Badania

Koronawirus podstępem uszkadza neurony

Opublikowano: 2020-05-21

forum akademickie

Tak zwane komórki podporowe, będące istotną częścią nabłonka węchowego, są w pierwszej kolejności infekowane przez SARS-CoV-2 – ustalił zespół naukowców Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, badający sposób przedostania się koronawirusa do mózgu poprzez układ węchowy.

O tym, że wysoka gorączka, kaszel i duszności nie są jedynymi objawami choroby COVID-19, wywoływanej przez koronawirusa, naukowcy wiedzą od dawna. U niektórych pacjentów występują też objawy neurologiczne – najczęściej utrata smaku lub węchu.

– Prawdopodobnie w jakimś stopniu dochodzi do infekcji układu nerwowego, przynajmniej obwodowego, a niektórzy uważają, że później nawet do powolnej penetracji mózgu – mówi prof. Rafał Butowt z Katedry Biologii i Biochemii Medycznej Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. – To mogłoby mieć już poważniejsze konsekwencje, ale na razie są to czyste spekulacje. Na tym etapie są to hipotezy i naukowcy z różnych ośrodków na świecie nawołują do badania tej sprawy.

W pierwszej publikacji na temat tego, jak koronawirus może dostać się do mózgu poprzez układ węchowy, która ukazała się w amerykańskim czasopiśmie ACS Chemical Neuroscience, naukowcy z UMK postawili hipotezę, że to nie neurony węchowe, ale raczej jakieś komórki nieneuronalne w obrębie nabłonka węchowego, są w pierwszej kolejności infekowane przez SARS-CoV-2. W drugiej pracy je zidentyfikowali.

– To tzw. komórki podporowe, które są istotną częścią nabłonka węchowego, gdyż współpracują metabolicznie z neuronami węchowymi, pomagając niejako neuronom odbierać bodźce zapachowe – tłumaczy prof. Butowt. – Jednym słowem: jako pierwsi na świecie postawiliśmy hipotezę, że uszkodzenie węchu u pacjentów z COVID-19 następuje poprzez uszkodzenie tych komórek podporowych. W konsekwencji neurony węchowe nie mogą prawidłowo funkcjonować. Zatem SARS-CoV-2 nie uszkadza neuronów węchowych bezpośrednio, ale pośrednio.

Zdaniem naukowca z CM UMK należy badać zjawisko przedostawania się koronawirusa do mózgu, bo dzisiaj nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie będą powikłania po COVID-19 za kilka lub kilkanaście miesięcy. Natomiast wiedząc, jakimi ścieżkami wirus może wnikać do mózgu, u części pacjentów można planować sposoby blokowania tych ścieżek.

– Poznanie drogi zakażenia daje szansę na obniżenie infekcyjności układu nerwowego, czyli zmniejszenie objawów neurologicznych. One w dłuższej perspektywie mogą się utrzymywać nawet u tych osób, które wyzdrowiały z objawów oddechowych – zauważa prof. Butowt. – Tych aspektów biologii wirusa SARS-CoV-2 wciąż jednak nie znamy.

Marcin Behrendt, źródło: UMK


PARTNERZY

forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie