|
|
|
W wolnym państwie polskim nauka Grzegorz Filip
W grudniu tego roku przypadnie 50. rocznica śmierci profesora Hubera, uczonego, który jest jedną z największych gwiazd na firmamencie polskiej nauki. O rocznicy będzie zapewne głośno, gdyż pamięć o tej postaci jest wciąż żywa. Winne mu to są zwłaszcza Politechnika Warszawska, gdzie pracował od roku 1927 do wybuchu wojny, a w czasie okupacji wykładał w tajnej ekspozyturze PW w Zakopanem, oraz Politechnika Gdańska, którą współtworzył w pierwszych latach powojennych. Wiele zawdzięcza mu także Politechnika Lwowska, gdzie przepracował osiemnaście lat (1906-14 i 1918-28). Kierowana przezeń Katedra Mechaniki Technicznej na Wydziale Mechanicznym wniosła poważny wkład do nauki światowej w dziedzinie wytrzymałości i mechaniki ogólnej. Tu powstały przecież największe jego pionierskie odkrycia z dziedziny sprężystości, wytrzymałości i plastyczności materiałów. Podana przezeń w roku 1904 hipoteza energii odkształcenia postaciowego była ważnym krokiem w rozwoju światowej nauki o wytrzymałości materiałów i znalazła zastosowanie przy obliczeniach naprężeń konstrukcji i części maszyn. Profesor Huber w swych zainteresowaniach technicznych nie poprzestawał jednak na problemach rozciągania, ściskania, zginania i skręcania materiałów. Pasjonowało go lotnictwo. Zainteresowanie nim zaczął od opublikowania broszury, w której dowodził podobno (tekst się nie zachował), że „nic cięższego od powietrza w powietrzu latać nie może”. Trzeba dodać, że pod koniec wieku XIX, wobec licznych niepowodzeń w próbach z aeroplanami i szybowcami, pogląd ten był wśród uczonych dość powszechny. Pierwszy udany lot samolotu z napędem odbył się dopiero w grudniu 1903. Huber zmienił potem zdanie na temat latania i od roku 1910 rozpoczął żywą działalność upowszechnieniową na temat awiacji. Wygłaszał prelekcje w Towarzystwie Politechnicznym we Lwowie i Krakowskim Towarzystwie Technicznym. O tym ostatnim wykładzie tak pisze „Czasopismo Techniczne” w numerze z 23 lutego 1910: Wykład swój rozpoczął poglądem historycznym na usiłowanie latania, które od najdawniejszych czasów ludzi nęciło. Zastanowił się nad przyczynami, dla których usiłowania te tak długo ujemne tylko dawały wyniki i dlaczego obecnie, w najnowszym czasie, do dodatniejszych przyszły rezultatów. Omówił dawniejsze, jako też najnowsze zasady teorii lotu, przedstawił i uzasadnił odnośne wzory i obliczenia. Zastanowił się nad warunkami lotu, po czym przeszedł do opisania rozmaitych rodzajów samolotów (aeroplanów). Opisał ich konstrukcję i części składowe, później ilustrował je szeregiem obrazów, rzuconych na ekran. Zakończył zastanowieniem się nad horoskopem praktyczności samolotów, przy czym objawił zdanie, że samoloty nie będą mieć wielkiego praktycznego znaczenia, a to z tego powodu, że nie mogą być zbyt ciężkie i co za tym idzie, nie są zdolne do dźwigania znaczniejszych ciężarów lub większej liczby osób. Prawdopodobnie zajmą wobec balonów sterowych takie stanowisko, jak rowery wobec samochodów. Już jednak w artykule z roku 1912 Huber zmienił pogląd na przyszłość lotnictwa, przewidując wojnę w powietrzu. Zainteresowanie profesorów lwowskich awiacją zaowocowało zorganizowaniem pokazów lotniczych nad Kulparkowem. Członkowie Związku Awiatycznego Słuchaczy Szkoły Politechnicznej we Lwowie, którego pierwszym kuratorem był prof. Huber, wzięli w roku 1910 udział w konstrukcji samolotu wg projektu Jana Webera. Lotnicze fascynacje profesora, z czasem coraz poważniejsze (ekspertyzy lotnicze, kierowanie badaniami w Departamencie Aeronautyki Ministerstwa Spraw Wojskowych, współpraca z Instytutem Badań Technicznych Lotnictwa), zapisały się w nazwie jego zakopiańskiej willi „Śmigło”. Dziś mieści się w niej Tatrzańska Stacja Naukowa PAN. |
|
|