Poprzedni Następny

Znowelizowana ustawa daje szansę na prowadzenie rzeczywistej, bardziej konkretnej i konsekwentnej polityki naukowej, a minister nauki dostaje do ręki prawne instrumenty do prowadzenia takiej polityki.

Piotr Kieraciński

Minister może więcej

Pod koniec października prezydent podpisał nowelizację ustawy o Komitecie Badań Naukowych. Wejdzie ona w życie 1 stycznia 2001 r. i w sposób zasadniczy zmieni zasady funkcjonowania KBN. Pozycja uczonych wobec Komitetu nie ulegnie jednak zmianie. Nadal obowiązywać będzie konkurencyjny model pozyskiwania środków na badania naukowe. Wiele z wprowadzonych zmian ma jedynie usankcjonować zwyczaje stosowane w praktyce działania KBN, inne służą usprawnieniu procesów decyzyjnych. Są też zmiany w zakresie obowiązków i odpowiedzialności członków KBN.


reprezentatywność

Nowa ustawa likwiduje Komisję Badań Podstawowych i Komisję Badań Stosowanych. Ten podział się już przeżył, gdyż w obu komisjach były dyscypliny zajmujące się zarówno badaniami stosowanymi, jak i podstawowymi, toteż od drugiej kadencji praktycznie nie był on stosowany. Rozwiązanie to znalazło już wyraz w fakcie, że zastępcami przewodniczącego KBN nie zostali przewodniczący obu komisji, jak to było wcześniej w zwyczaju. Wynikiem nowej ustawy będzie zmiana i uproszczenie ordynacji wyborczej, które mają doprowadzić do poprawy reprezentatywności dyscyplin naukowych w zespołach KBN. Ustawa formalnie usankcjonuje wcześniejszą praktykę, że do KBN wchodzą przewodniczący zespołów. Jest to system sprawny organizacyjnie. Kadencja członków Komitetu zostanie przedłużona z 3 do 4 lat.
Dotychczas w skład Komisji Badań Stosowanych wchodziło 7 osób reprezentujących praktykę gospodarczą i samorządy terytorialne. Ustawa nakazuje do każdego z 12 zespołów KBN wprowadzić wyznaczoną przez premiera osobę reprezentującą bądź praktykę gospodarczą, bądź samorząd terytorialny. Zespoły będą zatem 6-osobowe. Ta dodatkowa osoba będzie mieć wpływ na decyzje zespołu nie tylko poprzez swój głos. - W praktyce decyzje podejmowane są nie w wyniku głosowania, ale w wyniku konsensusu - mówi Jan K. Frąckowiak, wiceminister nauki i sekretarz KBN. Jeśli zatem przedstawiciel gospodarki coś zaproponuje, to reszta członków zespołu z pewnością będzie musiała to wziąć pod uwagę. Powinno to wpłynąć na bardziej praktyczne podejście do finansowania badań naukowych.
Przewodniczący KBN ma obowiązek zwoływania posiedzeń wspólnych wszystkich zespołów dwa razy do roku. Ma to usprawnić pracę Komitetu. Posiedzenia komisji były zazwyczaj tylko potwierdzaniem wniosków z pracy zespołów.


kosztowna jakość

Nową możliwością jest przekazywanie uprawnień do realizacji zadań związanych z obszarem grantów, czyli projektów badawczych, projektów celowych współfinansowanych przez podmioty gospodarcze oraz zadań z obszaru działalności wspomagającej badania naukowe. W tych trzech obszarach KBN będzie mógł swoje zadania przekazywać podmiotom zewnętrznym, które mają odpowiednie możliwości i kompetencje. Ministerstwo Nauki powinno prowadzić politykę naukową i proinnowacyjną państwa, która w nowej ustawie została formalnie przypisana KBN. Zadania wykonawcze będą mogły natomiast zostać przekazane na zewnątrz. - Nie znaczy to, że z tej możliwości szybko skorzystamy, gdyż pociągnie to za sobą wyższe koszty, choć także, mam nadzieję, wyższą jakość - komentuje J.K. Frąckowiak. Komitet działa w tej chwili bardzo tanio, gdyż koszty zarządzania systemem badań wynoszą pół procenta kosztów tych badań. Normy zarządzania wynoszą zazwyczaj kilka procent sum zarządzanych, a w funduszach Phare z reguły ok. 10 proc. sum wydatkowanych. Obecnie w KBN jeden urzędnik musi się zajmować ok. 200 umowami. Trudno sobie wyobrazić, że jest w stanie dokładnie je kontrolować.


skuteczny instrument

Praktyka pokazała, że zespoły opiniodawczo-doradcze ds. obronności i bezpieczeństwa oraz działalności wspomagającej badania działają jak zespoły decyzyjne. W związku z tym - na mocy nowej ustawy - utworzone zostaną zespoły decyzyjne do tych spraw. Skład tych zespołów będzie ustalany przez przewodniczącego KBN. Będą się one składały z członków innych zespołów, a więc z grupy przedstawicieli środowiska. Komitet przekaże pewne kwoty na obie dziedziny, a zespoły będą decydowały, ile pieniędzy przeznaczyć na konkretne zadania. Oprócz zespołów decyzyjnych ds. obronności i DOT minister, w razie potrzeby, może na czas określony powołać zespół interdyscyplinarny. Jeżeli przewodniczący KBN, po konsultacji z gronem fachowców uzna, że pewna dziedzina lub nawet konkretny temat (np. niebieska elektronika, nowe źródła światła laserowego) wymaga szczególnego potraktowania, może powołać niemal z dnia na dzień interdyscyplinarny zespół decyzyjny, któremu zostaną powierzone określone środki finansowe do wydatkowania na ten cel. Będzie to z pewnością skuteczny instrument określania i realizacji priorytetów badawczych, a tym samym polityki naukowej.


silny minister

Ustawa wzmacnia pozycję ministra nauki i nakłada na niego nowe obowiązki. Będzie on zobowiązany do przedstawiania Radzie Ministrów założeń polityki naukowej i naukowo-technicznej oraz polityki innowacyjnej. Do tej pory robił to Komitet, co było sztuczną konstrukcją, gdyż założenia te przygotowywał urząd. Ustawa jednoznacznie stwierdza, że to minister odpowiada za politykę naukową i innowacyjną państwa. Także minister raz na 2 lata będzie przekazywał Sejmowi i Senatowi raport o stanie nauki w Polsce. Dotychczas robił to Komitet.
System uchwał KBN zostanie zastąpiony systemem rozporządzeń przewodniczącego KBN. Jest to związane z konstytucją, która jednoznacznie ustala źródła prawa: nie ma tam miejsca na uchwały komitetów, a jedynie na rozporządzenia ministrów. - To skomplikuje nam trochę życie, ale też uporządkuje zagadnienia prawne - komentuje J.K. Frąckowiak. Treść uchwały można przygotować niemal z dnia na dzień. Rozporządzenie jest trudniejsze do przygotowania z punktu widzenia techniki prawnej. Nie będzie to ruch tak prosty i elastyczny jak uchwała, ale jego jakość będzie lepsza. Trzeba będzie dużo staranniej pracować nad decyzjami, bo zmienić je będzie znacznie trudniej.
Minister będzie również wydawał zarządzenia dotyczące tzw. pierwotnego podziału środków między zespoły, czyli dyscypliny nauki. Dotychczas robił to Komitet. W ten sposób minister może rzeczywiście określać priorytety naukowe, czyli kształtować politykę naukową kraju. Komitet będzie miał tylko głos doradczy. Wraz z wejściem w życie nowej ustawy minister określi, które dziedziny nauki będą lepiej, a które gorzej finansowane.
Przewodniczący KBN będzie miał prawo wyodrębnić określone środki finansowe na szczególne zadania. Chodzi tu np. o udział w programach UE, utrzymanie specjalnych urządzeń badawczych, udział w międzynarodowych przedsięwzięciach naukowych (np. CERN czy teleskop optyczny w południowej Afryce). Dotychczas podjęcie stosownej decyzji za każdym razem powodowało dyskusje, czy i ile warto na to przeznaczać, dlaczego fizycy dostają więcej na programy międzynarodowe, a humaniści mniej itp.


w dobrym kierunku

Na początku znowelizowanej ustawy zamieszczono kilka ważnych definicji: badań podstawowych, stosowanych, działalności innowacyjnej, prac rozwojowych. Ustawa staje się w ten sposób bardziej jednoznaczna. Gdyby w przyszłości zaistniały zwolnienia podatkowe w związku z inwestowaniem pieniędzy w badania naukowe, definicje te będą miały duże znaczenie nie tylko dla uczonych, ale także np. dla izb skarbowych.
Ważną nowością jest zapewnienie równoprawnego dostępu do środków budżetowych dla wszystkich podmiotów. Dotychczas tylko państwowe jednostki naukowe mogły liczyć na środki budżetowe na działalność statutową i inwestycje. Teraz każdy podmiot, który będzie prowadził badania naukowe i spełni określone - jednakowe dla wszystkich - kryteria, będzie mógł ubiegać się o dotację podmiotową. Z pewnością na początku nie pojawi się wiele takich podmiotów. Gdyby jednak prywatna szkoła wyższa uzyskała jakąś kategorię w rankingu KBN, będzie mogła ubiegać się o środki na badania i dostanie pieniądze.
Do budżetu Polskiej Akademii Nauk zostaną przeniesione środki na współpracę naukową PAN z zagranicą. Dotychczas można było z budżetu KBN finansować tylko umowy międzyrządowe - i tak w praktyce traktowano umowy podpisywane przez PAN z innymi akademiami. Od nowego roku Akademia będzie miała swoje pieniądze. Ten krok zwiększy autonomię PAN.
Znowelizowana ustawa daje szansę na prowadzenie rzeczywistej, bardziej konkretnej i konsekwentnej polityki naukowej, a minister nauki dostaje do ręki prawne instrumenty do prowadzenia takiej polityki. Będzie on także ponosił jednoosobową odpowiedzialność za politykę naukową. Być może teraz, w miejsce zarzutów o brak polityki naukowej, pojawią się inne, np., że prowadzona jest zła polityka naukowa. Będą one pochodziły z tych obszarów nauki, które pozostaną poza wyznaczonymi przez ministra (czyli rząd) priorytetami, a więc dostaną mniej pieniędzy. - Sądzimy, że to jest ewolucja w dobrym kierunku, która wpisuje się konsekwentnie w logikę działania Komitetu od samego początku. Zaczęliśmy od instytucji zorientowanej bardzo społecznie, niemal samorządowej, a chcemy kiedyś zakończyć na zwykłym ministerstwie nauki - mówi J.K. Frąckowiak. W Sejmie ta ustawa była wyjątkowo zgodnie przyjęta przez różne partie polityczne.



Uwagi.