Filozofia społeczeństwa
Poprzedni Następny

 

Kartki z dziejów nauki w Polsce (9)

Piotr H?bner

W 1870 roku Józef Kasznica opublikował rozprawę O pojęciu i systemie nauk społecznych. Definiował dziedzinę nauki in statu nascendi – jak pisał: W całym organizmie wiedzy ludzkiej nie ma może nauk, któreby co do pojęcia i systemu swego tak były chwiejnemi, nieustalonemi i nieokreślonemi, jak nauki społeczne. Zaliczał do nich nauki polityczne i prawne, ekonomiczne oraz historię i statystykę. Nie wymieniał nazwy socjologii, choć pisał o możliwości wyodrębnienia „filozofii społeczeństwa”. Opowiadał się za łącznym ujęciem wymienionych dyscyplin w „ogólną naukę o społeczeństwie”. Szczególnie znaczące było uwzględnienie przez Kasznicę realiów – wskazywał na publicystów i ekonomistów jako najwierniejszych, jak dotychczas, przedstawicieli nauk społecznych. Choć miał za i przed sobą karierę akademicką dodawał, iż nauka społeczna nie może i nie powinna być cechową i sekciarską. Nie wspominał w całej rozprawie o naukach humanistycznych.

Narodziny socjologii w Polsce łączyły się ze sporem o jej korzenie: przyrodoznawcze czy też humanistyczne. W kręgach uczonych dominowała opcja humanistyczna, choć badacze o orientacji socjalistycznej widzieli społeczeństwo w roli fragmentu przyrody. Florian Znaniecki odkrył inną możliwość ulokowania społeczeństwa – w świecie kultury. Nazwał współczynnikiem humanistycznym właściwość zjawisk kulturalnych, które jako przedmioty teoretycznej refleksji są (...) komuś danymi w doświadczeniu, lub czyimiś świadomymi czynnościami.

W 1946 roku Tadeusz Czeżowski pisał O naukach humanistycznych bez podejmowania sporu o ich katalog, wskazywał jedynie „w pierwszym rzędzie” na dyscypliny historyczne i filologiczne. Nauki humanistyczne różni – jak pisał – od przyrodniczych istnienie odrębnych dziedzin badania: były nimi „świat ducha” oraz „świat wartości”. Przedmiotem badań są tu wytwory kultury, czyli wytwory psychofizyczne wraz z ich idealnym znaczeniem. Wyjaśnienie humanistyczne polega na włączeniu tego, co ma być wyjaśnione, w całość hierarchicznie wyższą, stosownie do całościowej i hierarchicznej struktury świata humanistycznego – wszystko drogą „tłumaczenia genetycznego”, bądź drogą „oceny wartości”.

Władze komunistyczne nie zamierzały pozostawić uczonym rozwiązania spornych problemów. W Polskiej Akademii Nauk powołano Wydział I Nauk Społecznych (1951) bez wyodrębnienia nauk o człowieku. Od 1948 roku nauki humanistyczne wraz ze światem wartości i sferą idei były poddane marksistowskiej indoktrynacji. Wielcy humaniści musieli tracić nadzieję, pozbawiano ich możliwości prowadzenia wykładów i gromadzenia uczniów.

Gdy ważyły się losy starego porządku, Prezydium PAN obradowało 28 listopada 1989 roku nad tezami referatu Janusza Tazbira Osiągnięcia, potrzeby i zagrożenia polskiej humanistyki, programowego referatu szykowanego na Zgromadzenie Ogólne Członków. Na tym samym posiedzeniu Prezydium PAN poinformowano, iż członkowie Wydziału I Nauk Społecznych odrzucili projekt Emanuela Rostworowskiego, zakładający podział wydziału na dwa, by tym samym stworzyć naukom o człowieku podobne usytuowanie do pozycji nauk o społeczeństwie.

Uwagi.