Sprawy nauki

List otwarty „O samorządność akademicką na Uniwersytecie Warszawskim”

Opublikowano: 07.03.2019

forum akademickie
Źródło: www.pixabay.com

Czworo naukowców Uniwersytetu Warszawskiego wystosowało list otwarty, w którym zwracają się do uczelnianej wspólnoty, apelując o akademicką samorządność. 

Dr hab. Małgorzata Jacyno z Instytutu Socjologii UW, dr hab. Marek Węcowski z Instytutu Historycznego UW, dr Adam Gendźwiłł z Katedry Rozwoju i Polityki Lokalnej UW oraz dr Eliza Kącka z Instytutu Literatury Polskiej UW piszą, że choć polska nauka i szkolnictwo wyższe wymagają działań na rzecz poprawy ich jakości, to w praktyce wprowadzania reformy zauważyć się daje niebezpieczna – ich zdaniem – tendencja do centralizacji i standaryzacji. „Nie podzielamy tych obaw związanych z reformą, których istota sprowadza się do postulatu zachowania dawnego porządku rzeczy” – deklarują autorzy – ale „oczekujemy utrzymania i wzmocnienia jednej z największych wspólnych wartości środowiska akademickiego – uniwersyteckiej samorządności, jak również uszanowania bogactwa różnorodności środowisk naszej uczelni”.

Wyrażają obawę, że wartość ta jest właśnie stopniowo wypierana z UW. Jako dowód wskazują coraz większe kompetencje administracji czy komisji powołanych do realizacji konkretnych zadań. Zwracają uwagę, że nazywa się je niekiedy „radami”, ale nie mają one nic wspólnego z ciałami przedstawicielskimi, deliberującymi nad rozmaitymi aspektami działania uczelni, a reprezentującymi wszystkie grupy wspólnoty uniwersyteckiej, w tym studentów i doktorantów.

„W dyskusjach i projektach przyszłej organizacji Uniwersytetu Warszawskiego temat ciał przedstawicielskich – innych niż senat i rady dyscyplin – nie pojawia się prawie wcale. O ile o standardach naukowej doskonałości nie powinna decydować logika reprezentacji, o tyle działania dziekanów i innych organów zarządzających Uniwersytetem powinny pozostawać pod kontrolą poszczególnych środowisk naszej uczelni. Tylko w ten sposób można zadbać o przejrzystość polityki finansowej i personalnej oraz zabezpieczyć się przed arbitralnością działań władz różnego szczebla i pogłębianiem środowiskowych konfliktów” – czytamy w liście.

Dalej naukowcy przekonują, że wiara w kompetencje przyszłych administratorów uczelni połączona z deprecjonowaniem jakiejkolwiek dyskusji prowadzi do „całkowitego uniezależnienia władz różnego szczebla od ich środowiskowego zaplecza”. Wizja ta wynika, w ich ocenie, z przeświadczenia, że o ile kadra zarządzająca reprezentuje interesy całej uczelni, to już poszczególne środowiska akademickie z natury myślą wąsko i egoistycznie. Za znamienne autorzy listu uznają projekty statutów kilku polskich uczelni, w których poza senatem nie przewidziano żadnych kolegialnych ciał skupiających przedstawicieli wszystkich grup społeczności akademickiej. „Uważamy, że Uniwersytet Warszawski nie może iść tą drogą. Rady wydziałów i rady naukowe instytutów powinny pozostać ważnym elementem życia uczelni” – podkreślają.

Opowiadają się też za elastycznym podejściem do nowego schematu organizacyjnego UW. Uważają, że plan „spłaszczenia” uczelnianej struktury przy równoczesnym zachowaniu silnych struktur wydziałowych wprawdzie odpowiada potrzebom niektórych środowisk i niektórych dyscyplin naukowych, ale dla innych może mieć opłakane skutki. Apelują, by uwzględnić w tej koncepcji rozmiar i potrzeby różnych środowisk UW, bo „próby ich wtłoczenia w jeden, uniwersalny schemat organizacyjny zrodzą nowe problemy, a nie rozwiążą dotychczasowych”. Autorzy listu dodają, że w procesie dostosowywania struktury uczelni do nowych wyzwań przed nią stojących, całkowicie pominięto głos tych środowisk, które nie osiągnęły dotąd statusu wydziału, a wyróżniających się i w mikro, i makro skali osiągnięciami naukowymi i wysokim poziomem dydaktyki. „Zamiast wprowadzenia nowoczesnych, elastycznych, a przede wszystkim różnorodnych struktur organizacyjnych, szanujących ukształtowane już zespoły oraz specyfikę i potrzeby poszczególnych dyscyplin naukowych, nasz uniwersytet może się wkrótce stać federacją coraz bardziej zamkniętych wydziałów, przy minimalnym wpływie środowiska akademickiego na ich działanie” – wieszczą sygnatariusze pisma.

W ich ocenie, następstwem tego będzie ograniczenie samodzielności uniwersyteckich „małych ojczyzn”, z grubsza odpowiadających środowiskom badaczy danej dyscypliny naukowej, a często dzisiejszym instytutom, których różnorodność i specyfika padnie ofiarą petryfikacji dotychczasowych struktur uczelni. Prognozują, że ta „logika biurokratyzacji, centralizacji i standaryzacji grozi powstaniem dysfunkcyjnego systemu opierającego się na grze grup wpływów, niekontrolowanych przez środowiska naukowe i nieprzejrzystych mechanizmach finansowania badań w ramach wydziałów, niejasnych procedurach doboru kadr”.

Swój list kończą apelem o to, by innowacyjności, doskonałości naukowej i dydaktycznej nie dekretować, a „przyszły kształt uniwersytetu oprzeć na zasadzie akademickiej samorządności, poszanowaniu różnorodności dyscyplin naukowych i rozsądnym zróżnicowaniu struktur organizacyjnych”. List poparło już kilkudziesięciu naukowców z różnych wydziałów UW.

MK

List otwarty „O samorządność akademicką na Uniwersytecie Warszawskim”


PARTNERZY

forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie