|
Prezentujemy wystąpienie prof. dr. hab. Jerzego Woźnickiego, rektora Politechniki
Warszawskiej, przewodniczącego Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich,
wygłoszone na spotkaniu z premierem Jerzym Buzkiem 29 marca 2000 r.
Jerzy Woźnicki
Wielce Szanowny Panie Premierze, Szanowny Panie Ministrze, Panie i Panowie Rektorzy.
Występując w imieniu rektorów – członków Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich pragnę na wstępie serdecznie podziękować Panu Premierowi za inicjatywę zorganizowania tego spotkania i za zaproszenie skierowane do rektorów. Uważamy, że spotkanie nasze odbywa się we właściwym momencie, we właściwym gronie i dotyczy właściwej sprawy, sprawy dla nas najważniejszej – ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, która z wielu względów jest ustawą szczególną. Szczególną, albowiem jest to ustawa, która: jest ważna dla milionów obywateli, pozostaje w centrum uwagi obecnych i przyszłych elit, ma duże znaczenie dla rozwoju i przyszłości Polski, dotyka ustrojowych założeń i dylematów samego modelu państwa.
WŁAŚCIWY MOMENT
Spotkanie nasze odbywa się we właściwym momencie. Właściwym, ponieważ 10-letni okres obowiązywania obecnej ustawy o szkolnictwie wyższym z 12 września 1990 r. to dostatecznie długi czas dla zsumowania doświadczeń niełatwego procesu transformacji szkół wyższych w warunkach odzyskanej wolności. Właściwym, ponieważ skala i znaczenie problemów wymagających pilnego rozwiązania w szkolnictwie wyższym w naszym kraju przesądzają o niezbędności zasadniczych zmian modelowych, wymagających nowych regulacji ustawowych.
Czy jednak moment jest właściwy także z punktu widzenia praktycznych możliwości uchwalenia w tym roku nowego prawa o szkolnictwie wyższym? Wszystko, co zostało wcześniej powiedziane o szczególnym charakterze ustawy regulującej sprawy szkolnictwa wyższego, oznacza przecież także, że jest to ustawa szczególnie trudna do wprowadzenia. Szczególnie trudna, bo jej projekt może łatwo stać się zarzewiem konfliktów oraz podziałów środowiskowych i politycznych, a także może wywoływać indywidualne i grupowe konflikty interesów. W tej sytuacji trudno o dobry projekt, a zarazem taki, za którym generalnie opowiadałyby się gremia najbardziej reprezentatywne dla szkół wyższych.
Szanowny Panie Premierze.
To prawda, niełatwo było opracować projekt tej ustawy. Zabrało to ponad trzy lata, od czasu przedstawionej jesienią 1996 r. inicjatywy rektorów postulujących podjęcie prac. Ale dzisiaj mam podstawy, aby w imieniu rektorów uczelni akademickich zrzeszonych w KRASP poinformować Pana Premiera i opinię publiczną o naszym poparciu dla ogłoszonego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej 18 stycznia br. projektu ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, a także o naszym istotnym wkładzie w przygotowanie tego projektu. Jako rektorzy nie oceniamy jego jakości legislacyjnej. Poparcie nasze, potwierdzone uchwałami konferencji rektorów poszczególnych typów szkół i regionalnych konferencji rektorów, dotyczy nie każdego sformułowania i brzmienia każdego bez wyjątku artykułu tego projektu, ale przyjętych założeń i rozwiązań modelowych oraz zasadniczych uregulowań. Popieramy zawarte w projekcie rozwiązania prowadzące do uwolnienia publicznych szkół wyższych od gorsetu przeregulowań i nadregulacji o charakterze centralistycznym, ale jednocześnie przepisy wprowadzające właściwe formy sterowania systemem szkolnictwa wyższego i jasne określenie roli władz publicznych w tym systemie.
Popierany przez nas projekt zawiera właściwe regulacje dotyczące w szczególności: roli państwa, przede wszystkim jako gwaranta ekonomicznych i prawnych podstaw działania systemu szkolnictwa wyższego oraz autonomii uczelni i ich możliwości rozwojowych, co w szczególności obejmuje gwarancje płacowe dla nauczycieli akademickich w szkołach publicznych; zasady jedności i integracji systemu szkolnictwa wyższego, tak aby stało się ono wolne od mających negatywne następstwa podziałów resortowych. Pragniemy bowiem, aby uniwersytety, uczelnie techniczne, rolnicze, ekonomiczne, pedagogiczne, ale także akademie wychowania fizycznego, wyższe szkoły morskie, uczelnie artystyczne mające możliwość nadawania doktoratu sztuk, jak również uczelnie wojskowe oraz akademie medyczne dysponujące szpitalami klinicznymi jako swoją własnością, stanowiły wspólny zintegrowany system szkolnictwa wyższego.
UKŁAD DOMKNIĘTY
Projekt we właściwy sposób określa umocowanie, rolę i kompetencje podmiotów działających na poziomie całego systemu i mających udział w wypełnianiu roli regulacyjnej. Przyjęcie modelu uczelni bardziej „publicznych” a mniej „państwowych”, akceptacja ogólnego postulatu KRASP, ogłoszonego w 1998 r., zmierzającego w kierunku „odpaństwowienia” uczelni w pewnych granicach, co przejawiałoby się w przyjęciu nadrzędności zasady autonomii instytucjonalnej nad regułami etatystycznymi i bezpośrednią kuratelą państwa, oznacza m. in., że to nie grupy lub organizacje działające obok uczelni, ale same szkoły wyższe, reprezentowane przez uprawnionych do tego rektorów, kreują wiodącą instytucję opiniodawczą i doradczą, działającą na poziomie całego systemu. W świecie oznacza to krajową konferencję rektorów.
Kompetencyjne umocowanie ustawowe powinny mieć zatem, i tak jest w projekcie, następujące organy: minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego, jako organ rozporządzający i nadzorujący; nowa instytucja – Rada Główna Akredytacyjna, jako trybunał jakości oraz standardów akademickich i rygorów z tym związanych; Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, jako organ doradczy i opiniodawczy, będący partnerem władz państwowych. Warto podkreślić w tym miejscu, że w prace KRASP już wkrótce – jeśli Zgromadzenie Plenarne na wniosek Prezydium tak postanowi – na zasadach członkostwa stowarzyszonego włączą się rektorzy uczelni niepublicznych, mających uprawnienia do nadawania tytułów magistra, a także Konferencja Rektorów Państwowych Uczelni Zawodowych, jako konferencja stowarzyszona.
Powstaje w ten sposób, z chwilą wejścia w życie ustawy, układ domknięty, w którym nie ma uzasadnienia dla działania innych organów doradczych umocowanych w ustawie.
KWESTIE FINANSOWE
Nasze poparcie dotyczy także przyjętych w projekcie, minimalizujących konflikty polityczne rozwiązań w zakresie finansowania szkół wyższych, a w tym zasady odpłatności za studia. Zgodnie z zapisami projektu, studia, bez względu na ich formę, są bezpłatne w granicach limitów wynikających z poziomu finansowania budżetowego oraz odpłatne poza tymi limitami – w granicach rezerw zasobów uczelni – po to, aby uniknąć ograniczonej liczby miejsc do studiowania, co obniżałoby dostępność studiów.
W świetle referowanych założeń ideowych logiczne jest przyjęcie w projekcie zwiększonej roli statutu szkoły wyższej jako źródła prawa i założenia o wprowadzeniu zasady autonomii w odniesieniu do całego obszaru działania publicznych szkół wyższych, obejmującego nie tylko sprawy akademickie, które będą regulowane przez powszechnie obowiązujące standardy. Zgodnie z treścią projektu, zasada autonomii będzie dotyczyć także obszaru organizacji, zarządzania i gospodarki, spraw kadrowych, a także wyznaczania zadań i wynagradzania nauczycieli akademickich, w warunkach stosowania zagwarantowanych przez państwo minimów płacowych. Forma uregulowań płacowych zaproponowana przez KRASP stwarza możliwość ewolucyjnego ukształtowania płac w szkolnictwie wyższym na właściwym poziomie.
Wszystko to dokonywać się będzie w warunkach spełnienia zasady transparentności działania uczelni wobec władz państwowych i opinii publicznej.
Istotne są też uregulowania dotyczące spraw studenckich, co obejmuje podmiotowość studentów, pomoc materialną i rolę samorządności studenckiej we wspólnocie akademickiej.
Uważamy także, że główne regulacje zawarte w projekcie ustawy wpływać będą pozytywnie na ewolucję i rozwój jakościowy sektora niepublicznego w szkolnictwie wyższym, którego dorobku, jako trwałego i znaczącego elementu systemu, nie kwestionujemy.
Wszystkie wymienione założenia i rozwiązania są zawarte w popieranym przez rektorów projekcie z dnia 18 stycznia br.
NIE ZEPSUĆ PROJEKTU!
My, rektorzy zrzeszeni w KRASP, żywimy przekonanie – a wierzymy, że udzielają nam w tym swego poparcia: Parlament Studentów RP, Konferencja Rektorów Uczelni Niepublicznych, z którą KRASP właśnie rozpoczyna instytucjonalne współdziałanie, a także Konferencja Rektorów Państwowych Wyższych Szkół Zawodowych – że nadanie biegu w Parlamencie pracom legislacyjnym nad projektem rządowym, opartym na projekcie z 18 stycznia br., z wieloma poprawkami, nie naruszającymi jednak przyjętych zasadniczych założeń i rozwiązań modelowych, będzie stanowić właściwą formę uwzględnienia wniosków, które zostały przedstawione przez KRASP przed dwoma laty. Jednocześnie trzeba stwierdzić, że poparcie dla skierowania tego projektu jako podstawy prac legislacyjnych przez wszystkie przywołane organizacje, w ogromnej mierze niweluje zagrożenia związane z konfliktami i podziałami wśród nauczycieli akademickich.
Ale uwaga! Projektu tego nie wolno zepsuć w poszukiwaniu kompromisów za wszelką cenę. Mówimy wyraźnie: zmiany wprowadzone do projektu, naruszające uzgodnienia dotyczące zasadniczych założeń modelowych i zmieniające treść najważniejszych regulacji, musiałyby spowodować utratę poparcia KRASP dla takiego projektu.
Szanowny Panie Premierze.
Uważamy, że jako rektorzy zrzeszeni w KRASP wykazaliśmy się w pracach nad ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym dobrą wolą a nawet determinacją. W następstwie tego i dobrej współpracy z Ministrem Edukacji Narodowej mamy dziś dobry projekt i mamy wolę dalszego współdziałania.
Konferencja rektorów jest z założenia neutralna politycznie i bezstronna w życiu publicznym. KRASP ma więc dobre umocowanie do nawiązania dialogu w sprawie naszej ustawy z całą komisją sejmową, w tym także z opozycją. Uczynimy to. Mamy nadzieję, że to pomoże wspólnej przecież sprawie.
Potrzeba więc teraz determinacji koalicji, ale nade wszystko dobrej woli i determinacji Rządu, aby ten projekt mógł stać się, jeszcze w bieżącym roku, dobrą ustawą. Jeśli połączymy nasze wysiłki, to ustawa zostanie uchwalona. I będzie to dobra ustawa, która stanie się nie tylko naszym wspólnym sukcesem. Będzie to sukces szkolnictwa wyższego w naszym kraju.
Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji. |