywna należy zarówno do jednostki, jak i do społeczeństwa. Jednostka i grupa mogą na równych prawach sięgać do kultury obiektywnej, by się rozwijać.


Kolejnym aspektem poruszanym przez Triandisa jest indywidualizm i kolektywizm. Badacz wymienia szereg cech kolektywistów i indywidualistów. Ci ostatni nie są zorientowani na zawieranie długotrwałych znajomości, podejmują szybkie decyzje, istotna jest dla nich spójność pomiędzy postawą a zachowaniem, wyraźnie formułują własne oczekiwania i tego wymagają od innych, a w sferze zawodowej i prywatnej zachowują się podobnie. Kolektywiści cenią skromność, wywiązują się z nałożonych nań obowiązków, oczekują długotrwałych relacji międzyludzkich, dobierają typy zachowań do sytuacji – oficjalna/prywatna.


W kulturze zachodniej najbardziej cenionymi wartościami – o charakterze pierwszorzędnym – są następujące wyznaczniki: indywidualność, hierarchia, męskość, wdzięczność, pieniądz, punktualność, pierwszeństwo, agresywność, szacunek dla młodych, równość kobiet, godność ludzka, wydajność, wykształcenie i szczerość. W kulturze wschodniej podobną rangę zyskują: hierarchia, macierzyństwo, męskość, pokój, skromność, kolektywna odpowiedzialność, szacunek dla starszych, dbałość o środowisko, patriotyzm, autorytaryzm (Sitaram, Cogdell 1976; Mikułowski Pomorski 2007). Obszary, które są cenione przez oba rodzaje kultur, różnią się w swoim znaczeniu pojęciowym. Pierwszy typ kultur to kraje dynamiczne, zorientowane na zmiany, rozwinięte gospodarczo, natomiast drugi ich rodzaj odznacza się pasywnością i kontemplacją, jest skupiony na przeszłości. Podział ten nie wydaje się jednak tak oczywisty, gdy weźmiemy pod uwagę narody Dalekiego Wschodu, Japonię oraz narody Azji Południowo-Wschodniej.


Polak zmienny jest


Charakterystyka Polski pod względem tzw. ducha narodu, jako jednego z krajów europejskich i w kontekście metafory kultury polskiej, to zadanie niełatwe. Anna Lubecka uważa, że Polska znajduje się na pograniczu trzech kultur: tradycyjnej, narzuconej (komunistycznej) i przyjmowanej (zachodniej), i stanowi swoisty tygiel. Polski charakter narodowy pełen jest sprzecznych cech, na które zwracają uwagę opisujący tę społeczność autorzy. Polak to jednocześnie spadkobierca postaw chłopskich i szlacheckich, co przejawia się zarówno w obrębie pozytywnych, jak i negatywnych cech: solidarność, euforia, poczucie triumfu, przechodzące w ponurą melancholię, egoizm i kłótliwość. Narodowy charakter polski wykazuje tendencję do zmian. Konkretne okresy pokoleniowe przyjmowały odpowiednie postawy, by osiągnąć cele istotne dla całego pokolenia. „Badania nad mentalnością Polaków z 1988 r. ukazują trzy orientacje: indywidualistyczno-demokratyczną, kolektywistyczno-autorytarną i egoistyczno-roszczeniową. Gdy dwie pierwsze pasują do dychotomii indywidualizm – kolektywizm, ta ostatnia nie, bo jest kombinacją drapieżnego indywidualizmu i kolektywistycznych oczekiwań” (Mikułowski Pomorski). Polaków charakteryzuje podtrzymywanie silnych więzi rodzinnych, przyjacielskich, przywiązanie do kraju. Rodzinność jest w tym wypadku ucieczką od zewnętrznego świata, oznacza bezpieczeństwo. Badacze odnajdują korzenie tej tendencji w tradycji wiejskiej i czasach komunizmu. Silniejsza identyfikacja ma miejsce na szczeblu rodzinno-przyjacielskim. Wielkie instytucje są natomiast traktowane z niechęcią, jako nieprzystępne. Polskę można zaliczyć do kręgu kultury propartnerskiej – dominuje w niej nastawienie na więzi międzyludzkie. Polski kolektywizm, zwany wspólnotowością, wynika z braku zaufania do centralnej władzy, choć stopniowo zanika u reprezentantów młodego pokolenia, zmierzając w stronę indywidualizmu, a także żeńskości. Oprócz tego „Polaków uważa się za ludzi kultur wysokiego kontekstu, co zawdzięczają pewnej hermetyczności kultury. Dalsze procesy profesjonalizacji związane z globalizacją będą z pewnością tę cechę osłabiać” (Mikułowski Pomorski). Jednocześnie związek Polaków z przeszłością jest silny, ale ich zachowania skłaniają się raczej ku prezentyzmowi.


Komunikacja międzykulturowa wymaga pogłębiania świadomości o różnicach, poznawania innych kultur, akceptowania ich wymiarów oraz czerpania z ich dziedzictwa. XXI wiek stawia przed nami nowe wyzwania, zakłada zmiany – poprzez konfrontację rodzimych wartości z obcymi powinniśmy zmierzać w stronę wzajemnego porozumienia, współpracy i szacunku, by tożsamości kulturowe utraciły antagonistyczny charakter, by stawały się wyłącznie równorzędne.


Mgr Natalia Zatka jest doktorantką Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego.


Dodaj komentarz



captcha


ho

Komentarze