|
ie tak dawno pojawił się – szybko zarzucony – pomysł przemianowania wyższych szkół pedagogicznych na uniwersytety. Nadawanie uczelniom miana uniwersytetu mimo to kwitnie, ale... w anglojęzycznych nazwach polskich szkół wyższych. Mamy więc uniwersytety pedagogiczne, techniczne, rolnicze i medyczne. Zarzuty, że nazywanie różnego rodzaju szkół wyższych uniwersytetami jest nadużyciem, odpierano powołując się – nie do końca słusznie – na fakt, iż tak właśnie nazywają się odpowiednie uczelnie w krajach zachodnich. Ostatnio problem ten dyskutowali rektorzy akademii medycznych. W wyczerpującej i przekonującej wypowiedzi prof. Zbigniew Puchalski, rektor Akademii Medycznej w Białymstoku i przewodniczący Konferencji Rektorów Uczelni Medycznych stwierdził, że stosowanie anglojęzycznych nazw, zawierających słowo „university” (University of Medicine, University of Medical Sciences, Medicine University – to niektóre przykłady wskazane przez rektora Puchalskiego) w odniesieniu do polskich uczelni medycznych jest nieuprawnione. Przewodniczący KRUM zadał sobie trud prześledzenia funkcjonowania nazwy „academy” w słownikach i encyklopediach anglojęzycznych stwierdzając, że odnosi się ona właśnie do instytucji prowadzących kształcenie na poziomie wyższym, choć zdarza się, że używana jest na określenie towarzystw naukowych. Zdaniem prof. Puchalskiego, „zmiana nazwy Akademia Medyczna na Uniwersytet Medyczny nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia”, a nawet może prowadzić do nieporozumień. Uczelnia, która w ten sposób zmienia swoją nazwę, może np. wypaść z międzynarodowych systemów indeksujących dorobek naukowy poszczególnych placówek. Zagraniczne uczelnie zajmujące się jedynie medycyną także nie noszą nazw „uniwersytet”, natomiast często nazywają się po prostu szkołami lub nawet szkołami zawodowymi. Rektor pisze, że wprowadzając słowo „uniwersytet” do nazw anglojęzycznych polskie uczelnie naruszają prawo. „Jest rzeczą oczywistą (chociaż nie lubimy tego słuchać), iż każdy, kto przypisuje im nazwę inną niż Akademia, niezależnie od tego, w jakim języku ją wyraża, poświadcza nieprawdę” – czytamy w stanowisku rektora Puchalskiego. Tylko drogą ustawy sejmowej można bowiem w naszym kraju zmienić nazwę szkoły wyższej. „Jeżeli środowiska akademickie w Polsce są przekonane, iż nazwa Akademia Medyczna jest niewłaściwa, powinny wystąpić na drogę legislacyjną z wnioskiem o zmianę tej nazwy”. Prof. Puchalski przedstawiał sytuację stosowania nazwy „uniwersytet” w kontekście akademii medycznych. Zaznaczył jednak, że podobna sytuacja może wystąpić w przypadku innych uczelni. Powiem więcej: ona już występuje. Akademia Górniczo-Hutnicza w swojej anglojęzycznej nazwie jest uniwersytetem. Akademie rolnicze są bardzo często uniwersytetami rolniczymi. Podobnie wiele wyższych szkół pedagogicznych występuje na forum międzynarodowym jako uniwersytety pedagogiczne. Można to łatwo sprawdzić w anglojęzycznych wersjach stron internetowych polskich uczelni. Dla jasności: noszenie przez uczelnię nazwy innej niż uniwersytet nie uwłacza godności akademickiej. Przykład: jeden z najsłynniejszych uniwersytetów (?) świata – MIT – nazwa się wciąż instytutem.
Piotr Kieraciński
|