Aktualności
Szkoły wyższe
02 Lipca
Opublikowano: 2024-07-02

Likwidacja Akademii Kopernikańskiej przesądzona

Likwidację Akademii Kopernikańskiej i Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika zakłada projekt ustawy przygotowany w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Poznaliśmy właśnie jego założenia.

Akademia Kopernikańska została utworzona we wrześniu 2022 r. Wedle zamysłów jej pomysłodawców, miała zwiększyć konkurencyjność i przyczynić się do większej rozpoznawalności polskiej nauki w świecie. Zaraz po objęciu fotela ministra Dariusz Wieczorek zlecił przeprowadzenie audytu w tej instytucji. Wiadomo już, jaki będzie jej dalszy los. Do rządowego wykazu prac legislacyjnych trafił projekt ustawy dotyczącej likwidacji Akademii Kopernikańskiej. Szef resortu informował o tym już w czerwcu podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego PAN.

Wynika to z prostej rzeczy – chcemy wzmocnić Polską Akademię Nauk. To ona skupia najwybitniejszych profesorów, instytuty badawcze. Chcemy, aby była to instytucja wiodąca, jeżeli chodzi o polską naukę. Dziś dokładnie te same zadania są powielane w Akademii Kopernikańskiej, więc wydawanie pieniędzy na dwie tego typu instytucje nie ma sensu i lepiej je ze sobą połączyć – zapowiadał szef resortu.

W założeniach do ustawy sprecyzowano, że chodzi przede wszystkim o stypendia i granty. Tymczasem są to zadania już realizowane, m.in. przez Narodowe Centrum Nauki, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju czy Narodową Agencję Wymiany Akademickiej. Dodano, że prowadzenie przez Akademię Kopernikańską działań o charakterze stypendialnym i grantowym nie daje pożądanych efektów. Co więcej, działania te odbiegają od najlepszych praktyk stosowanych przez NCNB, NCBR czy NAWA, posiadające wysoką renomę i rozpoznawalność międzynarodową.

W odniesieniu do przyznawanych Nagród Kopernikańskich, przywołano opinię dr. hab. Roberta Jastrzębskiego (ekspert do spraw legislacji w Biurze Analiz Sejmowych, autor opinii prawnej do prezydenckiego projektu ustawy o Akademii Kopernikańskiej), który wskazał, że „Polska Akademia Umiejętności od 1873 r. przyznaje Nagrodę naukową imienia Mikołaja Kopernika. Nagroda ta była związana z ustanowieniem fundacji jego imienia przez Gminę miasta Krakowa, która powierzyła ówczesnej Akademii Umiejętności przyznawanie ze środków tej fundacji, w okresach pięcioletnich, nagrody za prace naukowe z astronomii i nauk z nią związanych, tj. astrofizyki, geodezji, geografii fizycznej, magnetyzmu ziemskiego i meteorologii”.

Zwrócono uwagę, że analogiczna sytuacja występuje w przypadku organizacji Światowego Kongresu Kopernikańskiego. Jako że wydarzenia rocznicowe tego typu organizuje cyklicznie Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, w ubiegłym roku, w 550 rocznicę urodzin wybitnego polskiego astronoma, mieliśmy dwa Światowe Kongresy Kopernikańskie. „Były to działania wizerunkowo niespójne, niezrozumiałe dla odbiorców, generujące niepotrzebne koszty” – czytamy na stronie KPRM.

Aut0orzy założeń do projektu ustawy zaznaczają, że podobieństwa z istniejącymi podmiotami występują nie tylko w sferze merytorycznych zadań, ale także w zakresie rozwiązań ustrojowych. W szczególności dotyczy to najwyższego gremium kolegialnego Akademii – Zgromadzenia Ogólnego. „Stanowi ono korporację uczonych, co jest rozwiązaniem skonstruowanym na zasadzie analogii do rozwiązań przyjętych w odniesieniu do Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności. Uczeni tworzący te korporacje wchodzą w skład izb tematycznych (w przypadku Polskiej Akademii Umiejętności – wydziałów), a zadaniem Zgromadzenia Ogólnego (w przypadku Polskiej Akademii Umiejętności – Walnego Zgromadzenia) jest wyznaczanie nowych kierunków działania tych instytucji. Należy również dodać, że obie wskazane instytucje, są częścią systemu szkolnictwa wyższego i nauki, na rzecz którego działa Akademia” – napisano.

Uwadze wnioskodawców nie umknęły także bardzo wysokie – w porównaniu z innymi jednostkami (np. Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej, Polska Akademia Nauk) – wynagrodzenia pracowników Akademii Kopernikańskiej. Wyliczono, że przeciętna pensja w ubiegłym roku wynosiła 17 238,21 zł, zaś średnia wynagrodzeń kadry zarządzającej przewyższała wynagrodzenie Sekretarza Generalnego Akademii wynoszące 15 782,68 zł. Tak wysokie stawki, zdaniem autorów informacji, nie szły w parze ze sprawnością funkcjonowania, co powodowało konieczność stałego korygowania działań Akademii przez ministra.

Co do utworzonej 1 marca 2023 roku Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika, podniesiono zarzut o przyznaniu jej uprawnień do nadawania stopni naukowych poza standardowym trybem przewidzianym dla innych podmiotów systemu szkolnictwa wyższego i nauki. Uprawnienia te nadano, mimo że Szkoła nie podlegała jeszcze ocenie jakości działalności naukowej. Obecnie oferuje ona wyłącznie studia MBA i kształcenie doktorantów. Jej filie, znajdujące się w dużych ośrodkach miejskich (Toruń, Olsztyn, Warszawa, Kraków i Lublin), nie wzmacniają tym samym systemu szkolnictwa wyższego i nauki.

MK

Dyskusja (21 komentarzy)
  • ~Koniec z finansowaniem beznadziejnych naukowców 03.07.2024 20:58

    Rozwiązać obie Akademie!!! Kopernikańską i PAN! Dość marnowania publicznych pieniędzy, dotychczas zaplanowane środki przekazać na uczelnie, szkoły, szpitale służby porządkowe, wojsko itd.

  • ~Janek 03.07.2024 06:11

    Klasyczny przykład dla funkcjonowania tzw. nauki polskiej: tworzenie komitetów i mniej formalnych sitw wzajemnej adoracji z pieniędzmi w tle. Akademia Kopernikańska z nazwy, a w środku to samo co zwykle. Do tego pseudo rankingi i samozadowolenie z zajęcia jakiegoś tam miejsca. Mam na myśli ranking Perspektyw i Rzeczpospolitej. Czy ktoś sprawdził ilu studentów rekrutują "zwycięzcy" takich kierunków jak fizyka, chemia, matematyka, socjologia itp, itd? Prawie nikogo. Stworzono knoty edukacyjne, których nikt nie potrzebuje, ale jest powód do bycia dumnym z czołowej lokaty. Ot taki słomiany miś ze znanego filmu. Wprawdzie Bareja nie żyje, ale ma dzielnych kontynuatorów, którzy co dzień i w porcie czoła tworzą nowe słomiane misie, są z nich dumni i chcą nimi zadziwić świat.

  • ~Ireneusz 02.07.2024 20:03

    Prezydent nie podpisze ustawy jak przejdzie przez proces legislacyjny

    • ~Profesor PAN 02.07.2024 21:25

      Nie wiem, czy zechce umierać za najgłupszy pomysł PiS.

      • ~Jasiek 03.07.2024 04:37

        Akurat osoby z PAN nie powinny zabierać głosu, bo zwalczając konkurencję trudno aby były obiektywne. Poza tym przedstawione przez PAN projekty reformy ewaluacji nauki, to klasyczny skok w ciemnię. Ocena jednostek a nie prowadzonych przez nie badań to bardzo zły kierunek powrotu do kolesiostwa i pogłębienia feudalizacji nauki. Obecny system nie jest może idealny ale jest oparty na kryteriach merytorycznych. Ocenianie jednostek przez grono wskazanych przez jednostki ekspertów takich warunków nie spełnia. Nie może skoro w gronie osób tworzących te rozwiązania są takie, które całą swoją energię skupiaja na pozbywaniu się osób przynoszących zbyt dużo punktów z czasopism i wydawnictw zagranicznych.

        • ~Profesor PAN 03.07.2024 09:28

          Konkurencję? Jest tylko leksykalna, bo i jedno i drugie nazwane zostało akademią, poa tym działają na całkowicie rozdzielnych polach. PAN składa się z dwu części: korporacji grupującej niegdyś wybitnych uczonych, obecnie w większości nieaktywnych z powodu wieku, oraz instytuty badawcze, które zatrudniając 5% polskich naukowców odpowiadają za 25-30% polskiej nauki. Akademia Kopernikańska to kolekcja kilku dziwnych osób z nominacji Przemysława Czarka (nie sposób zidentyfikować kryteria tych nominacji), których funkcją jest dostawać pieniądze, oraz Szkoła Główna Kopernika, która praktycznie jest nieaktywna z wyjątkiem studiów MNA prowadzonych przez NBP. O zagranicznych 90-latkach nie piszę, bo to kwiatki do kożucha, mała szansa, by który przed śmiercią jeszcze odwiedził Polskę.

          Można się spierać, który z pomysłów na PAN jest najlepszy (moim zdaniem najlepszy pomysł miał prezes Duszyński) ale jedno jest pewne - kuszące niektórych ostateczne rozwiązanie problemu PAN za pomocą autobusów z tabliczkami Sachsenhausen/Palmiry to likwidacja 30% polskiej nauki. Bierność też do tego doprowadzi ale w dłuższym czasie i w sposób nieco bardziej humanitarny.

          • ~Jasiek 03.07.2024 22:31

            Ja odnoszę się do proponowanych zmian w ewaluacji jednostek naukowych. Jestem w tej mniejszości, która uważa, że punkty za publikacje w najlepszych czasopismach i wydawnictwach powinny zostać podstawą oceny w ramach poszczególnych dziedzin i nauk.
            Oczywiście system należy urealnić. Sam od początku, kiedy zapowiedziano reformę p. minister Kudryckiej przetsawiłem swoje publikacje, bez szkody dla treści merytorycznych.
            Po prostu:
            Publish or perish

  • ~Marcin Przewloka 02.07.2024 16:12

    Nie znam uwarunkowan politycznych, ktore doprowadzily do powstania Akademii Kopernikanskiej. Wydaje sie, ze rzeczywiscie powiela ona funkcje innych organizacji naukowych czy edukacyjnych. Przy braku pieniedzy taka nowa instytucja raczej wiec nie pomaga w finansowaniu nauki, a jedynie wysysa i tak bardzo skape srodki.
    Chcialem tylko odniesc sie do tego sformuowania dotyczacego Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika:
    "Obecnie oferuje ona wyłącznie studia MBA i kształcenie doktorantów. Jej filie, znajdujące się w dużych ośrodkach miejskich (Toruń, Olsztyn, Warszawa, Kraków i Lublin), nie wzmacniają tym samym systemu szkolnictwa wyższego i nauki."
    Jesli w tym komentarzu chodzi o to, ze szkola ta nie prowadzi zajec dla studentow w kierunku licencjatu, i w zwiazku z tym "nie wzmacnia systemu szkolnictwa wyższego i nauki", to jest to krytyka chybiona.
    Otoz dwie bardzo dobre uczelnie w Stanach, University of California San Francisco i Rockefeller University, robia to samo - ksztalca tylko studentow od stopnia magistra w gore. Sa to fantastyczne uczelnie na najwyzszym swiatowym poziomie. Kto wie, moze w Polsce ta formula rowniez by sie sprawdzila, na przyklad dla studentow z zagranicy przyjezdzajacych do Polski ze stopniem BSc lub odpowiednikiem.
    Niepotrzebne nowe twory edukacyjne czy tez naukowe zapewne rzeczywiscie sa.... niepotrzebne. Ale trzeba wiedziec dokladnie dlaczego.

  • ~Maciek 02.07.2024 15:53

    Należy pamiętać, a czego zapewne nie wie i nie rozumie pan minister nauki Dariusz Wieczorek, że obydwie rzeczone instytucje naukowe nie są tym samym poza wspólnym statusem państwowych instytucji naukowych. PAN to najważniejsza instytucja polskiej nauki od 72 lat z wypracowanym dorobkiem badawczym, prestiżem i zaufaniem międzynarodowym. Natomiast Akademia Kopernikańska to nowa instytucja naukowa wzorowana częściowo na PAN, ale o charakterze mikroskopijnym, która jest jeszcze w fazie organizacji, różnych wewnętrznych problemów, jak każda początkująca. Dlatego, co chciałby połączyć pan minister? Czyżby zapomniał, że PAN jest autonomiczną, samorządną państwową instytucją naukową, gdzie Ministerstwo sprawuje tylko i wyłącznie nadzór nad gospodarką finansową Akademii, przeprowadzając cykliczne kontrole, jak NIK, krajowe i międzynarodowe agencje grantowe i inne instytucje. Według mnie poplatanie o jakimś łączeniu dwóch różnych i przeciwstawnych instytucji, to próba zamachu na autonomię i samorządność PAN-u. A to ociera się już o międzynarodowy skandal.

    • ~obserwator bajzlu 03.07.2024 21:07

      Jak PAN będzie się samofinansował, to zaiste będzie w pełni autonomiczny.

      • ~Maciek 03.07.2024 22:32

        Naprawdę? Kolego zdecydowana większość narodowych akademii nauk w Europie i na świecie 90% środków finansowych otrzymuje od rządów państw, a mimo to instytucje naukowe tej rangi cieszą się tam wielką autonomią decyzyjną i samorządnością. Podobnie rzecz wygląda w przypadku Towarzystwa Maxa Plancka. U nas nadal pokutuje specyficzna wschodnia mentalność, którą cechuje m. in. nieufność, podejrzliwość, upodlenie. Bodajże Bułgarzy mieli o Nas powiedzieć, iż Wy jesteście jak Ruscy, choć uważacie się za Francuzów. Ciekawe, prawda?

        • ~obserwator bajzlu 05.07.2024 20:27

          Naprawdę. Nikt, kto funkcjonuje tylko i wyłącznie w oparciu o finansowanie państwowe nie jest, nie był i nigdy nie będzie w pełni autonomiczny. To elementarna logika. Akurat przełożenie PAN-u na to, ile Polacy książek przeczytają, mają dużo większy wpływ uczelnie niż instytuty PAN. A Czesi postawili w ogóle na szkolnictwo zawodowe, więc cały ten podwątek i przykłady w nim padające są mocno humorystyczne

          • ~Maciek 05.07.2024 22:37

            Posłuchaj, nie wiem jak można ostatecznie zdefiniować pełną autonomię instytucji naukowej. Jak każdy forumowicz dziele się dotychczas zdobytą wiedzą, i swoimi przemyśleniami. One mogą być trafne lub nie. Na pewno określona zależność względem władz państwowych pozostanie. Inne kwestie niech pozostaną mocno humorystyczne, jak napisałeś powyżej. Niemniej dziękuję za odpowiedź.

            • ~obserwator bajzlu 06.07.2024 22:51

              Problemem (bieżącym) PAN-u i jego elitaryzmu jest absolutny brak odpowiedzi na pytanie "co podatnik z tego ma". Fajnie jest mieć sponsora i się szarogęsić. Tylko najczęściej trzeba mieć coś na obronę idei sponsoringu. Uczelnie wyciągają studentów. Co może wyciągnąć PAN? Wspomniany elitaryzm? Ciągle niezauważalny w obiegu światowym, więc podatnika nie wzruszy.

              • ~Maciek 07.07.2024 07:46

                Elitaryzm nie jest problemem ani PAN-u, ani jakiejkolwiek narodowej akademii nauk w Europie i na świecie, gdyż stanowi istotę tej rangi instytucji naukowych. Co podatnik z tego ma? Akademia realizuje badania naukowe podstawowe, jak i instytucje równorzędne w skali globu. Tu nie ma bezpośredniego przełożenia na zysk. Równie dobrze można powiedzieć, a co podatnik ma z działalności instytutów badawczych odpowiadających głównie za badania aplikacyjne/prace rozwojowe? Co do uczelni, to owszem kształcą studentów, tyle tylko, czy programy studiów i jakość owego kształcenia odpowiada potrzebom, wymaganiom rynku i pracodawców? Ci drudzy myślą operacyjnie, technicznie i zapewne mieliby i mają wiele zastrzeżeń do wykształcenia absolwentów krajowych uczelni wyższych. Podobnie międzynarodowe korporacje i firmy zagraniczne, które powoli zaczynają wycofywać się z Polski. Jaki wpływ to kształcenie miało i ma na bardzo niską innowacyjność, konkurencyjność polskiej gospodarki. Nadal nie mamy ani własnych marek, ani fabryk ukierunkowanych na eksport. Byliśmy i jesteśmy podwykonawcą RFN. Tym samym twoja argumentacja w tym przedmiocie, nie jest do obrony. Nie podzielam twojej opinii, iż PAN jest niezauważony w obiegu międzynarodowym, gdyż jak słusznie stwierdził pan prof. Antonio Loprieno były prezes ALLEA, PAN należy do czołowych narodowych akademii nauk w Europie, a decyduje o tym dorobek badawczy, prestiż i zaufanie międzynarodowe wypracowane przez Akademię na przestrzeni 72 lat jej egzystencji. Jak dotąd żadna instytucja naukowa nad Wisłą nie dorównała jeszcze Akademii, choć doceniam dorobek badawczy i wskaźniki ilościowe publikacji naukowych UJ, który próbuje gonić PAN, ale to są gigantyczne odległości. Czy podatnika to wzruszy? Polski podatnik jest wielu rzeczy nieświadomy np. tego, że pracuje na cały świat, chociażby w ramach umowy konkordatowej ze Stolicą Apostolską. Wiesz, ile miliardów zł. trafia do ekspozytur Watykanu w RP rokrocznie? Podobnie karmimy kilka innych krajów. I podatnika nad Wisłą to nie wzrusza, bo jest tak ciężko zapracowany, i nie ma czasu na analizy i lektury.

                • ~Maciek 07.07.2024 12:44

                  Nieprawda? Konkurencyjność gospodarki nad Wisłą od 2008 r. stoi w miejscu, jak i całej UE. Strumienie eksportowe ukierunkowane są głównie na rynek UE, bo jesteśmy tanim podwykonawcą, a mówienie o dobrze wykształconej sile roboczej to mit, który pozostawia wiele do życzenia. Dlaczego INTEL zbuduje dwie fabryki produkcji procesorów w Magdeburgu/Saksonia Anhalt, a nie w Polsce? Bo Amerykanie wiedzą, iż to w RFN znajdują się tak potrzebne wysoko wykwalifikowane zasoby ludzkie. Nad Wisłą też ma powstać zakład INTEL-a pod Wrocławiem, ale on będzie tylko testował produkty wyprodukowane za Odrą. Polskiego podatnika nic nie wzrusza, gdyż nie ma czasu ani na czytanie książek, ani analizy. Ponadto los PAN-u nie wisi na inicjatywach Ministerstwa. Polska to taki śmieszny kraj, gdzie ministerstwa nauki wraz z ministrami cyklicznie pojawiają się i znikają na horyzoncie. Ministerstwo nie ma nic do zaproponowania krajowemu środowiskowi akademickiemu i naukowemu, bo nie ma pieniędzy na rozwój polskiej nauki. A co do instytutów naukowych PAN to była i jest najsilniejsza sieć placówek badawczych nad Wisłą, która pod względem potencjału badawczego jest silnie zróżnicowana, co jest też naturalne. Nie widzę konkurencji dla Centrum Badawczego PAN w kraju. Na koniec ja nie jestem zawodowo związany z PAN-em. Natomiast jestem przyjacielem Akademii.

                • ~obserwator bajzlu 07.07.2024 12:01

                  W konkurencyjności polskiej gospodarki najistotniejszymi czynnikami pozytywnymi są akurat strumienie eksportowe oraz dobrze wykształcona siła robocza. A dołuje poziom inwestycji wewnętrznych. A na resztę dylematu sam sobie odpowiedziałeś - PAN podatnika absolutnie nie wzrusza. Więc jego los wisi tylko na inicjatywach Ministra i postrzeganiu PAN przez resztę środowiska. Zantagonizujecie uczelnie - nikt nawet nie piśnie (a już tym bardziej partnerzy zagraniczni), gdy będą z wami robić, co chcą. A zrobić coś muszą, bo o ile top instytutów to faktycznie top, to mediana utknęła w głębokim PRL-u.

        • ~Profesor PAN 04.07.2024 08:49

          Pewien prekursor Unii Europejskiej zwykł postulować, by Polacy umieli liczyć do 500, podpisać się i rozpoznawać znaki drogowe. Jest dziwne, że jego kocepcje ciągle są żywe. Jeszcze bardziej dziwne że wśród Polaków.

          • ~Maciek 04.07.2024 09:38

            Panie Profesorze,

            Dobre. Trochę to przypomina założenia narodowych socjalistów wobec procesu edukacji społeczeństwa polskiego w okresie okupacji. Niemniej dyletanctwo i ignorancja mają się nad Wisłą dobrze. W swoich wspomnieniach wybitny polski socjolog prof. Władysław Markiewicz członek rzeczywisty PAN zwany w Akademii wielkim Władem stwierdził, iż największą bolączką społeczeństwa polskiego jest głupota, a z którą on sam mierzył się na różnych odcinkach swojego życia. Coś w tym jest. Sam fakt, że statystyczny Polak przeczyta raptem jedną książkę w roku wiele mówi, a np. statystyczny Czech ponad dwadzieścia plus Czesi regularnie czytają prasę i słuchają radia. W przeciwieństwie do Nas, to społeczeństwo Republiki Czeskiej jest wyedukowane i oświecone. Także nauka jednak nie jest naszą specjalnością.

            • ~Profesor PAN 04.07.2024 09:48

              Trafił pan z identyfikacją tego prekursowa Unii Europejskiej, zagadka zresztą nie została pomyślana jako specjalnie trudna. Ja bym rzekł, że z polską nauką nie jest tak źle, nieszczęściem dopiero są nią zarządzający. Panom Wieczorkowi i Gduli chyba należy dać gdzieś roczny kredyt zaufania, choć ja ostatnio z niepokojem obserwuję, jak przymierzają buty po Przemysławie Czarnku.

              • ~Maciek 04.07.2024 10:21

                Panie Profesorze,

                Zgadzam się. Największym nieszczęściem w przypadku polskiej nauki jest jej ministerialny zarząd, który nie ma elementarnej wiedzy w zakresie organizacji sektora nauki. Obserwuje ich poczynania z pewnym niepokojem, ale też zakładam możliwy konstruktywny dialog ze środowiskiem Akademii. Na razie kreślą plan centralistycznego zarządzania polską nauką, bez jakiejkolwiek dalekowzrocznej wizji polityki naukowej państwa, co więcej w ogóle nie mówią nic o wzroście nakładów finansowych na rozwój polskiej nauki. Interesuje ich tylko majątek narodowy w zarządzie krajowych instytucji naukowych.