Aktualności
Badania
20 Lutego
Opublikowano: 2024-02-20

Jak zapewnić efektywny transfer wiedzy i innowacji do społeczeństwa?

Naukowcy wiedzą, jak mierzyć jakość życia, choć zazwyczaj sprowadza się to wyłącznie do pewnych wskaźników. Pytaniem otwartym pozostaje, czy potrafią swoje wyniki badań w odpowiedni i jasny sposób przekazać społeczeństwu.

Szacuje się, że mieszkańcy Unii Europejskiej dowiadują się zaledwie o jednej trzeciej realizowanych projektów naukowych, czy to w formie skomercjalizowanych wyników, czy popularnych opracowań. Dlaczego tylko tyle? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, a bywa bardzo skomplikowana. Bariery komunikacyjne mogą wynikać z używanego języka, niechęci naukowców do popularyzacji badań, ale także pewnych niuansów administracyjnych, związanych choćby z systemami patentowymi. W każdym razie, jeśli my – naukowcy – chcemy być widoczni w społeczeństwie i pozyskiwać publiczne środki finansowe, jesteśmy winni podatnikom przynajmniej krótkie wyjaśnienie, na co zostają wydane środki przeznaczane na naukę. To oczywiście tylko pierwszy krok, bo kolejnym jest stworzenie takiego mechanizmu, by każdy obywatel mógł dowiadywać się o celach i wynikach finansowanych badań, w szczególności ich znaczeniu dla rozwoju społeczeństwa i gospodarki, a nie wyłącznie o ich kosztach. Taki mechanizm pozwoliłby na szybki i efektywny transfer wiedzy i innowacji do społeczeństwa i stworzył dwukierunkową komunikację (społeczeństwo <-> nauka).

Transfer wiedzy i innowacji do społeczeństwa

Taka komunikacja jest kluczowa dla rozwoju nauki, społeczeństwa i gospodarki. Dzięki niej naukowcy dowiadują się o potrzebach społeczeństwa i potrafią projektować badania zgodne z nimi. Społeczeństwo zaczyna lepiej rozumieć możliwości badaczy i potrafi lepiej artykułować swoje potrzeby, jednocześnie zwiększa się szacunek wobec pracy naukowców, a gospodarka rozwija się w zgodzie z potrzebami społeczeństwa z uwzględnieniem naukowych osiągnięć. Aby wdrożyć badania ze społecznym zaangażowaniem (ang. socially engaged research, SER), należy przeprowadzać badania z mieszkańcami i dla mieszkańców, mające na celu poprawę jakości ich życia poprzez partycypację, współtworzenie i współprojektowanie. W tych zmaganiach warto również otworzyć się na interdyscyplinarne podejście, które łączy naukowców z różnych dziedzin, przemysł, instytucje rządowe i społeczeństwo. Tego typu badania są już prowadzone przez niektóre ośrodki naukowe w Polsce, np. laboratorium ekonomii behawioralnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Kluczową grupą naukowców są młodzi, początkujący badacze otwarci na nowe wyzwania społeczne i zawodowe. To oni intensywnie poszukują nie tylko miejsca na staże podoktorskie, ale i zewnętrzne możliwości finansowania własnych pomysłów badawczych. Jak to jednak zrobić bez specjalistycznej infrastruktury, obiektów i know-how niezbędnych do szkolenia początkujących naukowców w celu zdobycia umiejętności w zakresie wdrażania badań, dotyczących wyzwań społecznych i przynoszących korzyści społeczeństwu? Czy istnieją możliwości większego zaangażowania społecznego w tworzeniu nowych programów edukacyjnych, np. przez innowacyjne programy mentoringowe, a także rozpowszechniania przykładów dobrych praktyk lokalnych firm, które zostały wdrożone przez przedsiębiorczych studentów czy młodych naukowców? Zapewne tak. Przykładem są udane wdrożenia innowacji na rynek przez tworzenie spółek typu spin-off oraz jako bezpośredni transfer wiedzy z laboratoriów naukowych do firm. Jednak nie są to praktyki powszechne.

Potrzeba szerokiej współpracy świetnie wpisuje się w obecne trendy wychodzenia nauki naprzeciw społeczeństwu, biznesowi i jednostkom rządzącym. Nauka niejako powraca do swoich korzeni. O ile ekonomia klasyczna, której twórcą w XVIII w. był Adam Smith, zawierała elementy ekonomii behawioralnej, to ekonomia neoklasyczna wyewoluowała w kierunku modeli matematycznych, które bardzo upraszczały rzeczywistość. Jednakże ostatnie dekady badań z zakresu ekonomii behawioralnej pokazały, że sukces nauki jest możliwy tylko poprzez otwarcie na potrzeby społeczeństwa oraz interdyscyplinarne podejście. Zatem współpraca osób z różnych dziedzin, z różnym doświadczeniem jest po prostu niezbędna. Co najważniejsze, staje się ona coraz łatwiejsza dzięki nowym technologiom, które często dostępne są nieodpłatnie. Pozwalają one na szybką komunikację i wychodzenie poza stereotypy. W tym kontekście autorzy artykułu zastanawiali się, w jaki sposób sztuczna inteligencja przedstawiłaby transfer wiedzy i innowacji do społeczeństwa. Okazuje się, że i takie kroki z powodzeniem mogą być czynione, a przedstawia to przykładowa ilustracja przygotowana przy użyciu narzędzia DALL-E 2 by OpenAI (rys. 1).

Jak działać w praktyce?

Pytanie wcale nie jest trywialne, bowiem informacjami o sukcesach naukowcy dzielą się bardzo chętnie, a o porażkach czy choćby barierach spotkanych w trakcie realizacji badań znacznie rzadziej. Trwa przecież wielka dyskusja o tym, jak trudno publikować nieistotne statystycznie wyniki, a zwłaszcza wyniki badań, przy których badacze okropnie się namęczyli, a nie mogą pochwalić się społeczeństwu spektakularnymi wynikami. Wydaje się, że kluczem jest postawienie na prawdziwy dialog, rozmowy o charakterze warsztatów, letnich szkół, a wreszcie szczere konsultacje przedstawicieli świata nauki z samorządami lokalnymi, przemysłem i organizacjami reprezentującymi społeczeństwo. Obecnie taki dialog toczy się w obszarze nauk przyrodniczych na międzynarodowym poziomie. Działania te mają na celu zdefiniowanie i zaprojektowanie ram dla badań ze społecznym zaangażowaniem oraz zidentyfikowanie kluczowych strategii (rys. 2).

Z instytucjonalnego punktu widzenia ten model współdziałania umożliwia instytucjom identyfikację ich zdolności, procesów i potencjalnych skutków związanych z badaniami ze społecznym zaangażowaniem. Naukowcom zaś zapewnia kompleksowy obraz wymagań, możliwości wsparcia i potencjalnych skutków związanych z ich zaangażowaniem w badania. Ponadto inne instytucje mogą łatwo ocenić i zrozumieć ramy działania badań ze społecznym zaangażowaniem.

Do realizacji takiego modelu współpracy korzystne mogłoby być powstanie cyfrowego centrum doskonałości, pomagające zwłaszcza młodym badaczom w transferze wyników ich badań do społeczeństwa. Choć brzmi to jak zadanie o charakterze biurokratycznym i niekoniecznie czysto naukowym, to naprawdę wielkie wyzwanie, zwłaszcza w obliczu wcześniejszych niepowodzeń instytucji naukowych w transferze wiedzy. Tym razem szanse na powodzenie są duże, gdyż do dialogu zaproszono nie tylko samych naukowców z nauk przyrodniczych i środowiskowych, ale także osoby zawodowo zajmujące się komunikacją, psychologią i socjologią, a także ekonomią.

Kilka słów o projekcie Better Life

Łatwo napisać, znacznie trudniej wykonać modne hasła o wielostronnym zaangażowaniu i współpracy. Jednak gdyby udało się nie tylko prowadzić badania na najwyższym poziomie, ale realizacje i wyniki lepiej komunikować społeczeństwu, nasze życie naprawdę mogłoby stać się lepsze. Nie zaskakuje więc, że pomysł projektu badawczego posługuje się akronimem BETTER LIFE – nazwa pochodzi od szerszego tytułu Bringing Excellence to Transformative Engaged Research in Life Sciences through Integrated Digital Centres . Jego głównym celem jest ustanowienie europejskiego cyfrowego centrum doskonałości dla badań ze społecznym zaangażowaniem, które zapewniłoby odpowiednią infrastrukturę dla transferu wiedzy i innowacji do społeczeństwa przez młodych naukowców z Europy. Projekt wpisuje się w wizję nauk przyrodniczych w 2030 roku, która zakłada, że powinny one być przyjazne dla społeczeństwa, wspierać zrównoważony rozwój, w szczególności bioróżnorodność, zielone rolnictwo i eko-przyjazne praktyki. Wiąże się to również ze wzrostem publicznego zaufania do nauki i promowaniem współpracy.

Projekt rozpoczął się we wrześniu 2022 r. i potrwa do sierpnia 2025 r. Składa się z sześciu zadań, których realizacja ma kosztować nieco ponad 1,8 mln euro, a wykonania podjęło się dziewięć instytucji partnerskich z Czech, Estonii, Łotwy, Niemiec, Polski, Rumunii, Serbii i Włoch. Całość koordynuje Czech University of Life Sciences, a Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu – jedyny polski partner – otrzymał na realizację projektu ponad 194 tysiące euro. Uczestnicy projektu liczą, że uda się zrobić krok w kierunku lepszej współpracy nauki ze społeczeństwem, po to byśmy mieli lepsze życie.

Ewelina Marek-Andrzejewska, Marta K. Nowak, Viktoria Takacs, Piotr Tryjanowski

Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

Rys. 1. Ilustracja przygotowana przy użyciu narzędzia DALL-E 2 by OpenAI
Rys. 2. Identyfikacja problemów w projekcje BETTER LIFE
Dyskusja (0 komentarzy)