Aktualności
Życie akademickie
28 Października
Opublikowano: 2019-10-28

Kolejki na uczelniach nie mają końca

Rozpoczęcie roku akademickiego to niezmienne kolejki do dziekanatów, biur obsługi studenta i ogólny chaos w placówkach szkolnictwa wyższego związany z zakończeniem poprzedniego semestru, początkiem nowego i dopinaniem na ostatni guzik rekrutacji. Wyniki najnowszego badania Niezależnego Zrzeszenia Studentów pokazują, że duża część społeczności akademickiej korzysta z udogodnień oferowanych przez uczelnie. Z czego wynika więc ogólne zamieszanie?

Badanie przeprowadzone w marcu w ramach Spółki Celowej Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu przez dr. hab. Waldemara Rydzaka, prof. UEP, pokazało już wtedy, że studenci nie są zadowoleni z funkcjonowania systemu wsparcia. Studenci narzekali na długie kolejki do dziekanatów. Bardzo często tylko takie „wyprawy” umożliwiały im rozwiązanie problemów.

Dziekanat, e-dziekanatowi wilkiem?

Okazuje się, że studenci i pracownicy nie są do końca świadomi tego, jakie możliwości oferuje im cyfryzacja uczelni.

– Wdrożenie konkretnego rozwiązania w e-systemie placówki nie zawsze wiązało się z pełnym wykorzystaniem jego możliwości przez użytkowników. Nie zawsze byli oni świadomi, że dana funkcjonalność istnieje – wyjaśnił dr hab. Waldemar Rydzak, prof. UEP.

Potwierdziły to dodatkowe odpowiedzi studentów i raport opublikowany przez NZS: – W systemie jest pełno możliwości, ale nikt na uczelni nie wykorzystuje tego potencjału podkreślił student z Krakowa. Podobnie myśleli ankietowani z Poznania: – Jedyne, czemu można zaufać to własny indeks – komentował jeden z nich. Z kolei student z Katowic pytał: – Dlaczego mając opcję kontaktu przez system, muszę dzwonić jak głupi do katedry albo jeździć tam osobiście?

Z raportu NZS wynika natomiast, że aż ponad 38% studentów, a w niektórych przypadkach aż 60%, nie zdaje sobie sprawy, że niektóre wnioski może złożyć w formie elektronicznej.

Najskuteczniejsze systemy, pozwalające załatwić większość spraw zdalnie, zostały wdrożone na uczelniach ekonomicznych. Respondenci nie byli jednak w pełni zadowoleni z tych udogodnień. Przyznali im 5,75 pkt. Gorzej o zaledwie 0,35 pkt. wypadły uczelnie techniczne. Najmniej wniosków za pośrednictwem Internetu studenci mogli załatwić na uczelniach artystycznych (zaledwie 3,62 pkt.). Opinie respondentów pokazały, że choć polskie uczelnie wkroczyły w wirtualną rzeczywistość, powinny dopracować niektóre obszary komunikacji ze studentami.

Aplikacje mobilne

Problem z dostępnością wirtualnych dziekanatów z poziomu urządzeń mobilnych jest bardziej złożony niż mogłoby się wydawać. Rosnąca popularność aplikacji mobilnych sprawia, że są one coraz bardziej podatne na ataki z zewnątrz.

Wybór pomiędzy dedykowaną aplikacją, a responsywną stroną nie jest jednoznaczny. Priorytetem powinna być wygoda i uniwersalność wybranego rozwiązania, a także szczelność zabezpieczeń. Najważniejsze jednak aby mobilny dostęp do szkolnych systemów informatycznych na wysokim poziomie stał się standardem. Obecnie w niektórych przypadkach może się bowiem wydawać, że studenci i uczniowie funkcjonują na zupełnie odmiennym poziomie rozwoju technologicznego niż instytucje, które ich kształcą.

– Po przeanalizowaniu wszystkich wad i zalet obu możliwości zdecydowaliśmy się na mobilną witrynę dostępną z poziomu przeglądarki – mówi Grzegorz Kaliński, prezes zarządu firmy Kalasoft Sp. z o.o. – Podejmując tę decyzję kierowaliśmy się głównie kwestią uniwersalności responsywnych stron. Nie wymagają one pobierania i aktualizowania, działają niezależnie od używanego systemu operacyjnego, nie ma potrzeby konfigurowania ich z systemem czy udzielania dodatkowych uprawnień. Dodatkowo nie ingerują one w pamięć i szybkość urządzenia użytkownika. Oczywiście strony dedykowane na urządzenia mobilne mają również swoje minusy. Zużywają więcej danych przesyłanych przez sieć, często zdarza się też, że taka strona nie zawiera w sobie wszystkich funkcji dostępnych na tradycyjnych witrynach lub aplikacjach. W naszym przypadku mobilna wersja strony oferuje dokładnie takie same funkcje co tradycyjna, co również miało wpływ na decyzję o wprowadzeniu tego rozwiązania dla naszych klientów – dodaje.

Możliwe rozwiązania

Badanie przeprowadzone przez dr hab. Waldemara Rydzaka, prof. nadzw. UEP dostarczyło wielu cennych wskazówek, które w przyszłości mogą w dużym stopniu usprawnić wykorzystanie systemów ERP w szkołach wyższych.

Niektórzy respondenci zaproponowali dodatkowe rozwiązania dla uczelnianych systemów. Większość pomysłów należała do rozwiązań biznesowych (zmieniających szkoły wyższe w przedsiębiorstwa). Wśród nich znalazła się m.in. potrzeba szerszej integracji e-systemów uczelni (w tym z aplikacjami Google i platformami do e-learningu). Studenci oczekiwali również: załatwiania spraw studenckich z podpisem elektronicznym (lub przez profil zaufany), personalizacji, powiadomień z aplikacji mobilnej czy płatności QR kodami. Pokazało to kierunki, w jakich mogą rozwijać się e-systemy uczelni, a tym samym placówki akademickie w Polsce.

– Oczekiwania studentów napędzają rozwój szkolnictwa wyższego na całym świecie. Wykorzystanie rzeczywistości wirtualnej i rozszerzonej, asystenci nauczania, narzędzia do tworzenia spersonalizowanych planów nauczania to niektóre z wielu ciekawych przykładów zza granicy. Polscy studenci również mają wiele interesujących pomysłów, które warto wdrażać na naszych uczelniach – podsumował wyniki badania Grzegorz Kaliński z Kalasoft Sp. z o.o.

Michał Wasielewski

Dyskusja (0 komentarzy)