Pytania retoryczne

Następny

 

Obchody sześćsetlecia odnowienia Akademii Krakowskiej były mocnym punktem inauguracji bieżącego roku akademickiego. Ranga Uniwersytetu Jagiellońskiego, poziom towarzyszących jubileuszowym obchodom imprez, oprawa uroczystości – wszystko to razem mogło robić wrażenie na obserwatorach. Chciałoby się, żeby szkolnictwo wyższe równie świetnie wyglądało na co dzień, pozbawione świątecznego stroju. Tymczasem nasze uczelnie, i państwowe, i niepaństwowe, wchodzą w nowy rok dydaktyczny z takim samym bagażem problemów, jaki obciążał je przed sezonem urlopowym.
Projekt ustawy o szkolnictwie wyższym, dyskutowany obecnie na forum rządu, nie rokuje przesadnych nadziei na to, że w przewidywalnej przyszłości zostanie poddany pod obrady sejmu. Środowisko akademickie, wraz z rozmaitymi jego reprezentacjami zabierającymi głos w sporze, nie wydaje się zbliżać do konsensusu co do szczegółowych rozwiązań nowej ustawy. Stan niepewności potęguje roszczenia grup, które uważają, że ich interesy nie są dostatecznie bądź też w ogóle uwzględnione w tekście projektu. Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich i Radę Główną Szkolnictwa Wyższego dzieli kwestia delegacji do reprezentowania środowiska akademickiego wobec władz. Szkoły państwowe i niepaństwowe trwają w sporze na temat resortowej kontroli nad ich poczynaniami, dostępu do środków budżetowych i równoprawnego traktowania ich studentów. Profesura zdecydowanie wypowiada się przeciwko zlikwidowaniu habilitacji i tytułu naukowego. Wszyscy domagają się zwiększenia nakładów na szkolnictwo wyższe i naukę, a także wprowadzenia jednolitego systemu akredytacji (przy czym powstają kolejne inicjatywy akredytacyjne dla poszczególnych typów uczelni czy nawet kierunków kształcenia) oraz dostosowania przepisów do wymogów Unii Europejskiej. Czyli – nihil novi sub sole. Czy nowy minister edukacji ma szanse skutecznej mediacji pomiędzy grupami interesu w środowisku akademickim? Czy w budżecie państwa na rok 2001 znajdzie się odpowiednia ilość pieniędzy na potrzeby kształcenia i badań naukowych? Czy można mieć nadzieję, że w nowe tysiąclecie polskie szkolnictwo wyższe wejdzie w lepszym stanie niż obecny? Nienowe to pytania, ale najważniejsze...

Marek Remiszewski

Uwagi.