Aktualności
Badania
27 Stycznia
Opublikowano: 2017-01-27

Europa chce zwiększyć produkcję białka roślinnego o 25%

W Europie dominuje spożycie białka pochodzenia zwierzęcego, tymczasem jest sporo roślin, np. komosa ryżowa, amarantus, ciecierzyca, które mogą go dostarczyć. Dlatego też naukowcy planują zwiększenie produkcji białka roślinnego o 25%. Tego dotyczy międzynarodowy projekt „Protein2Food”, w którego realizacji uczestniczy także Instytut Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności Polskiej Akademii Nauk w Olszynie.

Wyzwanie jest spore, bo zgodnie z szacunkowymi danymi w ciągu kolejnych 35 lat liczba ludności na świecie wzrośnie o 35%. Produkcja taniej i jednocześnie bogatej w białko żywności jest sporym wyzwaniem dla naszego kontynentu, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie chcemy stosować metod modyfikacji genetycznej. Jest to więc głównie ucieczka od soi, rośliny niezwykle bogatej w białko, ale której niemal 90% upraw na świecie to rośliny modyfikowane genetycznie. Obecnie ok. 70% białek roślinnych pochodzi z importu i jest to głównie białko sojowe.

Jak zmienić ten stan rzeczy? Nowe techniki uprawy oraz zarządzania plonem, a także wzrost o 10% europejskiego areału upraw roślin bogatych w białko. Poza tym do naszej diety mają wejść białka z roślin, które do tej pory w znikomym stopniu były uprawiane. To wspomniana już komora ryżowa i amarantus, uprawiane głównie w Ameryce Południowej i u nas nie znane. Zadaniem naukowców jest zapewnienie im odpowiednich warunków agrotechnicznych, aby i u nas wydawały obfity plon. Będą początkowo uprawiane  we Włoszech i Danii. W grę wchodzą także gatunki znane w Europie. takie jak  łubin, bób, ciecierzyca i soczewica czy gryka, które się uprawia, ale niewiele i nie wykorzystuje na szeroką skalę do do produkcji preparatów białkowych.
Plan badań wygląda mniej więcej tak: najpierw z roślin strączkowych niemieccy naukowcy wyodrębnią białka; badacze z Irlandii i Szwecji wprowadzą je do konkretnych produktów. Na przykład w oparciu o amarantusa produkowane mają być odżywki dla dzieci. Naukowcy z Olsztyna – finalny produkt z białkami wyizolowanymi z roślin – ocenią pod kątem smaku i zapachu. Będą także uczestniczyć w analizie chemicznej związków biologicznie aktywnych w tych produktach, np. naturalnych przeciwutleniaczy czy oligosacharydów. Zbadają jak zabiegi agrotechniczne oraz warunki klimatyczne wpływają na zawartość tych związków w roślinach, a w końcowej fazie wartości odżywcze białka roślinnego pochodzącego z wybranych preparatów białkowych przetestują na szczurach.

W projekcie uczestniczy 19 instytucji z 13 krajów, w tym z Ugandy i Peru. Instytut Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności otrzymał dofinansowanie w wysokości ponad miliona złotych ze środków programu Horyzont 2020. Badania rozpoczęto w 2015 roku, a zakończenie prac zaplanowano na 2020 rok. Koordynatorem międzynarodowego konsorcjum jest Zakład Roślin i Nauk o Środowisku Uniwersytetu w Kopenhadze.

Jk

(źródło:PAP- Nauka w Polsce)

Dyskusja (0 komentarzy)