Aktualności
Badania
12 Października
Opublikowano: 2017-10-12

Drony i termowizja pomagają w liczeniu zwierząt

Do tej pory liczbę zwierząt w lesie szacowano na podstawie śladów na śniegu lub liczono osobniki uciekające przed obławą. Teraz można to zrobić bardziej precyzyjnie przy pomocy dronów. Wystarczy seria nocnych przelotów nad badanym obszarem. Te metodę wykorzystują w swoim projekcie dr Stanisław Pagacz i dr Julia Witczuk z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN. Chcą w ten sposób określić liczbę zwierząt kopytnych – jeleni, dzików i saren.

Przelotów dronem dokonuje się w nocy. Kamera termowizyjna, rejestrując różnicę temperatur pokazuje zwierzęta. Ponieważ liście na drzewach mogą przesłaniać obraz, przelotów dokonuje się  zimą lub wczesną wiosną.

Projekt MiIZ PAN realizowany jest w ramach grantu Program Badań Stosowanych NCBR wspólnie z firmą Taxus SI, która dostarcza drony i zatrudnia obserwatorów.  Dron przelatuje nad lasem na wysokości 150 m – na tyle wysoko, by nie płoszyć zwierzyny – i w czasie przelotu filmuje pas ziemi o szerokości niemal 100 metrów. Po przelocie nagranie z kamery jest analizowane. Liczone są na nim zarejestrowane zwierzęta. Na razie zlicza je analizujący nagranie, ale w ramach projektu ma powstać algorytm, który będzie to robił automatycznie i na dodatek rozpoznawał poszczególne gatunki zwierząt na podstawie cech ich sygnatur termalnych.

Zdaniem badaczy z MIIZ PAN, termowizji i dronów nie da się zastosować do szacowania liczby mniejszych ssaków, np. zajęcy. W przypadku większych zwierząt kopytnych daje rezultaty i jest szybka. Wystarczy rejestrować zwierzęta w ciągu 2-3 nocy. Do tej pory badania wykonano w czterech miejscach: Drawieńskim Parku Narodowym oraz nadleśnictwach: Białowieża, Garwolin oraz Krotoszyn. Projekt kończy się w tym roku, ale potem będzie kontynuowany we współpracy z Lasami Państwowymi.

Jk

(źródło: PAP – Nauka w Polsce)

Dyskusja (0 komentarzy)