Aktualności
Instytuty naukowe
22 Sierpnia
Źródło: wim.mil.pl
Opublikowano: 2019-08-22

WIM: symulatory rannych na polu bitwy

Symulatory wysokiej wierności, instruktorzy za lustrem weneckim, pozoranci, wielu rannych naraz – to niektóre z elementów szkolenia realizowanego w Pracowni Stymulacji Medycznej w Centrum Kształcenia Podyplomowego, Doskonalenia Zawodowego i Symulacji Medycznej (CKPDZiSM) Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, w którym trwa seria szkoleń dotyczących medycyny pola walki. Kursy prowadzone są przy użyciu najnowocześniejszych symulatorów medycznych, a scenariusze oparto na analizie najczęstszych przyczyn zgonów rannych żołnierzy: masywnych krwotokach, niedrożności dróg oddechowych czy odmie. Ta wiedza może pomóc ratować zdrowie i życie także w czasie pokoju.

Wprawdzie nie mamy wojny, ale…

– Są trzy duże grupy sytuacji, w których na pewno te umiejętności mogą zostać wykorzystane. Dwie faktycznie dotyczą działań stricte wojskowych. Oczywiście Polska bezpośrednio nie uczestniczy – na szczęście – w konflikcie zbrojnym, ale posiadamy przecież kilka kontyngentów zagranicznych. Mimo że żołnierze nie operują w strefie działań wojennych, nie możemy zakładać, że to się nie wydarzy i wysyłać ludzi kompletnie nieprzygotowanych. Druga grupa zdarzeń to wszystkie codzienne sytuacje w trakcie służby wojskowej, na terenie jednostki, poligonu – wyjaśnia płk lek. med. Jarosław Kowal, zastępca dyrektora WIM.

Umiejętności ratownicze zdobyte na symulatorach można także wykorzystać w sytuacjach niemilitarnych, np. wybuchu gazu, eksplozji kotła parowego czy zamachu terrorystycznego.

W przypadku zamachu terrorystycznego, na co zwraca uwagę płk Kowal, często bardzo dużo ofiar powoduje nie sam zamach, ale jego pochodne. Chodzi m.in. o niepodjęcie skutecznych działań ratujących życie, choćby z powodu niewiedzy, braku umiejętności praktycznych w sytuacji, gdzie naraz jest wielu poszkodowanych.

Z kolei Agnieszka Słupecka, kierownik CKPDZiSM, dodaje, że, przekazywane przez instruktorów umiejętności mogą przydać się także w sytuacji, gdy mamy do czynienia z dużymi wypadkami komunikacyjnymi. – Wówczas trzeba bardzo szybko zdecydować, komu najpierw udzielić pomocy, trzeba umieć skutecznie zsynchronizować działania. Nasze kursy tego uczą, zapraszamy na nie także cywilnych lekarzy, ratowników, pielęgniarki. Tę wiedzę warto implementować do medycyny cywilnej.

JK

(Źródło: Rynek Zdrowia)

Dyskusja (0 komentarzy)