|
|
|
W polskim społeczeństwie gwara jest odbierana negatywnie, Beata Zaremba Prof. Bogusław Wyderka z Zakładu Języka Polskiego i Dialektologii Uniwersytetu Opolskiego przygotowuje naukowy słownik gwar śląskich w Polsce. Obejmie on słownictwo Górnego i Dolnego Śląska, Śląska Opolskiego i Cieszyńskiego, a nawet Słowacji. Zaczęło się wiele lat temu. Najpierw materiały zbierali prof. Stanisław Bąk i prof. Stanisław Rospond, potem prace kontynuował prof. Feliks Pluta. Zgromadzono ok. 1 mln fiszek, jednak załamanie finansowe, jakie dotknęło polską naukę na początku lat 90., spowodowało wstrzymanie prac. Dopiero w 1997 r. Instytut Śląski postanowił wznowić prace nad słownikiem, a zadanie powierzono prof. Wyderce. Germanizmów coraz mniejProf. Wyderka rozpoczął prace w 1998 r. Pierwszy tom, obejmujący słownictwo gwarowe od litery A do B, ukaże się w przyszłym roku, na razie jednak pracuje nad nim 6 naukowców oraz sztab studentów i ponad 20 rozsianych po całym Śląsku osób, które uzupełniają materiał korespondencyjnie. – Są to wykształceni poloniści albo studenci studiów podyplomowych, specjalnie wyszkoleni do pracy nad słownikiem. Zaangażowanie w prace tych właśnie osób jest jedynym sposobem na uchwycenie zmian dokonujących się w gwarze – mówi prof. Wyderka. Głównym znakiem czasu odbijającym się w gwarze jest zanik germanizmów. Proces ten następuje pomimo odradzania się języka niemieckiego na Śląsku Opolskim. Odmienny znaczyło mocnyNa razie gwara śląska ma się dobrze i prawdopodobnie jej pozycja długo nie będzie się zmieniać. – Gwara śląska ma silną pozycję społeczną, silne zaplecze emocjonalne, społeczne i historyczne – mówi prof. Wyderka i dodaje, że gwara ta będzie się rozwijać, bo trwanie w tym samym punkcie jest niemożliwe. Zmieniają się realia, niektóre zjawiska kultury materialnej i duchowej odchodzą w przeszłość, a tym samym odchodzi część słownictwa gwarowego. Wstydliwa gwaraNa Śląsku Opolskim czystą gwarą posługuje się jedynie najstarsze pokolenie, natomiast w przypadku młodych ludzi pojawia się zjawisko dyglosji, polegające na tym, że w niektórych sytuacjach używa się gwary (najczęściej w domu), natomiast w relacjach oficjalnych – języka literackiego lub kodu pośredniego między gwarą a językiem literackim. Z obserwacji prof. Wyderki wynika, że w polskim społeczeństwie gwara jest odbierana negatywnie, bo stanowi wyznacznik pozycji społecznej. I ten właśnie fakt sprzyja rugowaniu gwary z codziennego języka. Praca nad słownikiem gwary śląskiej jest więc tym cenniejsza, że ma się do czynienia ze zjawiskami pulsującymi – jedne słowa nikną, inne się pojawiają. Na tworzenie się nowych wyrażeń gwarowych ma wpływ język potoczny. – Brak pieniędzy na badania – mówi prof. Wyderka. Na trzyletnią pracę nad słownikiem otrzymaliśmy tylko 75 tys. złotych, natomiast na wydanie pierwszego tomu słownika 7 tys. Brakuje nam również narzędzi do pracy, mamy za mało komputerów. Słownictwo gwarowe zgromadzone w słowniku ograniczać się będzie do leksyki XX wieku. Koncepcja słownika pozytywnie przyjęta została m.in. przez komisję językową Polskiej Akademii Nauk. Edycja liczyć będzie kilkanaście tomów, co – przy skromnym składzie zespołu pracującego nad słownikiem – wiąże się z wieloletnią pracą. Autorka jest redaktorem naczelnym „Indeksu”, pisma Uniwersytetu Opolskiego. |
|
|