Jak pogodzić to, co historyczne i zabytkowe z nowoczesnością, aby to, co stare, było przyjemne, ładne i wygodne? Na to pytanie ma dać odpowiedź projekt Laboratorium Regionów, w którym biorą udział naukowcy z Politechniki Warszawskiej i Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.
Laboratorium Regionów to projekt badawczo-wdrożeniowy realizowany od ponad pół roku przez Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki. Jego partnerami w tym przedsięwzięciu są: Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej i Katedra Architektury Krajobrazu Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego. Misją Laboratorium Regionów jest ochrona integralności architektonicznej i urbanistycznej oraz tożsamości regionów, a głównym zadaniem – zwiększanie świadomości i wiedzy na temat dziedzictwa architektonicznego i urbanistycznego Polski, rozumianego jako jej dziedzictwo kulturowe. Pierwszym polskim regionem objętym programem Laboratorium Regionów są Warmia i Mazury, a dokładniej dwa warmińskie miasta – Barczewo i Reszel.
Architektura i układy urbanistyczne Prus Wschodnich, czyli dzisiejszej Warmii, Mazur i Powiśla dość znacząco różnią się od Mazowsza czy Podlasia. Nowi mieszkańcy zastałego ładu nie uznawali za swe dziedzictwo i traktowali go co najmniej bez poszanowania. Skutek jest taki, że już straciliśmy wiele bezcennych zabytków architektury i urbanistki i wiele na skutek różnych przekształceń zatraciło swój zabytkowy lub historyczny charakter – wyjaśnia dr inż. arch. kraj. Marta Akincza z Katedry Architektury Krajobrazu UWM.
Obszarem działań Laboratorium są małe miasta do 30 tys. mieszkańców, przez pryzmat których definiowane będzie pojęcie tożsamości regionalnej. Celem przedsięwzięcia jest wypracowanie rozwiązań służących ochronie integralności architektonicznej i urbanistycznej regionów oraz budowanie potencjału ekonomicznego współczesnych miast w oparciu o ich tożsamość architektoniczną.
Projekt zakłada wyjazdy studyjne do wybranych europejskich miast i obszarów wiejskich, w trakcie których badacze zapoznają się z praktykami stosowania spójnego kodu architektonicznego w budowaniu potencjału ekonomicznego i kulturowego miejsca i poprawie ładu przestrzennego. Pierwszy z takich wyjazdów już się odbył. Kilka miesięcy temu polscy naukowcy odwiedzili dwa niemieckie landy, aby zobaczyć, jak nasi sąsiedzi radzą sobie z zachowaniem zabytków i ich adaptacją do współczesnych potrzeb. Najpierw pojechali do miast Północnej Nadrenii-Westfalii: Kempen, Straelen, Warburga, Krefeld Inn i Hallenbergu. Potem do Parchim, Grabow i Güstrow w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.
Miasteczka w Północnej Nadrenii-Westfalii to bardzo dobre przykłady dbałości o zabytki i ich adaptacji do współczesnych potrzeb. To nie są muzea – to miasta, w których normalnie żyją ludzie. Natomiast miasta w Meklemburgii odwiedziliśmy dlatego, ponieważ ten region jest podobny do warmińsko-mazurskiego. Interesowało nas, jak mieszkańcy adaptują je do współczesności – wyjaśnia dr Akincza.
Eksperci spotkali się z przedstawicielami lokalnych struktur samorządowych, pracownikami wydziałów planowania, architektami i instytucjami kultury zaangażowanymi w edukację na temat historii rozwoju architektonicznego i urbanistycznego miasteczek. Zapoznali się z: koncepcjami tworzenia nowej architektury w kontekście historycznym, projektami odbudowy i rewitalizacji miasteczek niemieckich, sposobami godzenia planowania przestrzennego z dziedzictwem architektonicznym i urbanistycznym. Rozmawiali także z mieszkańcami. Ci dla projektu są bardzo ważni, bo przecież chodzi w nim o to, aby miasta miały swój charakter, ale też, aby były przyjazne dla mieszkańców, a nie tylko turystów.
Niemcy wyznają zasadę, że miasta mają żyć i przetrwać dla przyszłych pokoleń. Ich stosunek do zabytków jest mniej rygorystyczny, niż u nas. Mają np. katalogi materiałów i detali architektonicznych dopuszczonych do stosowania w danej miejscowości, z których inwestor może wybierać. Jeśli wybierze droższe, ale w duchu oryginału – to miasta zwracają mu różnicę nadpłaconą nad cenę katalogowych detali. Jednocześnie w Niemczech można np. wpisać na listę zabytków chronionych panoramę miasta – opowiada dr Akincza.
Zaangażowanie mieszkańców – rozumianych jako aktorów i kreatorów działań inwestycyjnych – w proces identyfikacji kodu architektoniczno-urbanistycznego regionu/miejsca to innowacyjna metoda badawcza stanowiąca rdzeń projektu. Laboratorium Regionów korzysta też z narzędzia, jakim jest Urban Lab. Polega ono na współpracy miasta z instytucjami, podmiotami naukowymi, przedsiębiorcami i NGO, ma na celu poprawę jakości życia mieszkańców poprzez innowacyjne rozwiązanie zidentyfikowanych problemów oraz wygenerowanie dodatkowej wartości przy wykorzystaniu zasobów miejskich.
Współpracując zarówno z samorządami miast, partnerami publicznymi i prywatnymi, a przede wszystkim z mieszkańcami, staramy się zastosować nasze badania w praktyce, wykorzystując miasteczka biorące udział w projekcie jako żywe laboratorium – tłumaczą inicjatorzy przedsięwzięcia z Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki.
Przeprowadzone badania i pozyskane dane posłużą do stworzenia Narzędziownika Regionów – czyli praktycznej i funkcjonalnej pomocy dla urzędników, mieszkańców, architektów, inwestorów, która może stanowić wsparcie dla decyzji dotyczących planowania przestrzennego regionu. Nazwa to polskie tłumaczenie angielskiego „tool kit”, czyli pudełka z narzędziami niezbędnymi do pracy. Będzie pokazywać, jak bez psucia i likwidowania adaptować zabytki do nowych funkcji.
Narzędziownik będzie nie tylko kompleksowym zbiorem wytycznych przestrzennych i architektonicznych, ale również wypracowanym wspólnie z mieszkańcami – przy pomocy i ze wsparciem badaczy i ekspertów – praktycznym narzędziem z poradami i praktycznymi rozwiązaniami odpowiadającymi na pytanie „Po co to się robi?” i „Jak to się robi?” – zapowiadają naukowcy biorący udział w Laboratorium Regionów.
MK, źródło: UWM, www.niaiu.pl