Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





W marcu mija 40 lat od ¶mierci wybitnego anatomopatologa, którego podrêczniki doczeka³y siê wielu wydañ tak¿e po ¶mierci autora.

Miêdzy sto³em sekcyjnym a...

Piotr Kieraciñski

Doktor Wanda Ja¶kiewicz wyró¿ni³a w ¿yciu swojego ojca prof. Tadeusza ¯uliñskiego trzy okresy: lwowski, pu³awski i lubelski. Tylko pierwsze miejsce zamieszkania uczony wybra³ z w³asnej woli. Do Pu³aw pchnê³y go wojenne losy, a do Lublina – nakaz wyboru jednego miejsca pracy.

Lwowski etap ¿ycia przysz³ego profesora weterynarii to czas studiów, skromnego ¿ycia ¿aka i m³odzieñczej mi³o¶ci, zakoñczonej ma³¿eñstwem. Uczucia do narzeczonej wyra¿a³ w sposób do¶æ oryginalny: zachowa³a siê fotografia przedstawiaj±ca Tadeusza ¯uliñskiego podczas sekcji psa z dedykacj± dla przysz³ej ma³¿onki. Ju¿ wtedy zacz±³ pisaæ wiersze. Zachowa³ siê przepisany na maszynie tomik, który oferowa³ ¿onie na sze¶ciolecie znajomo¶ci. W notatkach profesora jest te¿ m.in. pie¶ñ, która byæ mo¿e by³a hymnem korporacji akademickiej Lutico−Venedia, najstarszej we Lwowie, do której nale¿a³. Pani Wanda, id±c z wnukami 1 listopada na cmentarz, recytuje im wiersz ojca napisany na tê okazjê.

Pu³awskie losy rodziny rozpoczê³y siê w 1942 r. W³adze niemieckie przenios³y m³odego uczonego s³u¿bowo ze Lwowa do Wydzia³u Weterynaryjnego Pañstwowego Instytutu Naukowego Gospodarstwa Wiejskiego w Pu³awach. Pocz±tkowo ¯uliñscy mieszkali w dzielnicy oddalonej od pa³acu, gdzie mie¶ci³ siê instytut. Po wojnie otrzymali s³u¿bowe mieszkanie w skrzydle pa³acu. Tadeusz ¯uliñski bra³ udzia³ w tworzeniu Instytutu Weterynaryjnego, wyodrêbnionego z PINGW, oraz w tworzeniu Wydzia³u Weterynaryjnego UMCS. Równocze¶nie raz w tygodniu je¼dzi³ z wyk³adami z weterynarii s±dowej do SGGW w Warszawie.

W Pu³awach kwit³o bujne ¿ycie towarzyskie, kontynuacja kontaktów, które zawi±za³y siê jeszcze podczas wojny, gdy – jak wspomina Pani Wanda – „kompanów do kieliszka nie brakowa³o, a i dostêp do s³u¿bowego alkoholu nie by³ utrudniany”. W niewielkim miasteczku, które jeszcze niedawno by³o ma³± ryback± osad± nad Wis³±, mie¶ci³o siê kilka instytutów naukowych. ¦rodowisko inteligenckie, spragnione rozrywki, musia³o samo j± sobie zapewniæ. To wyzwala³o energiê. ¯uliñski uczestniczy³ w pracach amatorskiego teatru – re¿yserowa³ przedstawienia i gra³ w nich g³ówne role. Z dzia³alno¶ci± pu³awskiego teatru zwi±zane s± zabawne, choæ niekiedy gro¼nie wygl±daj±ce, wydarzenia. Do jednego z przedstawieñ Tadeusz ¯uliñski zgoli³ charakterystyczny ma³y w±sik i gdy wkrótce potem przyjecha³ do Lublina na zajêcia szli za nim, bacznie go obserwuj±c, dwaj m³odzi mê¿czy¼ni. Dopiero gdy doszed³ do drzwi swej katedry, podeszli do profesora. Okaza³o siê, ¿e to studenci, którzy nie byli pewni, czy rozpoznaj± swojego wyk³adowcê, a chcieli uzyskaæ wpis do indeksu. Z Pu³aw dr Wanda Ja¶kiewicz wspomina znakomit± kuchniê. Wiêkszo¶æ produktów pochodzi³a z okolicznych gospodarstw. Menu uzupe³nia³a dziczyzna zdobyta przez samego uczonego – prof. ¯uliñski by³ zapalonym my¶liwym. Ucztowanie nale¿a³o do kanonów ¿ycia towarzyskiego w pu³awskim ¶rodowisku naukowym tamtych lat.

Okazuje siê, ¿e wymóg zatrudnienia uczonego w jednym tylko miejscu pracy nie jest nowy. W 1955 prof. ¯uliñski dosta³ wybór: pozostaæ w Pu³awach lub przenie¶æ siê do Lublina do wyodrêbnionej w³a¶nie z UMCS Wy¿szej Szko³y Rolniczej. Ze wzglêdu na studentów wybra³ Lublin. Tak rozpocz±³ siê trzeci etap ¿ycia profesora. Do mieszkania na Sowiñskiego przenios³y siê czê¶ciowo zwyczaje z Pu³aw. Nale¿a³o do nich celebrowanie imienin. 28 pa¼dziernika na parking przed uniwersyteckimi zabudowaniami podje¿d¿a³ autokar wype³niony go¶æmi z Pu³aw. Przybywali te¿ przyjaciele z uczelni. W kolejce do jubilata potrafi³o siê ustawiæ 30 osób. Potem trzeba je by³o zmie¶ciæ za sto³em. ¯ona profesora, Maria ¯uliñska, gotowa³a wielkie gary potraw, a na deser, galicyjskim zwyczajem, podawa³a w³asnorêcznie przyrz±dzone torty.

Prof. ¯uliñski od pocz±tku pracy w lubelskiej uczelni bardzo lubi³ studentów. W niezwykle ciê¿kich powojennych latach wspomaga³ ich ¿ywno¶ci±, o czym wspomina prof. Anna C±ka³a. By³ opiekunem studenckiego teatru „Pegaz”, pisa³ dla niego teksty. Prof. ¯uliñski by³ te¿ kuratorem Ko³a Medyków Weterynaryjnych oraz chóru akademickiego WSR w Lublinie. W marcu mija 40 lat od ¶mierci wybitnego anatomopatologa, którego podrêczniki doczeka³y siê wielu wydañ tak¿e po ¶mierci autora – ostatnie w latach 90. XX wieku.

W tek¶cie wykorzysta³em niepublikowane wspomnienia dr Wandy Ja¶kiewicz, córki prof. Tadeusza ¯uliñskiego.
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje