Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1999

Spis treści numeru 5/1999

Czytelnia czasopism
Poprzedni Następny

Bywa, że czasopisma uczelniane zawierają zbyt wiele istotnych tekstów. Czasem z kolei, w piśmie przeładowanym czystą informacją, trudno znaleźć cokolwiek choć trochę subiektywnego, indywidualnego czy oryginalnego.

UCZELNIA JAKO PRZEDSIĘBIORSTWO

Kłopot ten nie dotyczy toruńskiego "Głosu Uczelni", pisma Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Tu zawsze znajdziemy bogactwo publicystycznego wysłowienia. Nr 4/99 przynosi artykuł Jana A. Piszczka Zagrożenie i naruszenie renomy uczelni. Autor podejmuje próbę przedstawienia zachowań/czynów/zdarzeń mogących stanowić zagrożenie czy też naruszenie renomy szkoły wyższej. Korzysta przy tym z ustawy o szkolnictwie wyższym i ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Ta ostatnia mówi np. o wprowadzającym w błąd oznaczaniu przedsiębiorstwa, towarów lub usług, fałszywym lub oszukańczym oznaczaniu pochodzenia geograficznego towarów lub usług, naruszaniu tajemnicy przedsiębiorstwa, utrudnianiu dostępu do rynku, nieuczciwej reklamie i innych czynach sprzecznych z prawem lub dobrymi obyczajami. Autor podaje przykład znanego naukowca zatrudnionego na specjalnych zasadach przez drugorzędną uczelnię, która spodziewa się z tego powodu podniesienia prestiżu. Załóżmy, że uczony ten, przy okazji publikacji, sympozjów i w życiu publicznym ukrywa fakt, że jest profesorem także i tej uczelni. Jego zachowanie przypomina więc (...) wprowadzające w błąd oznaczenie towarów i usług, a także fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów i usług - konkluduje Jan Piszczek.

KOMBINAT PRACUJE

Od towarów i usług przejdźmy do produktów. Czym jest produkt szkoły wyższej? zastanawia się Jan Andreasik ("Nasze Forum", Biuletyn Informacyjny Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Zamościu, nr 3/99). Stwierdzenie, że produktem tym jest absolwent uważa autor za myślowy stereotyp. Rewidując go stawia tezę, iż produktem szkoły wyższej powinien być system dydaktyczny. A tymczasem: Po dwudziestu latach pracy zawodowej w uczelniach wyższych muszę stwierdzić - powiada autor - że obecnym standardem uczelni wyższych (nietechnicznych) jest system ukształtowany od lat, na który składają się wykłady i ewentualnie ćwiczenia. Wykładowcy mówią, studenci słuchają lub nie słuchają, notują, każdy na swój sposób i odtwarzają na egzaminach to, co zanotują. (...) Ćwiczenia to w większości trywialne zadania cząstkowe, dotyczące utartych elementów danej teorii. Całość, to szarzyzna terminologiczna. Lepiej jest oceniany student, który wykuje na pamięć więcej regułek i w bardziej przytomny sposób odtworzy je na egzaminie.

TOŻSAMOŚĆ CZY WIZJA?

Uczelnię jako przedsiębiorstwo traktuje też Maria Fic w artykule Zarządzanie strategiczne - wymóg XXI wieku, zamieszczonym w lutowym numerze biuletynu WSP w Zielonej Górze ("Głos Uczelni" nr 1/99). Przyszłość niesie wielkie zmiany o szerokim zasięgu - pisze autorka tekstu. - Nadchodzi tzw. trzecia fala zmian, która spowoduje, że organizacje muszą się przystosować nie do powolnych zmian, lecz do rewolucji. Uczelnia działa w pewnym otoczeniu. Może być ono "spokojne" lub "niespokojne". Zachodzące zmiany powodują, że otoczenie zmienia się w kierunku otoczenia niespokojnego - reagującego i burzliwego. (...) Określając kierunki rozwoju uczelnia nie może zapomnieć o konkurencji i niepewności przyszłych wydarzeń - pisze Maria Fic. Definiując pojęcia misji, tożsamości i wizji, autorka rozróżnia trzy formy misji uczelni w zależności od nastawienia do jej historii i przyszłości. Misja stabilizująca charakteryzuje organizacje o utrwalonej, długoletniej pozycji na rynku, które fascynując się swoimi osiągnięciami, kultywują "filozofię dumną ze swojej przeszłości", zgodnie z hasłem: "byliśmy, jesteśmy, będziemy". (...) Misja z wizją rozwojową występuje w tych organizacjach, które pamiętając o swej tożsamości oraz aktualnych atutach próbują kreować swoją przyszłość uwzględniając możliwości rozszerzenia zakresu swojej działalności, dywersyfikują dotychczasowe obszary funkcjonowania, dostrzegają konieczność zmiany systemu zarządzania. Misja z wizją przełomu charakteryzuje te organizacje, które są w stanie oderwać się od swoich zasług i swojej historii, formułując na nowo tożsamość, która "właściwą będzie jutro".

UCZELNIA I PRZEMYSŁ

Do bardziej praktycznego ukierunkowania prowadzonych w uczelni badań zachęca Jan Koch (Rola uczelni technicznych w transferze technologii, "Pryzmat", pismo Politechniki Wrocławskiej, nr 116/99). Rozumiem przez to podejmowanie takiej tematyki badań - pisze - która dawałaby szansę szybkich wdrożeń. Wdrożenia te powinny uruchomić, na zasadzie sprzężenia zwrotnego, zlecenia przemysłowe na prace badawczo-rozwojowe, a więc powodować dofinansowanie badań naukowych, także ze środków pozabudżetowych. (...) Natomiast podstawowa jednostka uczelniana, jeśli ma odnosić sukcesy na polu opracowywania nowych technologii, musi przekroczyć pewien krytyczny próg wielkości, aby móc zatrudniać pracowników o różnych specjalnościach i umiejętnościach. Z doświadczeń krajowych i zagranicznych wynika, że taka jednostka powinna zatrudniać od 20 do 40 osób i składać się z asystentów, doktorantów oraz pracowników technicznych i administracji.

(fig)

Uwagi.