Im więcej energii w sobie czujemy, tym wyższa jest nasza skłonność do wyznaczania ekstremalnych celów i zadań, np. stosowania drakońskiej diety, zdobycia sławy czy wejścia na górski szczyt. Wysoki poziom subiektywnie odczuwanej energii sprawia też, że na zadanie patrzymy z większym optymizmem, co dodatkowo zwiększa naszą motywację – wynika z badania psychologów Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Motywacja i energia są ze sobą ściśle powiązane. Badania pokazują, że osoby zmotywowane chętniej inwestują energię w realizację celów, dostosowując wysiłek do wymagań zadania. Ilość zmobilizowanej energii zależy od tego, jak dana osoba postrzega działania niezbędne do osiągnięcia celu. Łatwe cele wymagają minimalnych nakładów, trudniejsze – znacznie większych.
Subiektywne poczucie wysokiego poziomu energii może motywować do wyznaczania nowych, ambitnych planów, a nawet sprzyjać skrajnemu zaangażowaniu w realizację celów. Jeśli ludzie postrzegają siebie jako wyczerpanych, będą uważać cel za nieosiągalny i wycofają się z jego realizacji. Subiektywnie postrzegany poziom energii ma więc kluczowe znaczenie dla wyznaczania celów, zaangażowania i działania zorientowanego na cel.
Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz University of Maryland przeprowadzili badania na ten temat, opierając się na teorii nierównowagi motywacyjnej. Zakłada ona, że zachowania ekstremalne wynikają ze zwiększonej potrzeby realizacji określonego celu, np. znalezienia partnera romantycznego. W takich sytuacjach intensywne zaangażowanie w jeden obszar życia pociąga za sobą konsekwencje w innych sferach, takich jak finanse czy zdrowie, gdzie dominujący cel spycha pozostałe na dalszy plan.
W rezultacie jednostki są skłonne inwestować znaczne zasoby również energetyczne w realizację tego nadrzędnego celu i poświęcać na jego rzecz inne zadania. Robią wszystko, co konieczne, aby osiągnąć cel, włącznie z działaniami powszechnie uważanymi za ekstremalne, np. uprawianie sportów ekstremalnych czy podejmowanie drakońskich diet – opisuje Karolina Bonarska z Instytutu Psychologii UJ.
Taki sposób funkcjonowania jest niezwykle wymagający, energochłonny i trudny do utrzymania w dłuższym okresie. Trzeba nie tylko poświęcać zasoby energetyczne na osiągnięcie nadrzędnego celu, ale również aktywnie tłumić inne, by nie zakłócały realizacji głównego zamiaru.
Przeanalizowaliśmy, czy wysokie poczucie energii wiąże się z większą tendencją do ekstremizmu, czyli z całkowitym zaangażowaniem w nadrzędne cele przy jednoczesnym ignorowaniu innych – przejawem nierównowagi motywacyjnej oraz wyznaczaniem sobie bardziej ekstremalnych, ambitnych celów – raportuje badaczka.
Badacze postawili hipotezę, że osoby o wysokim poczuciu energii będą przejawiały większą skłonność do angażowania się w zachowania ekstremalne. Sprawdzili też, czy poczuciu wysokiej energii towarzyszy zwiększone oczekiwanie sukcesu, czyli optymizmu sytuacyjnego. Przeprowadzili 2 badania korelacyjne i jedno eksperymentalne, w których wzięło udział łącznie ponad 1000 osób.
W badaniu pierwszym za pomocą specjalnych kwestionariuszy ocenili poziom subiektywnej energii uczestników oraz ich gotowość do wyznaczania i podejmowania się realizacji ekstremalnych celów.
Wykazaliśmy związek między subiektywną energią a skłonnością do wyznaczania ekstremalnych nad wyraz ambitnych i trudnych celów. Im wyższa była postrzegana energia, tym większe było prawdopodobieństwo wyznaczania ekstremalnych celów w różnych obszarach, takich jak np. zostanie sławnym czy posiadanie 100 bliskich przyjaciół – wyjaśnia Karolina Bonarska.
Drugie badanie pokazało, że uczestnicy o wyższym poziomie subiektywnej energii byli bardziej optymistyczni zarówno co do przyszłości ogólnie, jak i co do realizacji swoich osobistych celów w najbliższym okresie. To przekładało się na silniejsze, bardziej zdecydowane i jednoznaczne zaangażowanie. W badaniu trzecim naukowcy manipulowali poziomem subiektywnej energii poprzez słuchanie energetyzującej lub uspokajającej muzyki i oceniali jej wpływ na ekstremalne zaangażowanie w osobisty cel na najbliższe miesiące.
Manipulacja skutecznie zwiększyła poziom subiektywnej energii, co z kolei przełożyło się na większe deklarowane zaangażowanie w realizację celu. Podobnie jak w poprzednich badaniach, efekt ten był pośredniczony przez optymizm – energetyzująca muzyka zwiększała optymizm sytuacyjny uczestników, co przekładało się na wyższe zaangażowanie.
Naukowcy zaobserwowali również istotny wzrost subiektywnej energii po wysłuchaniu muzyki uspokajającej. Wzrost energii w obu grupach można wyjaśnić ogólną poprawą nastroju. Muzyka uspokajająca może też zmniejszać zmęczenie i pośrednio zwiększać poziom energii.
Co warto podkreślić, nasze badania dotyczą postrzeganego poziomu energii, a nie jej rzeczywistego poziomu wkładanego w zadanie. Koncentrujemy się na zasobach energetycznych, które można nazwać „energią potencjalną”. Teoria ta rozróżnia potencjalną motywację od rzeczywistej ilości energii użytej w działaniu. W naszych badaniach analizowaliśmy właśnie tę górną granicę: poziom energii, który uczestnicy postrzegają jako dostępny – podkreśla Karolina Bonarska.
Wyniki badań ukazały się na łamach czasopisma „Motivation and Emotion”.
Łukasz Wspaniały, źródło: UJ