|
|
|
Znaczna część obszaru Polski Piotr Kieraciński
Rezultatem metanaukowych zainteresowań Bolesława Hryniewieckiego jest nie tylko książka Zarys dziejów botaniki, ale także liczne artykuły dotyczące dawnych oraz współczesnych mu polskich przyrodników. Do najciekawszych należy zaliczyć pracę o dziele Antona Schneebergera z 1557 r., które uznał za najstarszą polską pracę naukową z dziedziny botaniki. Jego liczne artykuły okolicznościowe o wybitnych przyrodnikach są przebogatym źródłem wiedzy do dziejów polskich nauk przyrodniczych. Pisał m.in. o Sewerynie Krzemieniewskim, Stanisławie Batysie Górskim, Edwardzie Strasburgerze, Wincentym Siemaszce, Wacławie Niedziałkowskim, Wojciechu Jastrzębowskim i Adamie Prażmowskim. Zainteresowanie historią nauk biologicznych zaowocowało przyznaniem mu członkostwa Międzynarodowej Akademii Historii Nauk w Paryżu. Hryniewiecki był botanikiem w starym stylu. Cenił klasyczny styl i narzędzia pracy przyrodnika, czemu dał wyraz w pracy Zielnik i muzeum botaniczne. Wskazówki praktyczne. Widział także potrzebę tworzenia kolekcji roślin. W latach 1914-19 pełnił funkcję dyrektora Ogrodu Botanicznego w Odessie, a w latach 1920-60 był dyrektorem Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Przede wszystkim jednak rozumiał konieczność bezpośredniego obcowania z przyrodą. Sam uczestniczył w wyprawach przyrodniczych na Ural i Kaukaz. Odbył też wiele wycieczek na terenie Polski i Litwy, badając m.in. występowanie i zasięg niektórych roślin. Do jego najważniejszych osiągnięć należy określenie wschodniej granicy występowania buka. Jego badania kazały się przyjrzeć opisom przyrody litewskiej, jakie Adam Mickiewicz zawarł w Panu Tadeuszu. Hryniewiecki dołączył do licznej grupy przyrodników interesujących się autentyzmem mickiewiczowskich relacji. Napisał na ten temat esej, w którym odniósł się do dorobku swoich poprzedników – tu znów dała o sobie znać jego pasja historyka nauki. Zdaniem Hryniewieckiego, Mickiewiczowskie opisy przyrody są dość wiernym odzwierciedleniem stanu faktycznego. W dziele Wieszcza natrafiamy na zaskakujące strofy o starych bukach na Litwie (poza dzisiejszym zasięgiem występowania), jemiole na dębie (na terenie Polski i Litwy spotykamy trzy gatunki jemioły, ale żaden nie rośnie na dębach) czy baśniowy opis wnętrza puszczy, którego wierność zanegował Józef Rostafiński pisząc, że takie lasy nie istnieją. Hryniewiecki odnalazł świadectwa występowania strych buków na Litwie. Odszukał w literaturze zapisy – m.in. w pismach ks. Kluka - o występowaniu leczniczej jemioły na dębach. Opis matecznika – poza białoruską legendą o zwierzęcym raju – uznał za wierny opis puszczy, wskazując, że do dziś możemy podobne mateczniki znaleźć w Puszczy Białowieskiej, Augustowskiej, Rudnickiej (okolice Wilna) czy na Polesiu. Także opis dąbrowy, uważany za sielankową stylizację, Hryniewiecki uznał za zgodny ze starym litewskim określeniem pewnego rodzaju lasu mieszanego, zagospodarowanego przez człowieka. Jeżeli Mickiewicz w swoich opisach przyrody korzystał czasem ze swobody poetyckiej, czynił to nie przez brak wiadomości, lecz świadomie, gdy stylizacja tego wymagała - konstatuje Hryniewiecki. Zauważył także, że Mickiewicz po raz pierwszy w języku polskim zastosował określenie „pomnik” w stosunku do drzewa („pomnik przyrody”, który zadomowił się już we wszystkich językach świata jest „wynalazkiem” Aleksandra von Humboldta). Stosunek Mickiewicza do przyrody każe go uznać za jednego z prekursorów ochrony przyrody w Polsce. Takie jest walne Adama Mickiewicza za grobem zwycięstwo – stwierdził Hryniewiecki, mając na myśli dzisiejszy stan rzeczy, gdy znaczna część obszaru Polski podlega różnym formom ochrony w rezerwatach, parkach narodowych, strefach chronionego krajobrazu. Sam Hryniewiecki w znaczący sposób się do tego zwycięstwa przyczynił, biorąc udział m.in. w tworzeniu Białowieskiego Parku Narodowego, Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz planując utworzenie rezerwatu na jeziorze Wigry (dziś jest tam park narodowy). |
|
|