Aktualności
Życie akademickie
16 Października
Opublikowano: 2019-10-16

Ustawa czy ustawka?

Upartyjnienie, upolitycznienie uczelni. Reforma jest autorytarna, niedemokratyczna, nie sprzyjająca zrównoważonemu rozwojowi. To nie Ustawa 2.0, ale ustawka – tak można by streścić ocenę, jaką Konstytucji dla Nauki wystawił Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej na konferencji zorganizowanej 1 października przed Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Uważają, że reforma została przygotowana przez rektorów i byłych rektorów, którzy przez ostatnie 15 lat sprawowali władze w uczelniach i są odpowiedzialni za obecny zły stan nauki i szkolnictwa wyższego. Środowisko reformatorów uważają za skompromitowane i nazywają folwarkiem rektorsko-ministerialnym, który dzisiaj w świetle nowej ustawy dostaje pełnię władzy na uczelniach. Wątpliwości budzą rady uczelni i osoby, które zdaniem KKHP będą w nich obsadzane.

Konferencja poprzedziła przekazanie do biura podawczego MNiSW „Pakietu demokratycznego dla uczelni”, który jest nie tylko krytyką, lecz i propozycją zmian.

Nie do zaakceptowanie jest dzisiejszy kształt rad naukowych, które będą folwarkiem ministerialno–rektorskim. Stanowiska w radzie to będą synekury i uwłaszczenie nowej nomenklatury. Słono za to zapłacimy. Każda uczelnia publiczna, niezależnie od tego, jak jest duża, jak zasobny ma budżet, będzie musiała zapłacić za to zapłacić 600 tys. rocznie. To duża kwota, w budżecie każdej uczelni, którą można by bardziej racjonalnie wydać mówili przedstawiciele KKHP. W tym świetle obietnice ministra Jarosława Gowina dotyczące miliarda złotych dla uczelni wyglądają ich zdaniem dość niepoważnie, bowiem kwota ta w całości zostanie wydana na funkcjonowanie rad uczelni, co jest nie do przyjęcia w sytuacji niedofinansowania nauki polskiej.

Uważają, że reforma zniszczy regionalne uczelnie, utrudni dostęp do nauki przedstawicielom klasy średniej regionów i pytali retorycznie, gdzie są rektorzy tych placówek, którzy nie protestują, gdy ich uczelnie są pozbawiane prawa do doktoryzowania, habilitowania, a nawet prowadzenia studiów magisterskich na większości kierunków.

W „Pakiecie demokratycznym dla uczelni” proponują trzy główne kierunki zmian: przejrzystość, odpowiedzialność i demokratyzację. Rektorzy czy kandydaci na rektorów winni przedstawiać programy i rozliczać się cyklicznie z ich realizacji przed społecznością akademicka. Postulują, aby ograniczyć autorytaryzm rektorów, dając inicjatywę obywatelom uczelni, oraz wprowadzić, wzorem miast, budżet partycypacyjny, w którym to środowisko uczeni decyduje o części wydatków.

KKHP nie postuluje całkowitej zmiany Ustawy 2. 0, bowiem ich zdaniem są w niej także zapisy korzystne, ale wskazują 46 jej przepisów, które trzeba wykreślić, np. art. 6,1, który pozwala ministrowi dowolnie likwidować całe kierunki. Proponują też nowe zapisy i zmiany do tych, które już są w ustawie. Uważają także, że nierzetelna, zawierająca błędne wyliczenia jest przedstawiona przez resort ocena skutków reformy, która np. w punkcie dotyczącym związku między uczelniami a rynkiem pracy nie zawiera żadnej symulacji, żadnych wyników badań, na których winna być oparta. Tymczasem, ich zdaniem, dokument dotyczący oceny skutków wprowadzenia reformy powinien być kluczowy.

JK

Dyskusja (0 komentarzy)