Transfer technologii
Poprzedni Następny

 

Dla zwiększenia efektywności wykorzystania badań 
naukowych przez przemysł, a tym samym, do poprawy 
innowacyjności polskiego przemysłu konieczne jest
stworzenie systemu z ogniwami pośredniczącymi 
pomiędzy uczelniami a przemysłem.

Władysław Włosiński

Rysunek 1
image040.gif (43162 bytes)

Na początek kilka definicji. Transfer technologii to proces przystosowywania wyników badań naukowych, patentów lub oryginalnych pomysłów do ich praktycznego zastosowania w produkcji. Proces ten składa się z kilku faz: prac badawczych i inżynierskich, polegających na wykonaniu modeli i prototypów lub sprawdzaniu przebiegu proponowanego procesu technologicznego, określenia cech użytkowych i ekonomicznych proponowanych nowych wyrobów lub nowych procesów technologicznych i badań jakościowych, analizy rynku, wyboru najwłaściwszego producenta, ustalenia zasad finansowo--prawnych dla producenta i uczelni, uruchomienia produkcji.

Komercjalizacja to czynności prawne, finansowe i związane z jakością proponowanych nowych rozwiązań. W szczególności, w zakres tych czynności wchodzi określenie potrzeb rynku, określenie i zlecenie badań jakościowych (próba typu, badania ekologiczne, możliwość dopuszczenia wyrobu na rynek itp.) oraz ustalenie prawnych zasad przejmowania projektu przez producenta od uczelni (patent, licencja, know-how itp.). Waloryzacja jest synonimem komercjalizacji. Termin ten jest używany we Francji i krajach francuskojęzycznych. W odróżnieniu od komercjalizacji waloryzacja w większym stopniu obejmuje dwustronny obieg informacji regionalnej dotyczącej potrzeb producentów i możliwości innowacyjnych ośrodków naukowych.

Innowacja to skutek uzyskany w produkcji i usługach przez wykorzystanie nowych wyników badań, uruchomienie nowych wyrobów, zastosowanie nowych procesów technologicznych. Owocem innowacyjności są doskonalsze i konkurencyjne produkty oraz nowocześniejsze i tańsze metody wytwarzania.

NAJSŁABSZE OGNIWO

Rysunek 2

Jednym z bardzo ważnych elementów innowacyjności przemysłu jest wprowadzenie na rynek nowych i zarazem nowoczesnych wyrobów oraz udoskonalanie produktów już wytwarzanych. Na świecie istnieje, oczywiście, wiele sposobów realizacji tego procesu. Można tu wymienić np. wprowadzanie obcego kapitału oferującego nowe technologie, wprowadzanie nowych wyrobów opracowanych w ośrodkach badawczych wielkich koncernów, udoskonalanie procesów produkcyjnych zaproponowanych przez laboratoria lub instytuty badawcze czy też wykorzystywanie wyników badań prowadzonych w wyższych uczelniach.
W naszym kraju stosunkowo mało są wykorzystywane efekty badań prowadzonych w uczelniach i właśnie tym problemem chcę się zająć.

Aby skutecznie wykorzystywać zasoby wiedzy i techniki wyższych uczelni, muszą istnieć: wartościowe opracowania naukowe, zaangażowani producenci, użytkownicy tych opracowań oraz sprzyjający system przepływu wyników badań z uczelni do przemysłu. Ten ostatni element jest naszym najsłabszym ogniwem. Nie ma w kraju skutecznego systemu, który można by naśladować czy polecać. Niska efektywność wykorzystania badań naukowych prowadzonych w uczelniach wynika, moim zdaniem, po części z tego, że wyniki badań, choć mają charakter często bardzo dobrych wynalazków, idei i pomysłów, w proponowanej formie nie mogą być wdrożone do praktyki – są zbyt ogólne. Z drugiej strony, chłonność przemysłu, zarówno tego dużego, jak i skupionego w małych i średnich przedsiębiorstwach, jest zbyt niska, aby w proponowanej postaci wdrożyć nowe projekty do produkcji. Wynika to z faktu, że duże zakłady z dominującym kapitałem zagranicznym mają własne centra badawcze dostarczające im nowych rozwiązań, a z kolei duże państwowe zakłady przemysłowe są w złej kondycji finansowej i nie mogą inwestować w nowe technologie. Małe i średnie przedsiębiorstwa nie mają laboratoriów badawczych, które mogłyby przygotowywać projekty uczelni do zastosowań praktycznych. Stan ten wymaga szybkiego uruchomienia ogniw pośredniczących, które dostosowywałyby wyniki badań naukowych uczelni do zastosowań praktycznych. Obecnie jednak brak takich ogniw i brak również organizacji systemu wspomaganego finansowo, niekoniecznie finansami publicznymi.

Z CENTRUM DO TECHNOPOLU

Rysunek 3

W krajach technologicznie rozwiniętych, jak np. Francja, przekazywanie i wykorzystywanie wyników badań przez przemysł oparte jest na systemie waloryzacji przedstawionym na rys. 1. 

W systemie tym badania powstające w uniwersytetach czy laboratoriach badawczych są ulepszane dla potrzeb rynku przez specjalnie do tego celu powołane specjalistyczne (branżowe) centra transferu technologii (CTT). Centra te częściowo wspomagane są z funduszy publicznych i częściowo z funduszy pochodzących z podatków zakładów przemysłowych. Opracowane w CTT wyroby lub procesy technologiczne, uwzględniające potrzeby, umiejętności i kompetencje, są następnie wykorzystywane przez duże zakłady przemysłowe, małe lub średnie przedsiębiorstwa produkcyjne lub też przez nowo tworzone małe przedsiębiorstwa, zlokalizowane w specjalnie do tego powołanych tzw. Technopolach.

Ważnym ogniwem tego systemu są regionalne ośrodki promocji małych i średnich przedsiębiorstw (MiSP) (ok. 5-7 pracowników w regionie). Ośrodki te dysponują bazami potrzeb MiSP, a także posiadają dane na temat potencjałów naukowych w istniejących na terenie regionu uniwersytetach i laboratoriach badawczych. Na tej podstawie prowadzą politykę promocji i doradztwa, a także często zgłaszają uczelniom potrzeby przemysłu dotyczące np. nowych technologii ekologicznych.

W Niemczech rolę pośredniczącą pomiędzy uniwersytetami a przemysłem w przekazywaniu wyników badań (rys. 2) spełniają instytuty Fraunhofera lub znacznie rzadziej centra technologiczne, wspomagane (ok. 30 proc.) finansami publicznymi.

Przystosowane patenty lub opracowania naukowe są następnie przekazywane, po uwzględnieniu wiedzy, umiejętności praktycznych i kompetencji, do odpowiedniego dużego zakładu przemysłowego, do małych i średnich przedsiębiorstw czy też, znacznie rzadziej, do nowo tworzonych przedsiębiorstw na terenie tzw. parków technologicznych. Ważnym ogniwem tej struktury są izby przemysłowo-handlowe (IPH), które prowadzą aktywną politykę promocyjno-doradczą w regionie. IPH dysponują informacjami na temat stanu technologii i poziomu produkcji we wszystkich MiSP w regionie, a także przekazują laboratoriom i uniwersytetom potrzeby nowych rozwiązań.

TWORZENIE SYSTEMU

Rysunek 4

W naszym kraju nie mamy takich zorganizowanych struktur odpowiedzialnych za transfer technologii (rys. 3).

Obecnie w Polsce istnieje ok. 2,5 miliona MiSP, ale tylko ok. 2,5 proc. z nich to przedsiębiorstwa high-tech. Dla zwiększenia efektywności wykorzystania badań naukowych przez przemysł, a tym samym, do poprawy innowacyjności polskiego przemysłu konieczne jest, moim zdaniem, obok różnych ogólnych zasad, stworzenie systemu z ogniwami pośredniczącymi pomiędzy uczelniami a przemysłem. Mogą to być centra transferu technologii czy instytuty badawcze pracujące w ramach fundacji. Taka forma jest sprawdzona np. w Izraelu. Do organizacji CTT mogą, a nawet powinny być wykorzystane wybrane instytuty branżowe, oczywiście po ich reorganizacji. Szczególnie laboratoria i bazy badawcze istniejących instytutów winny być wykorzystywane w systemie przepływu badań z ośrodków naukowych do przemysłu. Badawczy charakter tych instytucji powinien zostać zachowany, a przedmiotem ich zainteresowania winno być przysposabianie osiągnięć naukowych do potrzeb przemysłu, najlepiej zlokalizowanego w danym regionie czy, ewentualnie, w danej branży. Utworzone w 1999 roku Centrum Transferu Technologii przy Politechnice Warszawskiej ma ambicje być takim właśnie ogniwem, pośredniczącym pomiędzy uczelnią a przemysłem zgrupowanym w regionie mazowieckim.

Drugim elementem tego systemu powinno być utworzenie nowych, najlepiej regionalnych baz danych o MiSP, o ich potrzebach technologicznych, poziomie produkcji itp. Rolę w tworzeniu tych baz może spełniać w części Agencja Techniki i Technologii, a także Krajowa Izba Gospodarcza. Instytucje te, obok aktywnego wykorzystywania banku danych, winny pomagać w waloryzacji wyników badań i, w szczególnych przypadkach, udzielać pomocy prawno-finansowej. Dane te są potrzebne zarówno przedsiębiorstwom przemysłowym, jak i centrom transferu technologii, które mogłyby ułatwiać kontakt z przedsiębiorstwami najbardziej potrzebującymi pomocy technologicznej czy też najbardziej przedsiębiorczymi i skłonnymi do wdrażania nowych produktów.

Tworzenie tych pośredniczących ogniw transferu technologii wymaga aktywnej roli organów państwowych. Zwłaszcza tworzenie centrów transferu technologii wymaga częściowego wspierania środkami publicznymi. Można np. wyodrębnić pewne kwoty na tzw. działalność statutowo-innowacyjną czy też na specjalne granty o charakterze innowacyjnym. Opracowany dokument, Założenia polityki innowacyjnej państwa do 2002 roku, sugeruje wspomaganie takich jednostek organizacyjnych, ale, niestety, bez skutków finansowych. Takie podejście do sprawy intensyfikacji polityki innowacyjnej musi się, oczywiście, skończyć niepowodzeniem.

Podany system waloryzacji wyników badań i wykorzystywania ich w przemyśle jest pomyślany jako główny, ale bynajmniej nie jedyny. Na pewno będą występowały przykłady bezpośrednich kontaktów pracowników uczelni z inżynierami z przemysłu, owocujące dobrymi wdrożeniami. Mogą też samorzutnie tworzyć się przedsiębiorstwa typu spin-offs, uruchamiające produkty z zakresu high-tech. Mogą się wreszcie zdarzać wynalazki na znacznie szerszą skalę, do których na pewno należy opracowywać indywidualną ścieżkę wdrożeniową. Takie formy transferu technologii są bardzo pozytywne i należy je wspierać, nie mają jednak charakteru powszechnego.

PODZIAŁ KOMPETENCJI

Fakt, że dużo uwagi poświęcam małym i średnim przedsiębiorstwom wynika z naszej krajowej specyfiki. Jak wspomniałem, duże koncerny przemysłowe, jeżeli uruchamiają nową produkcję lub wprowadzają nowe procesy technologiczne, czynią to przede wszystkim na podstawie opracowań własnych centrów badawczych, a nie dzięki osiągnięciom naukowym uczelni czy instytutów. Małych i średnich przedsiębiorstw natomiast nie stać na własne laboratoria badawcze i z tego powodu winny mieć dostęp do środowiskowych centrów transferu technologii jako źródła ich postępu. Nie bez znaczenia jest fakt, iż większość MiSP jest organizowana przez bardzo przedsiębiorczych inżynierów, co stanowi duży atut w procesie innowacyjnym.

Proponowany system transferu technologii w naszym kraju (rys. 4.) winien obejmować częściowo wspomagane finansowo centra transferu technologii współpracujące bezpośrednio z uczelniami i innymi ośrodkami naukowymi. Centra te będą odpowiedzialne za przystosowanie wyników badań naukowych, patentów lub nowych procesów technologicznych do zastosowań praktycznych oraz za prowadzenie promocji badań, przeprowadzenie pomiarów i testów, a także będą opracowywać nowe zasady organizacji procesu produkcji i kontroli jakości wyrobów. Następnymi ważnymi ogniwami systemu są instytucje odpowiedzialne za komercjalizację proponowanych rozwiązań. Do zakresu prac tych instytucji winno należeć: posiadanie szczegółowych baz danych nt. przedsiębiorstw istniejących w regionie, prowadzenie promocji nowych technologii i wyrobów, analiza potrzeb rynkowych, prowadzenie prac prawno-finansowych dla producentów i uczelni, przekazywanie uczelniom informacji o potrzebach regionu w zakresie nowych technologii. Komitet Badań Naukowych, obok przyznawanych obecnie grantów celowych, winien przeznaczyć pewne sumy na działalność statutową centrów transferu technologii i na granty innowacyjne.

Prof. dr hab. Władysław Włosiński, specjalista w zakresie materiałów zaawansowanych, jest dyrektorem Centrum Transferu Technologii Politechniki Warszawskiej.

Uwagi.