Aktualności
Sprawy nauki
29 Sierpnia
Opublikowano: 2018-08-29

Innowacyjność czy poprawa zysków

Opublikowana pod koniec lipca kontrola NIK o wykorzystaniu środków publicznych na innowacje pokazała, że firmy zwiększają zyski, ale innowacyjnych produktów niemal nie przybywa. Polska nadal znajduje się na szarym końcu europejskich rankingów.

NIK zwraca uwagę, że „środki finansowe zamiast na projekty o wysokim potencjale innowacyjnym zbyt często przeznaczane są na przedsięwzięcia o znikomym znaczeniu dla gospodarki”.

Główną przyczyną tego stanu rzeczy są, zdaniem Izby, źle skonstruowane programy wsparcia. „Programy wojewódzkie nie preferowały innowacyjnych przedsiębiorców z konkretnymi regionalno-branżowymi specjalizacjami, ani takiego rozwoju firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, aby mogły one osiągać zdolność do globalnej konkurencji”.

W efekcie Polska nadal jest na dalekich pozycjach w europejskich rankingach innowacyjności. W krajach rozwiniętych aż 2/3 wzrostu gospodarczego łączy się z wprowadzaniem innowacji. Tymczasem, jak pokazują wyniki prowadzonego przez Unię Europejskiego Rankingu Innowacyjności (European Innovation Scoreboard – EIS), Polska od 2010 roku znajduje się w grupie „umiarkowanych innowatorów” i zajmuje 25. lub 26. miejsce spośród 28 państw. Według danych Ministerstwa Skarbu Państwa działania innowacyjne są prowadzone przede wszystkim w dużych firmach. W latach 2013-2015 udział przedsiębiorstw, które wprowadziły innowacje procesowe i produktowe, wyniósł 44%, w przypadku małych firm dwukrotnie mniej, nieco ponad 20%. Z drugiej strony, jak wykazała kontrola NIK, przedsiebiorcy, którzy nie otrzymali publicznego wspracia – 24 na 30 – zrezygnowali z realizacji projektów innowacyjnych.

Innowacyjna dyskoteka

W Polsce jest około 60 instrumentów finansowego wsparcia publicznego przeznaczonych bezpośrednio lub pośrednio na rozwój innowacji oraz badań i rozwoju w przedsiębiorstwach. Kontrola NIK, która objęła lata 2011-2016, dotyczyła 13 programów w tym 4 Regionalnych Programów Operacyjnych w województwach: mazowieckim, śląskim, warmińsko-mazurskim oraz lubelskim. Kontrolą objęto 34 jednostki, m.in: PARP, NCBR oraz 4 urzędy marszałkowskie oraz 24 przedsiębiorców. Sprawdzono realizację kilkudziesięciu projektów, zarówno od strony dysponentów, jak i beneficjentów, o wartości odpowiednio: 426 mln i 896 mln zł. Okazało się m.in. że w ramach poszczególnych programów występowała niespójność między celami danego programu a kryteriami wyboru projektów do dofinansowania. W programach realizowanych przez PARP „Pożyczka na Innowacje”, „Bon na Innowacje” oraz „Duży Bon na Innowacje”, a także w regionalnych programach pomocowych realizowanych przez Urzędy Marszałkowskie, cele związane ze wspieraniem inwestycji opartych na najnowszych technologiach lub rozwiązaniach biznesowych nie miały odzwierciedlenia w kryteriach wyboru projektów objętych dofinansowaniem. Nie zapewniały promocji najbardziej innowacyjnych projektów, nie preferowały unikalnych produktów lub technologii w skali regionu, kraju lub świata wprowadzanych do działalności gospodarczej. Nie prowadziły zatem do wypromowania produktu, który byłby znakiem rozpoznawczym gospodarki regionalnej czy polskiej i mógłby prowadzić do wzrostu konkurencyjności. Innowacyjność, jak się zdaje, była najmniej istotnym z warunków przyznania dofinansowania. Na przykład przy procedurze oceniania wniosków w jednym z programów realizowanych przez NCBR za spełnienie kryterium „innowacyjność rozwiązania będącego rezultatem” wniosek mógł otrzymać maksymalnie 4 punkty na 74 możliwych do uzyskania (5,3%). Z kolei w programach RPO ocena innowacyjności stanowiła tylko od 8 do 40% ogólnej punktacji. Zabrakło także wymagań dotyczących skali innowacji. „W rezultacie do dofinansowania kwalifikowały się wnioski dotyczące produktów i technologii nowych dla przedsiębiorców, ale niestanowiących nowości w regionie czy kraju”. Jak wykazała kontrola, dofinansowanie w dużym stopniu dotyczyło przedsięwzięć o znikomym znaczeniu zarówno dla regionalnej, jak i krajowej gospodarki. Ponadto nie weryfikowano deklaracji wnioskodawców o rodzaju i skali proponowanych innowacji. W ten sposób RPO w województwie mazowieckim pokryło koszty – 1 923,9 tys. – zmodernizowania dyskoteki.

Nadto procedury oceny wniosków nie były w pełni transparentne, w niektórych konkursach nie wskazano jednoznacznych kryteriów ocen lub stosowano oceny opisowe co doprowadziło do tego, że wielu zbadanych przez NIK projektach, jak w przypadku dyskoteki, całe przedsięwzięcie było innowacyjne jedynie z punktu widzenia beneficjenta.

Sprawnie poprawić zyski

Ponieważ, jak pokazują wyniki kontroli, środki z tytułu programów przeznaczonych na innowacje były sprawnie rozdysponowane, przedsiębiorstwa w szybkim tempie poszerzały paletę produktów i zwiększały przychód. Natomiast wskaźniki realizacji celów określone w dokumentach strategicznych osiągnięto jedynie częściowo. Dlaczego? Pomijając już konstatacje wcześniejsze, powodem było także i to, że w kontrolowanych województwach bardzo mało środków publicznych wydawano na wdrażanie innowacji. Mając na uwadze wspomniana dyskotekę, to nawet lepiej. Ponadto w NCBR nie prowadzono prawidłowego nadzoru. Jak czytamy w informacji NIK: „Centrum nie wykorzystywało uprawnień, określonych w umowach z beneficjentami do wstrzymania dofinansowania lub rozwiązania umowy w razie braku wywiązywania się przez nich z obowiązków sprawozdawczych. Sankcjami zagrożone było opóźnienie w złożeniu raportu okresowego bądź końcowego z realizacji projektu. Tylko w jednym na trzy skontrolowane projekty celowe, gdzie były podstawy do zastosowania kary NCBR naliczyło karę umowną w wysokości 53,3 mln, którą następnie umorzono bez podstawy prawnej”.

Swoja drogą, karanie za brak sprawozdania zamiast nieinnowacyjność wydaje się chybione z punktu widzenia nie tylko programów strategicznych dotyczących innowacji, ale i zdrowego rozsądku.

Wołanie o efektywność

NIK we wnioskach końcowych wskazuje na konieczność przeanalizowania kierunków interwencji państwa w zakresie wsparcia przedsiębiorców w działaniach innowacyjnych i naukowo-badawczych. „Celem tej analizy powinno być wypracowanie spójnego modelu udzielania pomocy i zwiększenia efektywności wydatkowania środków publicznych na innowacje oraz badania i rozwój”. Zdaniem Izby należałoby m.in. zdefiniować priorytetowe obszary innowacyjności istotne z punktu widzenia gospodarki i powiązać poszczególne programy wsparcia dla innowacyjnych przedsiębiorców z regionalno-branżowymi specjalizacjami. Konieczne jest także ustalenie takich kryteriów dofinansowania, które zapewniłyby realną możliwość wykreowania najnowocześniejszych technologii lub produktów, a także zwiększanie przez beneficjentów skali działalności.

Joanna Kosmalska

Dyskusja (0 komentarzy)