Badania

Zaduch w morzach i oceanach

Opublikowano: 16.01.2018

forum akademickie

W oceanach i morzach ubywa tlenu. Rejony o niebezpiecznie niskiej jego zawartości powiększyły się w ciągu ostatnich 50 lat o obszar wielkości Unii Europejskiej – alarmują naukowcy. Ubyło blisko 2% tlenu. Publikacja na ten temat ukazała się w „Science”. Jej współautorem jest dr Maciej Telszewski z Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie.

Do ubytku tlenu w morzach i oceanach dochodzi z uwagi na globalne ocieplenie, które powoduje emisję dwutlenku węgla. Drugim powodem są nawozy sztuczne i ścieki, których olbrzymie ilości spływając z pól trafiają do rzek, a potem do mórz. Połowa tlenu, którym oddychamy, pochodzi właśnie z oceanów. W końcu stanowią one blisko 70% powierzchni Ziemi. Tlen produkowany jest w procesie fotosyntezy przez wodne rośliny – fitoplankton.

Bez względu na to, jak duży mamy wpływ na globalne ocieplenie, faktem jest, że w ciągu ostatnich 100 lat średnia temperatura oceanów podniosła się o 0,7 st. C. Im woda cieplejsza, tym gazy słabiej się w niej rozpuszczają. To samo dotyczy oczywiście tlenu. Ponadto, wzrost temperatury sprawia, że wody przy powierzchni – z reguły lepiej dotlenione – słabiej się mieszają z głębinowymi. W efekcie w głębinach powstają pustynie tlenowe, które uniemożliwiają życie stworzeniom oddychającym tlenem.

To, na co na pewno mamy wpływ, to nawozy i ścieki trafiające do wód morskich i oceanicznych. Z punktu widzenia fitoplanktonu to – podano do stołu – obfite pożywienie zawierające fosfor i azot, ale..

– Fitoplankton w takich warunkach rośnie „jak na drożdżach”, a po obumarciu jest rozkładany w toni wodnej przez wyspecjalizowane mikroby. W czasie tego rozkładu wykorzystywany jest tlen. Ten proces prowadzi do powstawania olbrzymich pustyni tlenowych w morzach przybrzeżnych – mówi dr Telszewski.

Problem niedotlenienia ma bezpośredni, negatywny wpływ na bioróżnorodność gatunków, funkcjonowanie morskiego łańcucha pokarmowego czy ogólną produkcję biomasy. To wiąże się bezpośrednio z rybołówstwem, tym bardziej, że w niektórych rejonach niedotlenione wody głębinowe mogą być wynoszone na powierzchnię przez prądy morskie. Dzieje się tak np. na zachodnich wybrzeżach Ameryki Południowej. Bliżej nas problem ten, choć w mniejszej skali, dotyczy także Bałtyku i łowisk dorsza.

Wprawdzie, jak zaznacza dr Telszewski, globalne prognozy dotyczące tego, jak przebiegać może w przyszłości odtlenienie wód morskich i oceanicznych, nie są jednoznaczne, lecz dodaje, że odtlenienie oceanu to jeden z trzech procesów tzw. śmiertelnego trio, na które składają się: ocieplenie oceanu, zakwaszenie oceanu i odtlenienie oceanu. Procesy te są ze sobą nierozerwalnie połączone.

– Tylko ich całościowe zrozumienie przybliży nas do zrozumienia wpływu, jaki mają na morski świat – mówi dr Telszewski. – Naukowcy skupiają się teraz na budowaniu nowych wieloparametrowych czujników, które pozwolą skutecznie badać procesy zachodzące w głębinach. Dzięki temu będą mogli lepiej zrozumieć powiązania pomiędzy poszczególnymi zmiennymi. Konieczne są również intensywne i systematyczne obserwacje zawartości tlenu w wodach morskich i badania wpływu zaobserwowanych zmian na organizmy.

Najważniejsze jednak, zdaniem jego i wielu innych oceanologów, aby spowolnić odtlenianie mórz oceanów jest ograniczenie emisji dwutlenku węgla rozwijając odnawialne źródła energii.

JK

(Źródło: PAP – Nauka w Polsce)


PARTNERZY

forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie