Aktualności
Konkursy
22 Kwietnia
Źródło: www.pwr.edu.pl
Opublikowano: 2024-04-22

Studenci PWr najlepsi w konkursie Urban Design Award w Pradze

Studenci Politechniki Wrocławskiej zwyciężyli w międzynarodowym konkursie urbanistycznym organizowanym przez Wydział Architektury Politechniki Czeskiej w Pradze. Jurorzy docenili przygotowaną przez polskich studentów kompleksową koncepcję rewitalizacji dzielnicy Podgórze w Wałbrzychu.

Międzynarodowy konkurs Urban Design Award od 28 lat organizowany jest przez Wydział Architektury Politechniki Czeskiej w Pradze we współpracy ze Stowarzyszeniem Urbanistyki i Planowania Przestrzennego Republiki Czeskiej. Oceniane są w nim prace nadesłane przez studentów kierunków związanych z architekturą i urbanistyką z uczelni krajów Grupy Wyszehradzkiej. Jurorzy to architekci i planiści niezwiązani ze środowiskiem akademickim – założenia projektowe są zatem konfrontowane z doświadczeniem praktyków.

W tegorocznej edycji nagrodę za pierwsze miejsce odebrali Maja Stankowska i Mateusz Baranowski, studenci II roku Architecture and Urban Planning na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej. Ich praca, jak podkreśliło w swoim werdykcie jury, zawiera bardzo skrupulatne analizy, m.in. kompozycji urbanistycznej, stanu zabudowy, zieleni, organizacji ruchu pieszego i wielu innych aspektów, a ich efekty studenci przedstawili na szczegółowych mapach terenu i w formie ogromnej makiety, która odwzorowuje całą dzielnicę (i zajmuje obecnie sporą część ich studenckiego pokoju).

Dzięki tak wnikliwym studiom nad tą dzielnicą autorzy projektu mogli zaproponować adekwatne rozwiązania dla tej przestrzeni – podkreślali jurorzy, zwracając uwagę, że studenci analizowali możliwy wpływ zaproponowanych przez nich rozwiązań na podniesienie jakości życia mieszkańców wałbrzyskiego Podgórza.

Masterplan dla Podgórza

Projekt powstał jako zaliczenie na zajęcia Revitalization of Urban Structures prowadzone przez dr inż. arch. Annę Małachowicz z Katedry Urbanistyki i Gospodarki Przestrzennej. Cała grupa mierzyła się z wyzwaniem przygotowania projektów rewitalizacyjnych dla różnych części Wałbrzycha.

Podgórze to część miasta, która najbardziej ucierpiała, gdy Wałbrzych musiał radzić sobie ze skutkiem zamknięcia kopalni i upadku wielu zakładów przemysłowych – podkreśla Maja Stankowska. – Podczas inwentaryzacji w terenie mieliśmy okazję przyjrzeć się wielu zaniedbanym miejscom tej dzielnicy, ale jednocześnie przekonaliśmy się, jak duży potencjał ma ta przestrzeń.

Autorzy zwycięskiej pracy zaznaczają, że przygotowane przez nich opracowanie to strategia rozpisana na wiele lat, na którą należy patrzeć bardziej jak na szeroki katalog różnych możliwości dla Podgórza (ale i innych podobnych obszarów) niż plan do zrealizowania np. w pięć lat.

Studenci zaplanowali cztery fazy rewitalizacji. Pierwsza to „przywrócenie rzeki”. Płynąca przez dzielnicę Pełcznica jest w dużej części zasypana lub przykryta. Autorzy koncepcji proponują odkrycie jej i zagospodarowanie jej brzegów, tak by stworzyć mieszkańcom zielone przestrzenie rekreacyjne, a jednocześnie utworzyć wzdłuż rzeki szlak wiodący turystów w góry.

Proponują także m.in. transformację istniejących parków kieszonkowych w ogrody deszczowe oraz niezagospodarowanych placów w „place wodne”. Mogłyby być to np. „skateparki” które w razie większych opadów i podniesienia się poziomu rzeki gromadziłyby nadmiar wody stając się wodnymi zbiornikami. Interwencje te przy jednoczesnym zachowaniu przestrzeni na tereny podmokłe i bagna są ważnymi czynnikami sprzyjającymi bioróżnorodności w mieście.

W drugim etapie rewitalizacja skoncentrowałaby się na „strefie komercyjnej” – tak by pobudzić rozwój lokalnego handlu i usług. Czynnikami przywracającymi ten obszar do życia i zachęcającymi mieszkańców to spędzania tam czasu byłoby: ograniczenie ruchu samochodowego, przywrócenie rzeki oraz usprawnienie ruchu pieszych i rowerzystów, co poprawiłoby jakość powietrza i stworzyłoby bardziej przyjazne otoczenie.

A do tego – w założeniach studentów – stworzenie reprezentacyjnego placu, wprowadzenie nowych usług publicznych oraz zaproponowanie zachęt dla lokalnych przedsiębiorców (np. w formie niższego czynszu w lokalach miejskich) sprzyjałyby powstawaniu nowych sklepów, lokali gastronomicznych oraz rozrywkowych służących lokalnej społeczności i przyciągających turystów.

W fazie trzeciej studenci proponują zmianę funkcji opuszczonego kościoła ewangelickiego, który miałby stać się centrum integracji lokalnej i ośrodkiem kultury.

To piękny architektonicznie obiekt, który popada w ruinę. Niedaleko zbudowano kościół rzymskokatolicki, więc nie ma tam planów, by budynek pełnił znów funkcje sakralne. By go ocalić, konieczne jest przemyślenie na nowo jego roli – przekonuje Maja Stankowska. – Proponujemy, by stał się miejscem związanym z kulturą, bo to nie powinno budzić sprzeciwów czy poczucia niestosowności.

Koncepcja zakłada też stworzenie atrakcyjnego placu przy kościele i wkomponowanie go w proponowaną strefę kultury, w której znalazłyby się również kino, dom spokojnej starości, młodzieżowy dom kultury oraz centrum aktywizacji społeczności lokalnej, a także przestrzenie warsztatowe i wystawiennicze. Studenci wierzą, że taka różnorodność funkcji poprawi integrację międzypokoleniową oraz stworzy miejsce aktywne i otwarte dla każdego.

Ostatni z etapów dotyczy rewitalizacji obszarów postindustrialnych – zamkniętych przed laty zakładów produkcyjnych, które mogłyby stać się miejscem dla nowych firm lub zmienić swoją funkcję, przy jednoczesnym zadbaniu o zielone otoczenie i rozwiązania korzystające z odnawialnych źródeł energii.

Dziedzictwo historyczne to ważny aspekt w naszej koncepcji – podkreśla Mateusz Baranowski. – Brak pieniędzy, świadomości i wrażliwości społecznej sprawiają, że wiele wyjątkowych obiektów popadających w ruinę jest aktualnie burzonych przez co szansa na ich rewitalizację zostaje bezpowrotnie utracona. Dyskusje: „zostawiać czy burzyć?” w konkretnych przypadkach są tam na pewno bardzo trudne. Przekonujemy w swojej koncepcji, że zachowanie tej historycznej architektury jest ważne dla miasta i jego tożsamości, ale i dla atrakcyjności turystycznej. Wierzymy, że prędzej czy później znajdzie się inwestor, który podejmie wyzwanie przywrócenia tych obiektów do życia. Naszym obowiązkiem, jest więc utrzymanie ich w jak najlepszej kondycji do tego czasu – dodaje.

źródło: PWr

Dyskusja (0 komentarzy)