Loty nad Kulparkowem
Poprzedni Następny

 

W wolnym państwie polskim nauka 
nie może być wyżebrana, podpatrzona, 
przemycona, musi być polska.
Maksymilian T. Huber

Grzegorz Filip


Rys. Piotr Kanarek

Maksymilian Tytus Huber
(1872-1950)

Inżynier, specjalista w dziedzinie mechaniki, prof. Politechniki Lwowskiej, Warszawskiej, Gdańskiej i AGH, urodził się w Krościenku nad Dunajcem jako syn urzędnika skarbowego. Uczył się w gimnazjach w Krakowie, Nowym Sączu, Kołomyi i gimnazjum klasycznym we Lwowie. Studiował tu w latach 1889-95 mechanikę w Szkole Politechnicznej. Dalsze studia odbył w uniwersytetach w Berlinie i Kazaniu.
W roku 1904 podał hipotezę wytężenia materiałów (zw. hipotezą Hubera), która mówi, że o zniszczeniu próbki materiału sprężystego decyduje nie ta część energii, która idzie na odkształcenie objętościowe, lecz ta, która idzie na odkształcenie postaci. Rozwinął teorię stykania się ciał sprężystych. W latach 1914-29 opracował teorię płyt ortotropowych (objawiających różną sztywność zginania w dwóch prostopadłych kierunkach). Podał teoretyczną metodę obliczania odkształceń lufy pod wpływem rozpychającego działania pocisku. Opracował wyniki badań nad niebezpieczeństwem zniekształcenia toru kolejowego na skutek zmian temperatury. Badał stateczność układów sprężystych i wytrzymałość układów grubościennych.
W 1908 został profesorem Szkoły Politechnicznej we Lwowie (od 1921 przekształconej w politechnikę). W latach 1921-22 był jej rektorem. Organizował szkolnictwo wyższe po odzyskaniu niepodległości. W 1920 założył Akademię Nauk Technicznych, której prezesował w latach 1928-30. Członek PAU i Masarykowej Akademii Pracy w Pradze, prezes Kasy im. Mianowskiego. Od 1928 był profesorem Politechniki Warszawskiej. W latach 1932-39 pracował w Departamencie Aeronautyki Ministerstwa Spraw Wojskowych. W czasie II wojny światowej rozdzielał zasiłki dla osób pracujących naukowo. Uczestniczył w tajnych wykładach. Po wojnie został profesorem Politechniki Gdańskiej. W 1949, na rok przed śmiercią, przeprowadził się do Krakowa, gdzie w AGH utworzono dlań Katedrę Wyższych Zagadnień Mechaniki. Zmarł w Krakowie. Pochowany na Cmentarzu Rakowickim. W roku 1960 zbudowano zbiornikowiec „Profesor Huber”, a w 1962 inny zbiornikowiec – „M.T. Huber”. Matką chrzestną obu statków była córka profesora, Maria Rzepińska, profesor historii sztuki.

W grudniu tego roku przypadnie 50. rocznica śmierci profesora Hubera, uczonego, który jest jedną z największych gwiazd na firmamencie polskiej nauki. O rocznicy będzie zapewne głośno, gdyż pamięć o tej postaci jest wciąż żywa. Winne mu to są zwłaszcza Politechnika Warszawska, gdzie pracował od roku 1927 do wybuchu wojny, a w czasie okupacji wykładał w tajnej ekspozyturze PW w Zakopanem, oraz Politechnika Gdańska, którą współtworzył w pierwszych latach powojennych. Wiele zawdzięcza mu także Politechnika Lwowska, gdzie przepracował osiemnaście lat (1906-14 i 1918-28). Kierowana przezeń Katedra Mechaniki Technicznej na Wydziale Mechanicznym wniosła poważny wkład do nauki światowej w dziedzinie wytrzymałości i mechaniki ogólnej. Tu powstały przecież największe jego pionierskie odkrycia z dziedziny sprężystości, wytrzymałości i plastyczności materiałów. Podana przezeń w roku 1904 hipoteza energii odkształcenia postaciowego była ważnym krokiem w rozwoju światowej nauki o wytrzymałości materiałów i znalazła zastosowanie przy obliczeniach naprężeń konstrukcji i części maszyn.

Profesor Huber w swych zainteresowaniach technicznych nie poprzestawał jednak na problemach rozciągania, ściskania, zginania i skręcania materiałów. Pasjonowało go lotnictwo. Zainteresowanie nim zaczął od opublikowania broszury, w której dowodził podobno (tekst się nie zachował), że „nic cięższego od powietrza w powietrzu latać nie może”. Trzeba dodać, że pod koniec wieku XIX, wobec licznych niepowodzeń w próbach z aeroplanami i szybowcami, pogląd ten był wśród uczonych dość powszechny. Pierwszy udany lot samolotu z napędem odbył się dopiero w grudniu 1903. Huber zmienił potem zdanie na temat latania i od roku 1910 rozpoczął żywą działalność upowszechnieniową na temat awiacji. Wygłaszał prelekcje w Towarzystwie Politechnicznym we Lwowie i Krakowskim Towarzystwie Technicznym. O tym ostatnim wykładzie tak pisze „Czasopismo Techniczne” w numerze z 23 lutego 1910: Wykład swój rozpoczął poglądem historycznym na usiłowanie latania, które od najdawniejszych czasów ludzi nęciło. Zastanowił się nad przyczynami, dla których usiłowania te tak długo ujemne tylko dawały wyniki i dlaczego obecnie, w najnowszym czasie, do dodatniejszych przyszły rezultatów. Omówił dawniejsze, jako też najnowsze zasady teorii lotu, przedstawił i uzasadnił odnośne wzory i obliczenia. Zastanowił się nad warunkami lotu, po czym przeszedł do opisania rozmaitych rodzajów samolotów (aeroplanów). Opisał ich konstrukcję i części składowe, później ilustrował je szeregiem obrazów, rzuconych na ekran. Zakończył zastanowieniem się nad horoskopem praktyczności samolotów, przy czym objawił zdanie, że samoloty nie będą mieć wielkiego praktycznego znaczenia, a to z tego powodu, że nie mogą być zbyt ciężkie i co za tym idzie, nie są zdolne do dźwigania znaczniejszych ciężarów lub większej liczby osób. Prawdopodobnie zajmą wobec balonów sterowych takie stanowisko, jak rowery wobec samochodów.

Już jednak w artykule z roku 1912 Huber zmienił pogląd na przyszłość lotnictwa, przewidując wojnę w powietrzu. Zainteresowanie profesorów lwowskich awiacją zaowocowało zorganizowaniem pokazów lotniczych nad Kulparkowem. Członkowie Związku Awiatycznego Słuchaczy Szkoły Politechnicznej we Lwowie, którego pierwszym kuratorem był prof. Huber, wzięli w roku 1910 udział w konstrukcji samolotu wg projektu Jana Webera. Lotnicze fascynacje profesora, z czasem coraz poważniejsze (ekspertyzy lotnicze, kierowanie badaniami w Departamencie Aeronautyki Ministerstwa Spraw Wojskowych, współpraca z Instytutem Badań Technicznych Lotnictwa), zapisały się w nazwie jego zakopiańskiej willi „Śmigło”. Dziś mieści się w niej Tatrzańska Stacja Naukowa PAN.

Uwagi.