|
Mówi się ostatnio sporo i pisze (m.in. w „FA”) na temat stanu obecnego i przyszłości naszej edukacji rolniczej. Głosy te nie napawają optymizmem. Tymczasem z samych uczelni nadchodzą enuncjacje nieco inne w tonie. Posłuchajmy.
WROTA EUROPY
Lutowy numer „Agricoli” (45/2000), pisma Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, w całości poświęcony został współpracy z zagranicą. Uczelnia nasza jest nowoczesnym uniwersytetem o zmodernizowanej strukturze, oferującym szerokie możliwości edukacyjne dla studentów zarówno polskich, jak i zagranicznych – pisze prof. Elżbieta Biernacka, prorektor SGGW ds. nauki. Pismo zawiera pokaźny blok materiałów dotyczących kontaktów zagranicznych uczelni. Znajdziemy tu m.in. sprawozdania ze wspólnych przedsięwzięć SGGW i jej partnerskich uczelni (np. z Niemiec, Francji, Danii, Japonii), artykuł dotyczący realizowanych w uczelni programów Unii Europejskiej, tekst dotyczący wprowadzania w SGGW Europejskiego Systemu Transferu Punktów (ECTS) oraz raport z wizytacji Wydziału Weterynaryjnego SGGW przez Komisję Ekspertów Europejskiego Stowarzyszenia ds. Ujednolicania Edukacji Weterynaryjnej
(EAEVE).
W naszej uczelni realizowano ostatnio 142 tematy badawcze we współpracy z partnerami zagranicznymi – czytamy we wstępniaku prof. Biernackiej. Trzeba przyznać, że wygląda to nieźle. Wszystkie te poczynania stanowią „wrota” do zjednoczonej Europy – stwierdza pani prorektor. I oby tak było.
FILOZOFIA NIECIERPLIWOŚCI
Jak już o tym pisaliśmy, Akademia Rolnicza we Wrocławiu podpisała porozumienie z Zarządem Województwa Dolnośląskiego w celu współdziałania na rzecz rolnictwa w regionie. Umowa przewiduje wspólne inicjatywy – czytamy w artykule Moniki Borkowskiej Dla rozwoju wsi i rolnictwa w marcowym numerze „Głosu Uczelni” (83/2000) – w powoływaniu i współorganizowaniu wyższych szkół zawodowych, w działaniu na rzecz rozwoju kształcenia ustawicznego, w podnoszeniu kwalifikacji służb doradczych, administracji rządowej i samorządowej pracującej na rzecz rolnictwa, podnoszeniu się ich świadomości w zakresie problemów integracji z Unią Europejską i zasad wdrażania wspólnej polityki rolnej.
Rektor wrocławskiej uczelni rolniczej prof. Tadeusz Szulc widzi najbardziej palące problemy rolnictwa w regionie – są to: szeroka edukacja społeczności wiejskiej oraz konieczność zmniejszenia liczby producentów żywności – i we współpracy z władzami województwa zamierza je rozwiązywać. Z kolei prof. Jan Waszkiewicz, marszałek województwa dolnośląskiego, widzi ogromną szansę regionu w wysoko wyspecjalizowanym rolnictwie i ma świadomość konieczności szybkiego pójścia do przodu, dynamicznego rozwoju.
Ta właśnie „filozofia niecierpliwości” wspólna jest obu układającym się stronom.
LEK NA CAŁE ZŁO
Akredytacja zatacza coraz szersze kręgi. Do procesu tego włączyły się również akademie medyczne. Konferencja Rektorów Akademii Medycznych powołała do życia Komisję Akredytacyjną Uczelni Medycznych, która oceniać będzie jakość dydaktyki na wydziałach lekarskich. Prof. Zygmunt Grzebieniak, prorektor ds. dydaktyki wrocławskiej AM, w wywiadzie udzielonym „Gazecie Uczelnianej” (nr 4/2000) informuje, że KAUM opracowała specjalny kwestionariusz, rozesłany następnie do wszystkich uczelni medycznych w kraju. Wrocławska AM jako pierwsza wypełniła ten kwestionariusz i przesłała go do KAUM. Na wyniki prac komisji trzeba jeszcze poczekać, ale prorektor jest dobrej myśli. Uważa, że jego uczelnia mieści się w górnej grupie uczelni medycznych, obok Warszawy, Poznania, Gdańska i Krakowa.
Prorektor spodziewa się, że akredytacja będzie lekarstwem na szczupłość rynku pracy absolwentów wydziałów lekarskich, z których ok. 20 proc. już dziś nie może znaleźć pracy w zawodzie. Dyplom polskich uczelni medycznych nie będzie już bowiem wymagał nostryfikacji za granicą.
BUŁAWA ZWYCIĘZCY
„Głos Politechniki”, miesięcznik Politechniki Poznańskiej, opublikował (nr 2/2000 i 3/2000 – w związku z jubileuszem 50. numeru, gratulujemy zespołowi pisma i życzymy powodzenia) wyniki ankiety na najpopularniejszego wykładowcę i prowadzącego ćwiczenia w Instytucie Inżynierii Zarządzania. Kwestionariusz opracowali studenci IV roku zarządzania i marketingu, a badaniu zostali poddani studenci IV i V roku studiów dziennych IIZ. Respondenci wybierali najpierw najważniejsze dla nich cechy idealnego wykładowcy i prowadzącego ćwiczenia, porządkowali je ze względu na istotność, a następnie wybierali co najwyżej pięciu wykładowców i prowadzących ćwiczenia i przyporządkowywali im stopień spełniania tych cech – piszą Agnieszka Czyż i Lucyna Michniewicz w artykule Twój ideał.
W ogólnym podsumowaniu, od idealnego wykładowcy studenci domagają się przede wszystkim szerokiej wiedzy, umiejętności jej przekazania oraz lepszego nastawienia do studenta, zaś od prowadzących ćwiczenia oczekują umiejętności zainteresowania przedmiotem, ciekawych form prezentacji zajęć i poczucia humoru.
Najpopularniejsi pracownicy Instytutu otrzymali od studentów buławę zwycięzcy oraz dyplom.
(mer) |