Życie akademickie

Czytelnia czasopism

Priorytety

Na rozwój jakich kierunków badań Polska winna położyć nacisk w najbliższych kilku latach? Takie pytanie zadaje w swej sondzie redakcyjnej najnowszy numer biuletynu KBN „Sprawy Nauki” (nr 5/04). Zdaniem prof. Lecha W. Zachera z Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego, na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi, gdyż można mówić jedynie o kryteriach wyboru. Jednym z nich może być określanie typu badań, jakie należałoby prowadzić wychodząc z oceny potencjału naukowego, drugie mogłoby wynikać z potrzeb gospodarczych kraju, trzecie związane jest z wykorzystaniem środków Unii na badania i rozwój w tych dziedzinach, w jakich możemy być uczestnikami programów międzynarodowych. Z kolei prof. Krzysztof J. Kurzydłowski, zastępca przewodniczącego KBN, proponuje prowadzenie badań w obszarze nowych źródeł i nośników energii, w tym bazujących na wodorze. Ich realizacja może umocnić pozycję Polski jako filaru bezpieczeństwa energetycznego Europy - mówi. Prof. Jerzy Błażejowski, przewodniczący Rady Głównej, za najistotniejsze kierunki polskich badań uznaje ochronę środowiska naturalnego i zdrowia człowieka, a także biotechnologię i żywienie, technologie informacyjne, nowe materiały oraz czyste technologie, a w zakresie nauk humanistycznych to wszystko, co dotyczy naszej narodowej kultury i naszego miejsca w rodzinie narodów Europy i świata.

Na grudniowym Zgromadzeniu Ogólnym PAN prof. Robert Gałązka z Instytutu Fizyki PAN zwracał uwagę, że środowisko uczonych i polityków nie bierze pod uwagę ani nowych zapisów konstytucji UE, ani nie dyskutuje nad możliwością odzyskania dla polskiej nauki pieniędzy, jakie będziemy płacić do budżetu Unii. Teraz, w wywiadzie Ile damy, a ile weźmiemy?, uczony mówi, że Polska będzie płacić 2,5 proc. budżetu UE, czyli w każdym z obszarów tego budżetu będziemy mieli swoje 2,5 proc., także w nauce. W praktyce oznacza to, iż nasza składka na naukę wyniesie co najmniej 600 mln zł. Zdaniem prof. Gałązki, optymistycznie rzecz biorąc, odzyskamy z tego nie więcej niż 200 mln zł, a na dodatek nie będzie to ani rok, ani dwa po naszym wstąpieniu do UE. Oznacza to, że 400 mln zł dajemy UE na finansowanie nauki w dużo bogatszych niż my państwach.

(ami)

Harmonijny rozwój

O przebiegu i efekcie spotkania władz Uniwersytetu Gdańskiego z parlamentarzystami pomorskimi czytamy w kwietniowym numerze „Gazety Uniwersyteckiej”, pisma społeczności akademickiej Uniwersytetu Gdańskiego (nr 4/04).

Bezpośrednim i najważniejszym powodem spotkania była dyskutowana ustawa „Prawo o szkolnictwie wyższym”. Mieliśmy też pewien samolubny cel, by wykorzystać obecność parlamentarzystów i przekazać najważniejsze informacje o planach uniwersytetu - powiedział prof. Andrzej Ceynowa, rektor UG - przedstawiając zebranym najważniejsze zamierzenia inwestycyjne uczelni. Dotyczą one przede wszystkim rozbudowy trzech kampusów: w Sopocie, Gdyni i Oliwie oraz budowy centrum konferencyjnego w Sopocie.

Jak czytamy, władzom uniwersytetu zależało raczej na wykazaniu, że ta instytucja całkiem nieźle radzi sobie również z pozyskiwaniem funduszy, chociaż jej statutowa działalność nie na tym polega. Zdaniem prof. Janusza Najdera, prorektora ds. rozwoju i finansów, szansą dla rozbudowującej się uczelnianej bazy są nie tylko fundusze europejskie, lecz także pozostające w gestii marszałka województwa operacyjne programy rozwoju regionalnego. (...) przeszkodą w racjonalnym gospodarowaniu takimi pieniędzmi wydaje się być brak narodowej strategii rozwoju, niemożność przesuwania ich na cele uznawane za priorytetowe. Prof. Bernard Lammek, prorektor ds. nauki, zwrócił z kolei uwagę na to, iż fundusze unijne nie staną się radykalnym rozwiązaniem. Pozyskiwanie funduszy na badania naukowe będzie w najbliższym czasie zdeterminowane faktem naszej akcesji do wspólnoty. Od dawna dobrze poruszamy się w europejskiej przestrzeni badawczej. Mamy liczne przedsięwzięcia, które będą „konsumować” unijne fundusze. (...) Fundusze strukturalne dotyczą jednak dużych projektów i głównie z zakresu nauk eksperymentalnych. (...) Tymczasem harmonijny rozwój uczelni wymaga też badań własnych, aktywności młodych naukowców - również w dziedzinach nauk społecznych czy humanistycznych. Prof. Lammek uwadze parlamentarzystów polecił też kwestię finansowania nauki w ramach indywidualnych grantów, działalności statutowej i badań własnych oraz sprawę likwidacji dotacji na zakup czasopism naukowych. Z kolei prof. Halina Piekarek-Jankowska mówiła o zmianach w procesie nauczania. Najistotniejsze z nich to wprowadzany trójstopniowy system nauki, czyli trzyletnie studia licencjackie zawodowe, dwuletnie magisterskie i czteroletnie doktoranckie.

Nowe wyzwania

Wywiad z prof. Piotrem Wachem, rektorem Politechniki Opolskiej, zamieszczają „Wiadomości Uczelniane” Politechniki Opolskiej (nr 8/04).

Istniejąca od 45 lat uczelnia kształci obecnie 12 tys. studentów, z czego ok. 7,5 tys. studiuje na studiach dziennych. 14 kierunków studiów kończy rocznie ok. 2 tys. osób. Największą popularnością cieszą się takie kierunki, jak: informatyka, fizjoterapia, wychowanie fizyczne, a także turystyka i rekreacja czy inżynieria środowiska. W ofercie edukacyjnej PO nie brakuje również studiów podyplomowych. Do najbardziej popularnych należą studia z zakresu zastosowań informatyki adresowane zarówno do nauczycieli, jak i administratorów sieci komputerowych. Dużym zainteresowaniem cieszą się też studia z zakresu audytu finansowego i kontroli wewnętrznej, organizowane z udziałem Polskiego Instytutu Kontroli Wewnętrznej. Prowadzone są też studia dające umiejętność pisania zaawansowanych wniosków oraz wniosków dostępnych poprzez różnego rodzaju granty i programy europejskie czy uruchamiane co dwa lata studia typowo techniczne - gospodarka energetyczna.

Uczelnia ma opracowane zarówno plany rozwoju, jak i strategię na najbliższych 15 lat. W strategii dominują dwa tematy, jednym z nich są sprawy inwestycyjne - mówi prof. Wach. - Drugim ważnym zadaniem jest rozwój młodej kadry naukowej i kompetencji naukowych wraz ze wzrostem konkurencyjności naszych zespołów badawczych. Nadal w centrum naszej uwagi jest rozwój międzynarodowej współpracy naukowej. Właśnie zakończyła się wizytacja doradców z Unii Europejskiej w zakresie systemu ECTS, którzy oceniali przygotowanie politechniki w zakresie możliwości przyjęcia studentów z Unii. Jestem bardzo zadowolony z przebiegu tych rozmów. O walorach naszego ośrodka decyduje jakość naszego kształcenia, a także warunki życia w mieście, jego położenie, atrakcyjność regionu, jego wielobarwność itp. Środowisko nasze jest, moim zdaniem, dobrze przygotowane do podjęcia nowych wyzwań, jakie stawiają przed nami stale zmieniające się warunki współczesnego życia.

Reorientacja myślenia

Społeczne powinności pedagogiki to wiodący temat rozmowy z prof. Tadeuszem Lewowickim, przewodniczącym Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk. Jej tekst publikuje na swych łamach .Konspekt”, pismo Akademii Pedagogicznej w Krakowie (nr 16-17/03).

Nauki pedagogiczne, podobnie jak wszystkie nauki humanistyczne i społeczne, muszą wciąż mierzyć się z problemami związanymi z rozwojem cywilizacji, z problemami społecznymi - uważa prof. Lewowicki. Wyzwaniem dla pedagogiki w naszym kraju jest ukształtowanie modelu (a raczej modeli) teorii i praktyki edukacyjnej na miarę potrzeb i oczekiwań współczesnych Polaków. Wymaga to daleko idącej reorientacji myślenia pedagogicznego, wyobrażeń o edukacji w warunkach nowego ustroju, integracji europejskiej i wolnorynkowej konkurencji. Jednocześnie wymaga to wyraźnego określenia aksjologicznych podstaw edukacji, zachowania uniwersalnych idei humanizmu i kształtowania wzorów wartościowego i godnego życia w świecie współczesnym. W wymiarach praktyki społecznej oznacza to potrzebę opracowania m.in. nowych propozycji powszechnej edukacji szkolnej i pozaszkolnej, lepszych metod i form zapobiegania i zmagania się z patologiami, opracowania koncepcji edukacyjnego wykorzystania mediów publicznych, którym przypisana jest istotna misja społeczna.

(ami)