Aby realnie mogło nastąpić odpolitycznienie edukacji i nauki, potrzebne jest przyjęcie przez wiodące partie polityczne, najważniejsze organizacje
o charakterze merytorycznym i główne związki zawodowe generalnego porozumienia programowego w tych sprawach.
Jerzy Woźnicki
STWÓRZMY NOWY ŁAD SYSTEMOWY
W trakcie jubileuszu 600-lecia odnowienia Akademii Krakowskiej, w czasie głównej uroczystości 1 października br., rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Franciszek Ziejka wygłosił przemówienie, w którym przedstawił ważną myśl o potrzebie uwolnienia obszaru edukacji i nauki od doraźnych politycznych sporów i konfliktów pomiędzy poszczególnymi partiami. - Jako rektor najstarszej uczelni w Polsce, która przez stulecia budowała w Polsce system edukacji, która przez kilka stuleci kształciła elitę narodu, apeluję: w tej jednej sprawie - rozwoju edukacji narodowej i nauki - zawrzyjmy porozumienie (...). Wyłączmy tę sprawę - podobnie jak to zrobiono ze sprawami wojska i polityki zagranicznej - z dyskusji partyjnych - zwrócił się prof. Ziejka do najwybitniejszych przedstawicieli świata polityki w obecności stu kilkudziesięciu rektorów uczelni krajowych i zagranicznych.
Rektorzy udzielili tezom tego wystąpienia swojego poparcia już w czasie posiedzenia, nagradzając odpowiednie fragmenty wystąpienia rektora Ziejki brawami. Przyklasnęli słowom: Stwórzmy jeden wspólny program rozwoju edukacji i nauki w Polsce. Polacy są narodem zdolnych ludzi. Stwórzmy ponadpartyjny front na rzecz stworzenia dla młodych Polaków szans zdobywania wiedzy.
Skala problemów, które musimy rozwiązać, aby stworzyć nowoczesny system edukacji narodowej, zapewniający realizację konstytucyjnych zasad - prawa do nauki oraz powszechnego i równego dostępu do wykształcenia - jest bardzo duża. W oświacie istotne kroki zostały poczynione w okresie ostatnich trzech lat. Dzisiaj mamy już nowy ustrój szkolny z gimnazjami i liceami w zmienionej formule, mamy nowe regulacje dotyczące statusu nauczyciela. Ale ciągle przed nami pozostają kwestie programowe oraz realne wdrożenie wszystkich rozwiązań przyjętych w ramach reformy systemu edukacji, a w tym sprawa nowej matury i związane z tym zmiany zasad rekrutacji na studia. ciągle przed nami pozostaje wprowadzenie niezbędnych nowych regulacji w szkolnictwie wyższym, co wymaga jak najszybszego uchwalenia nowej ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Jak wiadomo, projekt taki, przygotowany przez MEN we współdziałaniu z KRASP, istnieje, ale pozostaje ciągle w uzgodnieniach międzyresortowych.
Powstaje pytanie, czy zrealizowanie wymienionych zadań może wystarczyć do osiągnięcia celu, o którym mówił rektor UJ? Czy, a jeśli tak, to w jaki sposób można praktycznie zrealizować ideę uwolnienia edukacji narodowej i nauki od wpływów politycznych? Czy ministrowie edukacji narodowej i nauki, jeśli zechcą być wolni od bieżących nacisków partyjnych, nie pozostaną jednocześnie zbyt samotni w wypełnianiu swych funkcji?
rada edukacji narodowej
Poszukując odpowiedzi na te pytania warto odnotować, że teza przedstawiona przez rektora UJ jest dobrze osadzona we wcześniejszych pracach KRASP i do nich nawiązuje. To rektorzy zaproponowali przyjęte przez ministra edukacji narodowej zapisy w projekcie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, definiujące z jednej strony zadania i uprawnienia KRASP, z drugiej zaś - Rady Głównej Akredytacyjnej. Po wejściu w życie ustawy będą to ważne podmioty, mające odpowiednie umocowanie do tego, aby wspierać ministrów w wypełnianiu powierzonych im zadań.
W swej uchwale, podjętej 6 maja br. w Poznaniu, rektorzy stwierdzają co następuje: Zgromadzenie Plenarne Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich dostrzega potrzebę działania w Polsce instytucji obejmującej swymi doradczymi i opiniodawczymi zadaniami obszar zarówno oświaty, jak i szkolnictwa wyższego. Potwierdzałoby to jedność i integralny charakter systemu edukacji narodowej. Instytucja taka - Rada Edukacji Narodowej (lub ciało o podobnej nazwie) - powinna znaleźć właściwe umocowanie jako stały organ, co najmniej w części pochodzący z wyboru.
Rada Edukacji Narodowej - gdyby powstała - mogłaby stać się członkiem działającej w krajach Unii Europejskiej Sieci Narodowych Rad ds. Edukacji (National Education Councils Network).
Wsparcie Rady Edukacji Narodowej - gdyby została ona powołana - działającej na podstawie ustawy, mogłoby stanowić alternatywę dla politycznego umocowania ministra, stworzyć mocny fundament dla jego działania i jednocześnie dać gwarancję, że będzie mógł on w swojej polityce działać w sposób bardziej niezależny, zgodnie z postulowaną tezą odpartyjnienia edukacji.
Możliwość choćby częściowej realizacji postulatu o uwolnieniu edukacji narodowej, w tym zwłaszcza szkolnictwa wyższego, a także nauki, od ograniczeń i uzależnień wynikających z bieżących sporów politycznych, realistycznie biorąc, zależy zatem od stopnia rozwoju i kształtu całego ładu systemowego w tych obszarach. W dzisiejszych realiach postulat ten znajduje pewne szanse realizacji w dziale nauka ze względu na istnienie KBN. W obszarze edukacji narodowej ma on jednak na razie przede wszystkim charakter ideowy, ze względu na niedorozwój otoczenia systemowego istniejącego wokół instytucji edukacyjnych.
Stwierdziliśmy, że obok ministra powinny zacząć działać w oparciu o regulacje ustawowe: Rada Edukacji Narodowej, Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, z udziałem rektorów najlepszych uczelni niepublicznych, oraz Rada Główna Akredytacyjna. Ponadto, swoją istotną rolę wypełniają związki zawodowe. Bardzo ważne funkcje wspomagające w systemie pełnią stowarzyszenia i fundacje. Przykładem instytucji publicznych mogą być tu: Fundacja na rzecz Nauki Polskiej, a w przyszłości - zaproponowana w formie projektu obywatelskiego - Fundacja Edukacji Narodowej "Dajmy Dzieciom Równe Szanse". Istotną rolę odgrywają także organizacje pozarządowe, takie jak: Fundacja Stefana Batorego, Fundacja Edukacyjna Przedsiębiorczości, Fundacja Crescendum Est - Polonia, fundacje bankowe i inne instytucje o podobnym charakterze.
zaplecze merytoryczne
Aby jednak minister mógł działać w sposób bardziej niezależny i aby te wszystkie instytucje w jego otoczeniu mogły działać efektywnie, niezbędne jest ponadto rozwinięte na miarę zadań i obdarzone autorytetem zaplecze merytoryczne, w postaci instytucji badawczych pracujących na rzecz rozwoju systemu edukacji narodowej i nauki. Pewien potencjał badawczy o tym charakterze istnieje w naszym kraju. Obecnie jest on jednak rozproszony i nie jest w stanie podołać zadaniom. Dostrzegając to, rektorzy podejmują właśnie inicjatywę utworzenia nowej instytucji pozarządowej w postaci Instytutu Badawczego - fundacji powołanej przez zainteresowanych rektorów z grona członków KRASP. Misją tego instytutu stanie się zintegrowanie wysiłku badawczego na rzecz pożądanych zmian w edukacji i nauce. W przygotowanym raporcie formułę, cele i formy działania instytutu przedstawia się następująco: Działalność instytutu ma służyć rozwojowi i doskonaleniu systemu szkolnictwa wyższego i badań naukowych w Polsce. Celem jego działań będzie merytoryczne wspomaganie procesu rozwoju i doskonalenia systemu szkolnictwa wyższego oraz systemu badań naukowych w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki integracji europejskiej, dostarczanie partnerom instytutu - organom KRASP oraz poszczególnym uczelniom i ich rektorom, a także zainteresowanym ministerstwom i innym instytucjom - przetworzonej wiedzy o trendach, tendencjach i doświadczeniach dotyczących szkolnictwa wyższego, wyrażanie opinii, a przez to wpływanie na politykę państwa wobec szkolnictwa wyższego.
Instytut Badawczy KRASP będzie wspierał działania prowadzone w Polsce w ramach tzw. procesu bolońskiego, czyli tworzenia wspólnej europejskiej przestrzeni szkolnictwa wyższego, oraz działania o podobnym charakterze zmierzające do stworzenia wspólnej europejskiej przestrzeni badań naukowych. Działalność instytutu obejmie również monitorowanie przebiegu procesów i zjawisk zachodzących w szkolnictwie wyższym oraz na styku szkolnictwa średniego i wyższego (np. procesu wdrażania tzw. nowej matury).
Instytut będzie miał charakter "centrum myśli" (think tank). Głównymi formami jego działalności będą: wykonywanie i koordynowanie własnych projektów badawczych na potrzeby KRASP i środowisk akademickich w Polsce oraz projektów zlecanych lub zamawianych, przygotowywanie ekspertyz, organizowanie konferencji, seminariów, spotkań dyskusyjnych, warsztatów badawczych i dydaktycznych, gromadzenie i wymiana informacji w postaci skomputeryzowanych baz danych, a także publikacje. Projekty badawcze, ekspertyzy i szkolenia będą podstawowym źródłem finansowania działalności instytutu. Partnerami instytutu w wypełnianiu powyższych zadań będą przede wszystkim Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich oraz inne instytucje krajowe i zagraniczne działające w środowiskach akademickich, uczelnie, ich jednostki i pracownicy, instytucje centralne podejmujące decyzje dotyczące szkolnictwa wyższego i nauki (parlament, rząd, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Komitet Badań Naukowych, Polska Akademia Nauk, Polska Akademia Umiejętności), środowiska lokalne, świat biznesu.
Powołanie tego instytutu stanie się więc nową niezwykle istotną przesłanką na rzecz praktycznej realizacji postulatu odpartyjnienia obszaru edukacji i nauki. Odpowiednią rolę w systemie edukacji narodowej spełniać powinny także: Konferencja Rektorów Uczelni Niepaństwowych oraz Konferencja Rektorów Uczelni Zawodowych, która ostatnio uzyskała status konferencji stowarzyszonej z KRASP, a także działające w porozumieniu różne stowarzyszenia oświatowe.
porozumienie programowe
Do tego, aby realnie mogło nastąpić w oczekiwanym znacznym zakresie odpolitycznienie edukacji i nauki, potrzebne jest przyjęcie przez wiodące partie polityczne, najważniejsze organizacje o charakterze merytorycznym i główne związki zawodowe generalnego porozumienia programowego w tych sprawach. Podkreślić trzeba, że nie musiałoby ono, i zapewne nie mogłoby, obejmować wszystkich elementów polityki edukacyjnej i naukowej. Jest też oczywiste, że partiom politycznym, które w krajach rozwiniętych poświęcają sprawom edukacji istotne miejsce w swych programach, nie można odmawiać prawa do formułowania swoich propozycji, tez, rozwiązań i ocen. Tego rektorzy nie proponują. Chodzi o to, aby edukacja i nauka nie stawały się terenem zastępczym walki politycznej, wywoływanej ze względu na przyczyny nie mające z nimi nic wspólnego. Wymaga to przyjęcia pewnego minimum programowego, a więc, niekoniecznie w bardzo formalny sposób, owego porozumienia, do zawarcia którego w sprawach edukacji narodowej i nauki wezwał - przy poparciu rektorów, Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego oraz innych wiele znaczących gremiów i środowisk - rektor UJ.
Przyjmijmy zatem tę propozycję zyskującą tak duże poparcie. Stwórzmy nowy ład systemowy w edukacji narodowej, warunkujący możliwość jej urzeczywistnienia. Rektorzy będą działać na rzecz realizacji tego celu. Narodowa Rada Edukacji mogłaby stać się najlepszym sposobem oraz właściwym miejscem na zawarcie takiego porozumienia. Instytut Badawczy - fundacja rektorów polskich, jako zaplecze badawcze aktywnie wspierające przemiany w edukacji i nauce, stanie się wkładem w dzieło naprawy i rozwoju Rzeczypospolitej.
Prof. dr hab. Jerzy Woźnicki, elektronik, rektor Politechniki Warszawskiej, jest przewodniczącym Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.
Uwagi.