Badania

Doktorant ze Śląska rzuca wyzwanie smogowi

Opublikowano: 21.05.2018

forum akademickie
Źródło: MNiSW

Smog podtruwa i zabija nawet (jak twierdzi Światowa Organizacja Zdrowia) ponad 40 tys. Polaków rocznie. To tylko zgony. A są przecież jeszcze choroby chroniczne, takie jak astma. Polskie powietrze od lat jest najbardziej zanieczyszczone w Europie. Od lat również alarmuje o tym Najwyższa Izba Kontroli. Wyzwanie smogowi rzuca nie tylko rząd, ale również pewien doktorant ze Śląska.

Adam Nocoń jeszcze nie ma przed nazwiskiem „dr”, ale usilnie na to pracuje. Jest przedsiębiorcą i to przedsiębiorcą w firmie rodzinnej, zajmującej się produkcją kotłów. Jego ojciec Zygmunt w branży działa od 50 lat. Zaczynał jako kotlarz w wieku 15 lat, teraz ma firmę w Czeladzi na Śląsku, w której doktorat pisze jego syn. Sam jest jego opiekunem przemysłowym. – Bardzo to sobie cenię i przynosi mi to ogromną osobistą satysfakcję, że młody człowiek chce ze mną, starym, współpracować – mówi Zygmunt Nocoń.

Doktorat wdrożeniowy, czyli jak zdobyć przewagę

Opiekun przemysłowy to ktoś, kto nadzoruje prace wdrożeniowe prowadzone w przedsiębiorstwie przez doktoranta wdrożeniowego. Czym się różni doktorant wdrożeniowy od klasycznego? Po pierwsze – jest uczestnikiem programu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego „Doktoraty wdrożeniowe”. Po drugie – rozprawę doktorską pisze w dwóch miejscach (na uczelni i w firmie), a także pod okiem dwóch opiekunów: przemysłowego i naukowego. Po trzecie – otrzymuje dwie pensje. Jedną z przedsiębiorstwa (musi być zatrudniony w pełnym wymiarze etatu). Drugą z ministerstwa (2450 zł). Po czwarte wreszcie – skupia się na problemie, z jakim boryka się firma. Jeśli przedsiębiorstwo chce ulepszyć swój produkt, usługę lub procesy wewnątrz firmy, może zatrudnić człowieka, który z rozwiązania tego problemu uczyni temat swojej pracy doktorskiej. To łatwy sposób, pozwalający polskim firmom na uzyskanie przewagi konkurencyjnej.

– Nie wszyscy być może zdają sobie sprawę z tego, jak trudno jest stworzyć innowacyjny produkt małej rodzinnej firmie, która ma ograniczone zasoby finansowe na badania, testy i budowę prototypów – mówi w rozmowie z nami Adam Nocoń. Mimo tych trudności firmie Noconiów się to udało. Skonstruowali kocioł FOREST – innowacyjne urządzenie grzewcze na pellet, czyli odnawialne źródło energii. Teraz doktorant Adam Nocoń pracuje nad tym, by ulepszyć kocioł. Testuje również dostępne na polskim rynku mieszanki pelletu pod kątem ich emisyjności. Wszystko po to, aby oczyścić atmosferę. Z trujących pyłów.

Smog – nasza wina. Nasza bardzo wielka wina

Jak podaje NIK w jednym ze swoich raportów, za emisję spalin nie są już odpowiedzialne kominy wielkich fabryk, ale przede wszystkim nasze domy. Palimy w przydomowych piecach paliwem marnej jakości, które jest nieefektywne – daje mało ciepła, a dużo spalin. Palimy nawet śmieciami. Dostrzega to również Adam Nocoń. Właśnie ze względu na wybory konsumenckie postanowił włączyć do testowanych próbek pelletu również te niecertyfikowane, które z powodu niskiej ceny są w polskich domach bardzo powszechne. – Niestety, jak pokazują doświadczenia ze spalania pelletu niecertyfikowanego, sam proces zachodzi nieefektywnie i generuje powstawanie w rusztach kotłów żużli, a już wstępne badania petrograficzne wykazują zanieczyszczenie tego paliwa, które generuje wyższą emisję zanieczyszczeń podczas spalania – tłumaczy Nocoń.

Co w planach ma nasz doktorant? Chce stworzyć – opartą na faktycznych rezultatach badań naukowych –  receptę dla klientów, w jaki sposób użytkować kotły, aby nie zwiększać ich emisyjności. W tym celu na najlepszej mieszance pelletu (wyłonionej w trakcie badań) przeprowadzi testy zależności emisji zanieczyszczeń od parametrów ustawianych na automatycznych regulatorach kotłów.

Tam, gdzie biznes spotyka naukę

Adam Nocoń zanim wszedł na drogę naukową, był przedsiębiorcą. Jak każdy biznesmen pewny swojego produktu jeździł po różnych targach, konferencjach i seminariach dotyczących odnawialnych źródeł energii i opowiadał o FOREŚCIE, skonstruowanym przez siebie kotle. Na jednym z takich spotkań zetknął się z dr hab. Iwoną Jelonek, naukowcem pracującym na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego. – W trakcie dyskusji na temat jakości tzw. ekogroszku na seminarium poświęconym niskiej emisji Adam Nocoń wielokrotnie zauważał, jak ważną kwestią jest jakość węgla kamiennego, z którego ów ekogroszek jest produkowany. Podkreślał, że to od jakości paliwa zależy sprawność procesu spalania, a więc – emisja zanieczyszczeń. Takie podejście producenta kotłów bardzo mnie zaskoczyło. Zaskoczyło oczywiście pozytywnie – mówi nam dr hab. Jelonek. To ona zaproponowała przedsiębiorcy z Czeladzi udział w programie „Doktoraty wdrożeniowe”.

– Społeczna i środowiskowa uciążliwość spalania złego paliwa jest ogromna, a realna świadomość tego problemu wśród społeczeństwa znikoma. Dlatego też w pracy doktorskiej Adama Noconia założono szereg działań informacyjnych, wskazujących na istotę problemu. Chcemy edukować ludzi, czym grozi używanie w przydomowych kotłach paliwa o złej jakości – dodaje Jelonek.

Tam, gdzie nauka inspiruje biznes

Zgodnie z założeniem programu „Doktoraty wdrożeniowe” opiekun z uczelni ma dbać o odpowiedni poziom naukowy prowadzonych prac. Jak się jednak okazuje, jego rola jest znacznie większa.

– Doktorat wdrożeniowy to połączenie świata nauki i biznesu – wyjaśnia Nocoń. – Jako przedsiębiorca nie jestem obyty ze światem naukowym w taki sam sposób jak doktorant klasyczny. Dlatego też pomoc dr hab. Iwony Jelonek jest dla mnie nieoceniona. Pokazuje mi, w jaki sposób na problem, na który patrzyłem dotąd jako przedsiębiorca, spojrzeć jak naukowiec. Jestem przekonany, że bez pomocy opiekuna naukowego nie byłbym w stanie przeprowadzić wdrożenia – dodaje. Teraz Adam Nocoń zaczyna pracę nad swoją pierwszą publikacją naukową. Opisze w niej wstępne rezultaty swoich badań.

Są dwa światy

Nie bez znaczenia dla jego pracy jest również dostęp do infrastruktury uczelni. Coś, co jest zwykle nieosiągalne dla przedsiębiorców ze względu na wysokie koszty aparatury badawczej. Właśnie dlatego szkoły wyższe otrzymają z ministerstwa ryczałtowe dofinansowanie kosztów wykorzystania infrastruktury badawczej. Ale sprzęt to nie wszystko. W rozmowie z nami Adam Nocoń mówi, że prawdziwie bezcenne są spotkania z innymi naukowcami. Z naukowcami – z przeróżnych dziedzin – którzy w przeszłości przeprowadzali badania wpisujące się w zakres prac Noconia. Okazuje się, że często mają już gotowe rozwiązania, ale z różnych powodów rozwiązania te nigdy nie wyszły poza ich laboratoria. Są nadal na papierze, nikt ich nie wdrożył, nie zastosował w praktyce.

Dzięki nowej formule doktoratu spotykają się dwa światy – nauka i biznes. Doktorant z doświadczeniem biznesowym, znający rynek i produkt, konfrontuje swój punkt widzenia z wiedzą badaczy. To zawsze owocuje. I otwiera nowe możliwości.

Adam i Zygmunt Noconiowie zdążyli już nawiązać kontakt z naukowcami z Uniwersytetu Śląskiego, innymi przedsiębiorcami z małego biznesu, a także decydentami z wielkiego przemysłu. Obok doktoratu prowadzą prace nad wyprodukowaniem automatycznego kotła spalającego węgle, który nie będzie emitował szczególnie szkodliwych pyłów zawieszonych PM10 i PM 2,5. Tych odpowiedzialnych za smog. Taki kocioł niskoemisyjny może przyczynić się do poprawy jakości powietrza, i – co nie mniej przecież ważne – utrzymania miejsc pracy w sektorze górniczym.

Źródło: MNiSW


PARTNERZY

forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie