Strona główna

Archiwum z roku 2002

Spis treści numeru 3/2002

Visiting professor w Polsce
Poprzedni Następny

Agora

Redakcja „Forum Akademickiego” zwróciła się do kilkunastu osób z prośbą 
o krótką wypowiedź na temat: Dlaczego nie pojawia się w Polsce 
instytucja visiting professor? Czy jest u nas potrzebna?


Marcin Chrzanowski

Instytucja visiting professor (VP) jest istotnym elementem badań naukowych w tych krajach, w których funkcjonuje jasny i silny system finansowania i wykorzystania badań. Jeśli więc w Polsce się ona nie przyjęła, jest to jeszcze jednym przejawem słabości naszego systemu prowadzenia badań naukowych. Sporadyczne przypadki zatrudniania w polskich uczelniach uczonych z innych krajów są raczej oparte na sformalizowanych systemach wspomagających taką formę współdziałania (np. Polish U.S. Fulbright Commision) niż wynikają z autentycznej potrzeby obu stron, które w podjęciu takiej formy współpracy widzą obopólny interes.

ELEMENTY DECYDUJĄCE

Przykładem zainteresowania strony zapraszającej (w tym wypadku uczelni amerykańskiej) jest krótki list, zawierający trzy akapity, który ostatnio otrzymał jeden z pracowników naszej uczelni. Jego analiza wskazuje na elementy decydujące o podjęciu tej formy współpracy. W pierwszym akapicie mówi się, że przedstawiony przez adresata plan badawczy został przyjęty z zainteresowaniem i że jest on dobrze umiejscowiony na tle aktualnej wiedzy. Realizacja tego planu spowoduje zaawansowanie zrozumienia podstaw poruszanego zagadnienia i równocześnie pozwoli stworzyć potencjał do szerokiego zastosowania wyników badań w przemyśle. Akapit drugi stwierdza, że uczelnia przyjmująca dysponuje najnowszym wyposażeniem laboratorium badawczego, lecz równocześnie wyraża się opinię, że podjęte badania związane będą z poważną działalnością intelektualną, która zaowocuje znaczącymi publikacjami. Wreszcie, w akapicie zamykającym list podkreślone jest, że jeśli osoba ubiegająca się o pozycję VP uzyska zgodę swojej uczelni (sabbatical leave), to uczelnia zapraszająca spodziewa się uzyskać korzyści w wyniku przepływu wiedzy pomiędzy obiema stronami.

Choć powyższe stwierdzenia cytowanego listu mogą brzmieć nieco zdawkowo, to jednak osobiste doświadczenia (roczne staże naukowe w Szwecji i USA) pozwalają mi na wyrażenie opinii, że są one odbiciem autentycznych przekonań. Można sobie tylko zadać pytanie, czy nasze uczelnie zapraszając VP mogą w pełni utożsamić się z podanymi powyżej argumentami. obawiam się, że nie ze wszystkimi...

ZAPLECZE MATERIALNE

W cytowanym liście nie mówi się o warunkach finansowych, ale i tu moje doświadczenia wskazują na konieczność funkcjonowania w uczelni zapraszającej odpowiednich projektów badawczych (grantów), prowadzonych przez osobę, która jest bezpośrednim partnerem ubiegającego się o pozycję VP. Dotykamy tu zapewne najważniejszej przyczyny: zaplecza materialnego. Chodzi nie tylko o koszty badań, ale i o bezpośrednie wynagrodzenie, które musi też pokryć koszty utrzymania w uczelni przyjmującej i – przynajmniej częściowo – w miejscu stałego zatrudnienia. Ten ostatni problem jest przyczyną gwałtownego spadku wyjazdów polskich naukowców za granicę na okresy dłuższe niż miesiąc, którym przepisy nie pozwalają na wypłacanie choćby częściowego wynagrodzenia w macierzystej uczelni. Umieszczenie tych kosztów w grancie badawczym powoduje w polskich warunkach znaczne jego zwiększenie, i to zarówno dlatego, że granty są stosunkowo małe, jak i dlatego, że koszty pobytu w Polsce są znaczne, z uwagi zarówno na ceny zbliżające się do poziomu światowego, jak i na brak odpowiedniego zaplecza (np. brak mieszkań w dyspozycji uczelni zmusza do korzystania z kosztownych hoteli, brak pokoi do pracy w uczelniach itp.)

ZBĘDNA KONKURENCJA

Na koniec trzeba wspomnieć o barierze psychologicznej, ciągle w Polsce silnie hamującej wymianę osobową. Jest to problem akceptacji środowiska przyjmującego, które musi widzieć korzyści ze współpracy z osobą wizytującą uczelnię. Niestety, poza bardzo wąskim gronem osób bezpośrednio zainteresowanych, osoba VP spotyka się raczej z obojętnością i często jest traktowana jako zbędna konkurencja. W szczególności dotyczy to dydaktyki („odbieranie” godzin), choć i w dziedzinie badań (w kontekście których jest napisany niniejszy tekst) przeważa nastawienie sceptyczne.

Pewną nadzieję na zmianę roli instytucji VP można pokładać w uczestnictwie polskich badaczy w projektach finansowanych ze źródeł międzynarodowych (Unii Europejskiej, USA i innych krajów). Być może jednak i tu nie należy się spodziewać realizacji modelu VP, który tak dobrze sprawdza się w warunkach amerykańskich. Mniejsza rozległość terytorialna, inna tradycja kontaktów osobistych i hierarchiczna struktura uczelni mogą sprzyjać raczej krótkim pobytom, związanym z realizacją wcześniej zaplanowanych eksperymentów. Większe jest też znaczenie krótkich intensywnych seminariów czy udział w wykładach na różnego rodzaju studiach podyplomowych i doktoranckich. Wszystkie te formy wymagają jednak zapewnienia odpowiedniego finansowania, a więc i takiego planowania projektów badawczych lub budżetów przedsięwzięć dydaktycznych, które uwzględnia element wymiany profesorów.

Prof. dr hab. inż. Marcin Chrzanowski został wybrany na rektora Politechniki Krakowskiej na kadencję 2002-05.

Komentarze