Próby unaukowienia badań nad zmianami mody wyszły nie od historyków odzieży, lecz od antropologów i językoznawców.
Irena Turnau
Zmiany mody
Sam termin pochodzi od łacińskiego słowa modus, określającego miarę, wielkość, sposób, manierę, przepis, prawidło. Chodzi o przejściowe zwyczaje cechujące się znaczną częstotliwością zmian. Moda dotyczy zarówno dóbr materialnych, jak budownictwo, wyposażenie wnętrz, transport czy odzież, a także związanych z ideologią, jak: kanony sztuki, tematy naukowe lub teorie pedagogiczne i polityczne. Modni bywają także ludzie, np. sławni aktorzy, reżyserzy, muzycy i politycy. Najczęściej zaznaczała się w historii zmienność form strojów i historię odzieży określa się nieraz jako dzieje mody. Zdecydowały o tym szczególne wybryki kostiumologiczne. Doprowadzono np. do takich skrajności w kształcie i wysokości obcasów, że obuwia można było używać tylko do zrobienia paru kroków oddzielających mieszkanie od karety. Nie wspominam już o zniekształceniu stóp modnych Chinek. Jednak szewcy byli zawsze jakoś ograniczani możliwościami poruszania się. Także długość czy dopasowanie ubiorów ograniczało ruchy bogatych klientów. Gorsety utrudniały oddychanie, właścicielki długich trenów nie mogły się poruszać bez paziów, a eleganci np. w XVIII w. miewali tak ciasne spodnie, że czterech lokai wkładało ich w nie rano, a wyjmowało wieczorem. Najmniej ograniczone bywały nakrycia głowy: czepki i fryzury nie mieściły się w pojazdach i dochodziły wielkością do połowy sylwetki ich właścicieli.
Szybkość zmian mody
Historia mody w jej dzisiejszym rozumieniu rozpoczęła się na zachodzie Europy w XIII-XIV w. Ustalają to m.in. najnowsze badania kostiumologiczne strojów średniowiecznych. Długie trwanie wcześniejszych form odzieży wynikało z ograniczeń technicznych. Ich krój uzależniony był od szerokości zdjętych z krosna tkackiego wyrobów. Wąskie, najwyżej do 60 cm, tkaniny wymagały kroju opartego na ich prostokącie, uzupełnianego doszywanymi rękawami i poszerzeniem klinami od pasa, aby uzyskać odpowiednią swobodę ruchów. Ubiory różniły się raczej jakością surowca, jego barwami i ozdobami aniżeli krojem. Dopiero rozpowszechnienie się szerokiego krosna poziomego w XVI w. umożliwiło produkcję tkanin dających powierzchnię powyżej metra, pozwalających na kroje oparte na kołach i półkolach. Nowe możliwości zachodnioeuropejskiego krawiectwa przenikały do bogatszych krajów całego kontynentu.
Tak więc szybkość zmian ubiorów ulegała na świecie znacznym przeobrażeniom. Zmiany w przeważającej części krajów Azji i Afryki były powolne, sięgając nawet całych stuleci i dopiero w XX w. są przyśpieszane. Ubiory narodowe krajów środkowej i wschodniej Europy, ukształtowane w XV lub XVI w., zmieniały się szybciej, co ćwierćwiecze, a np. w Polsce w XVIII w. nawet co dziesięciolecie. Tymczasem, w krajach narzucających wzorce mody, jak w XV w. głównie Burgundia i Włochy, w XVI w. Hiszpania, a od XVII w. Francja, zmiany mody bywały nawet coroczne. Dotyczyły one oczywiście najzamożniejszych, głównie dworskich, naśladowców. Należy przy tym pamiętać, że ograniczały się przede wszystkim do długości i szerokości lansowanych strojów, ozdób i dodatków, podczas gdy zasadnicze zmiany kroju były powolniejsze.
Wśród licznych czynników zmieniających formy ubiorów, obok przyczyn technicznych, a więc wymienionych powyżej możliwości krawieckich, należy wymienić parę innych. Np. wpływ środowiska naturalnego określający ciepłotę okryć i dodatków w mroźnych i upalnych warunkach klimatycznych. Do lekkich sukni kobiecych okresu cesarstwa na początku XIX w. wprowadzono ciepłe żakieciki i okrycia futrzane. Mniej uchwytny bywa wpływ środowiska społecznego. Na ogół rozpatrywano go łącznie z czynnikami psychologicznymi. Najłatwiej dostrzec ten wpływ w zamkniętych społeczeństwach wiejskich, narodowych lub etnicznych. Istniał także niwelujący i uniformizujący wpływ wielkich miast na odzież ich mieszkańców. Sposób ubierania się jednostki bywa niemal zawsze w pewnym stopniu uwarunkowany społecznie. Rodzaj tego nacisku zmienia się jednak w konkretnych sytuacjach historycznych. Zakazy przeciwzbytkowe określały teoretycznie górną granicę strojenia się jednostki, a zarazem nakazy "noszenia się" odpowiedniego dla każdego stanu wyznaczały minimum dbałości o ubiór. Podczas rewolucji francuskiej niebezpieczne było ubieranie się podług arystokratycznej mody, królowały długie spodnie i frygijskie czapki z kokardami. Zmiany mody XIX i XX w. w mniejszym stopniu podlegały tym społecznym naciskom.
Zmiany sylwetki modnie ubranych mężczyzn i kobiet ulegały zarazem stylom panującym w sztuce przodujących pod tym względem krajów europejskich. Tak więc w sztuce romańskiej chodziło o zwartość rozszerzanych ubiorem postaci. Postacie gotyckie miały silny akcent pionowy, linie baroku cechowało skomplikowane zdobnictwo, w przeciwieństwie do spokojnych linii klasycyzmu. Można także nawiązywać do najnowszych linii skracających nieraz sylwetkę kobiety podobnie do klockowatych linii budownictwa. Zarazem trzeba pamiętać, że te skwapliwe naśladownictwa nie zawsze bywały udane. Można podać np., że polska recepcja francuskiej kloszowej sukni houppelande, noszonej przez mężczyzn i kobiety w XIV w., była znacznie uproszczona, węższa i bez kolisto krojonych rękawów z otworami na ręce lub z ujęciem w mankiety. Podobnie dalsze naśladownictwa dziwactw mody paryskiej dawały inny efekt. W Polsce rusztowania rozszerzające w XVIII w. kobiece spódnice sporządzano niekiedy z oszczędności nie z rogu (stąd nazwa rogówek), a z trzciny. Można także prześledzić krzywą mód europejskiego obuwia. Rozmaitość kształtów korygowały wymogi użytkowników.
Najnowsze propozycje badawcze
Zainteresowanie możliwościami przewidywania zmian mody w ubiorach miało zwykle dwie przyczyny: gospodarczą i naukową. Pierwsza z nich zamanifestowała się już w XVII i XVIII w. w formie prób uniezależnienia się od dyktatu mody paryskiej, zwłaszcza w Niemczech i Szwecji. Próbowano tam proponować własne, raczej tradycyjne rozwiązania odzieżowe. W XIX w. dyktat wielkich domów mody bywał w większym jeszcze stopniu korygowany możliwościami finansowymi poszczególnych krajów europejskich. W kończącym się XX stuleciu biedniejsze kraje Europy i innych części świata korzystają w różnej skali z używanych ubiorów z krajów zachodnioeuropejskich i ze Stanów Zjednoczonych, sprzedawanych w tzw. "szmateksach". Szybkie przebieranie się zamożnych konsumentów w modelowane według najnowszej mody stroje powoduje masowe ich odrzucanie po roku użytkowania. Powoduje to opóźnienie we wzorach odzieży noszonych przez wtórnych użytkowników.
Próby unaukowienia badań nad zmianami mody wyszły nie od historyków odzieży, zajętych drobiazgową ich rejestracją, lecz od antropologów i językoznawców. Pierwsza próba naukowego potraktowania zjawiska mody pojawiła się w kręgu amerykańskiego profesora Alfreda Louisa Kroebera (1876-1960). Badał on istotę kultury przyjmując założenie jej całościowego charakteru. Interesowała go moda w jej najogólniejszym sensie. Zjawiska mody wydają się całkowicie przypadkowe, dopóki nie podejdzie się do nich pod kątem ponadindywidualnym - można by nawet powiedzieć - pod kątem bezosobowych wzorów czy stylów kultury (A.L. Kroeber, Istota kultury). Stanowisko to poparł francuski antropolog Claude Lévi-Strauss. Sądził on, że mierzeniem stosunków pomiędzy składnikami ubioru można uchwycić zjawisko mody niedostępne w obserwacji empirycznej i ujęciu intuicyjnym (C. Lévi-Strauss, Antropologia strukturalna).
A.L. Kroeber, wraz z J. Richardson, wybrał możliwe do analizy statystycznej zmiany zachodnioeuropejskiej mody w ciągu ponad trzech stuleci od 1605 do 1936 r. Tylko okres 1787-1936 dostarczył bardziej kompletnych danych statystycznych wobec liczniej zachowanych zabytków. Przeprowadzono pomiary następujących elementów sukni kobiecych: długości i szerokości spódnicy, talii i dekoltu. Przeliczenia te wykazały, że zmiany następowały najczęściej w pięcioletnich odstępach. Jednak istniały dość znaczne odchylenia i większa zmienność badanych elementów przy indywidualnym wyborze poszczególnych części odzieży. Znaczenie tej próby polega na nowatorstwie spojrzenia na rzekomo tajemnicze zjawisko szybkich zmian w ubiorach kobiecych w okresie nowożytnym. Dyskutowano wybór mierzonych elementów i zbyt małej ich liczby. Zmiany mody męskiej stały się powolniejsze po zuniformizowaniu trzyczęściowego ubioru w XVII w. pod wpływem ubiorów wojskowych. Dotyczyły one głównie długości spodni, ozdób czy dodatków, a istotne zmiany nastąpiły w XX w. Dalsze poszukiwania, określane jako "antykwaryczne", wniosły nowe elementy. Zwłaszcza Janet Arnold w Patterns of Fashion ukazała zmiany kroju i konstrukcji ubiorów z ostatnich pięciu stuleci.
Dalsze próby unaukowienia badań nad zmianami mody poszły w kierunku badań semiotycznych związanych z ogólną teorią znaku, jego rodzajami, właściwościami i funkcjami. Metoda funkcjonalno-strukturalna została najwcześniej wykorzystana w wydanej po raz pierwszy w 1937 r. pracy Piotra Bogatyriewa o semiotyce kultury ludowej. Badania nad ubiorem ludowym przyniosły najwięcej danych dotyczących funkcji znakowych świątecznych i obrzędowych strojów z różnych kultur światowych. Informowały one o przynależności regionalnej, klasowej, stanie majątkowym, wieku i stanie cywilnym właścicieli ubiorów. Spóźnione o 34 lata wejście teorii Piotra Bogatyriewa do międzynarodowego obiegu naukowego wywarło znaczny wpływ na rosyjskie i polskie badania nad ubiorem ludowym. We Francji i Niemczech zakres tych badań uległ rozszerzeniu na ustalenia znakowych funkcji ubiorów historycznych i współczesnych.
Roland Barthes w swym wydanym w 1967 r. systemie mody (Systeme de la Mode) poszedł najdalej w badaniach semantycznych określających znaczenie wyrażeń językowych. Jego system polega na ilościowych obliczeniach i formułowaniu kodu odzieżowego. Autor przeprowadził analizę strukturalną współczesnej mody kobiecej opisywanej językiem mody w czasopismach francuskich. Wiele miejsca poświęca on inwentaryzacji i klasyfikacji elementarnych sygnałów, z których można uformować ciąg kodowy. W indeksie terminów wymienia nie tylko poszczególne rodzaje ubiorów i dodatków, lecz także takie pojęcia jak "materiał", "podszewka" lub "motyw". Indeks zawiera trzydzieści cech zmiennych, które są określeniami miary, surowca, identyczności, ciągłości, układów połączeń różnych elementów ubioru. Wyszczególniono ponad pięćset określeń, tak rzeczownikowych, jak i przymiotnikowych, znajdujących się w najnowszych opisach mody kobiecej. Z informacji tych wynika, że autor wybrał tylko niektóre częściej powtarzające się terminy używane w słownictwie mody i uporządkował je w dość dowolny sposób. Alfabet kodowy, czyli elementarne sygnały, z których formuje się ciąg kodowy, jest uproszczeniem rzeczywistości i przekazuje tylko najprostsze sygnały informacyjne. Autor rozróżnił starannie znaki słowne i ikoniczne, czyli obrazy-rysunki opisywanych strojów. Cały system mody oscyluje pomiędzy rzeczami a słowami. R. Barthes dąży do wykrycia struktury znaku odzieżowego, pozbawionej elementów wartościujących. Te w postaci przymiotników napełniają opisy zawarte w czasopismach poświęconych modzie. Rozróżnienie odzieży jako całości i elementów stroju modnych w danym sezonie stanowi ważny wkład omawianego systemu mody. Podano możliwy do kodowania system znaków i oznak używanych w różnych sezonach najnowszej mody kobiecej. Można dyskutować z wynikami analiz tej prekursorskiej książki, jednak znajomość systemu mody jest obowiązkowa dla badacza zajmującego się jej prognozowaniem.
Referowany system mody odegrał ważną rolę we francuskiej kostiumologii, która już wcześniej przodowała w badaniach zmian mody historycznej. L. Godart de Donville (Signification de la Mode sous Louis XIII) powiązała z nim najściślej swe badania nad zmianami mody francuskiej w latach 1610-42. Szeroka baza źródłowa pozwoliła autorce na przedstawienie zestawu cech charakteryzujących przemiany tak męskiej jak kobiecej mody, ustalanych chronologicznie dla okresów zbliżonych do dziesięcioleci, stwarzając własną periodyzację zmian. Dostrzegła ona główne linie rozwoju kroju i powierzchowne przekształcenia stosowanych dodatków. Wśród barwnych fasad wstążek, haftów i koronek autorka umiała dostrzec upraszczanie się ubioru męskiego. Moda podsuwała nowe rozwiązania zdobnicze, nie zarejestrowane w edyktach przeciwzbytkowych, pozwalające na przekraczanie barier wyznaczonych dla mieszczan. Omawiana książka jest najbardziej udaną próbą zastosowania wyników semiologii do analizy konkretnej tematyki historycznej.
Dwie konferencje zorganizowane w paryskim Muzeum Człowieka w 1979 i 1983 r. pozwoliły na stworzenie programu badawczego na temat ubioru jako znaku społecznego i badań nad zmianami mody. Współpraca historyków i etnografów pod kierunkiem H. Balfet, M. de Fontanés i Y. Delaporte dała w kilkudziesięciu referatach przegląd znakowego znaczenia mody w różnych społecznościach. Zaproponowano ogólny plan badania następujących problemów: stref podziału geograficznego kuli ziemskiej, produkcji i wymiany odzieży z uwzględnieniem czynników gospodarczych, opisu noszonej odzieży wraz z jej funkcjami: ochronną, semiologiczną i estetyczną, i wreszcie zjawiska mody i systemów wartości uznawanych w danym społeczeństwie. Kontynuację tych badań stanowi książka o ubieraniu się w celu przekazywania określonych treści, wydana pod redakcją Yvonne Elisabeth Broutin. W podobnym kierunku idą opracowania niemieckie, odnoszące się do historii ubiorów w XVIII i XIX w. i barw odzieży jako systemu przekazywania znaków.
przewidywanie i programowanie zmian mody
Przedstawienie najnowszych kierunków badań nad historią mody w ubiorach nie daje wyraźnych podstaw do jej prognozowania. Należy podkreślić znaczny postęp w ustalaniu generalnych linii, zmian konstrukcji i kroju ubiorów w okresie nowożytnym. Ważne są także wyniki badań nad znaczeniami odzieżowych znaków i prób ich kodowania, wraz z funkcjami tychże w życiu społecznym. Trudne do przewidzenia są zawsze fantazyjne pomysły przodujących domów mody, które w XIX w. zastąpiły dziwactwa dworskie. Zarazem nastąpił ogromny postęp technicznych rozwiązań konfekcyjnych np. w zakresie klejenia odzieży czy spawania na żywym modelu różnych form wykonanych ze sztucznego tworzywa. Te skrajne pomysły referowałam już w 1972 r. Przybyło wiele nowych rozwiązań, które mogliby ukazać producenci współczesnej mody. Tu zajmę się tylko najogólniejszymi tendencjami.
Obserwować można upraszczanie się linii sylwetki modnie ubranego człowieka, ułatwiające rozwiązania masowej konfekcji, która zrewolucjonizowała ceny odzieży. Nieskomplikowany krój spodni noszonych przez przedstawicieli obu płci i dopasowanych do nich bluz jest wyrazem odmłodzenia użytkowników także w dziedzinie mody. Fantazyjne projekty renomowanych domów mody muszą się liczyć z tymi faktami. Wydatki na odzież charakteryzuje malejąca tendencja w budżetach rodzinnych. Istnieje znaczna uniformizacja podstawowych części odzieży w większości krajów świata. Wystarczy przypomnieć zwycięski pochód dżinsów i adidasów. Jednakże obok tych tendencji uniformizacyjnych istnieje znane od wieków pragnienie wyróżnienia się właśnie eleganckim strojem. Do tego celu służą stałe zmiany modnych w danym sezonie barw, długości i szerokości sukni i okryć wierzchnich, skomplikowanie eleganckiego obuwia. Ogromną rolę odgrywają modne dodatki, potanione dzięki ich maszynowej produkcji. Nie one jednak mogą zmienić rosnącą tendencję do funkcjonalności odzieży służącej do wykonywania różnych zawodów.
Tendencje unifikacyjne w zakresie odzieży rosną nie tylko w Europie, lecz także w znacznej części naszego globu. Elementy zdobnictwa narodowego czy ludowego zachowują się najczęściej w nakryciach głowy, wyborze barw i dodatków. Ogólne linie rozwojowe mody światowej charakteryzują się dążeniem do jak największej funkcjonalności codziennego ubioru, obok fantazyjnych strojów świątecznych i wieczorowych. Pamiętać także należy o wpływie użytkowania znoszonej odzieży z najzamożniejszych krajów świata na uboższych sąsiadów. Ogranicza on ich własną produkcję. Ogólna prognoza mody światowej na najbliższe dziesięciolecia XXI w. to, moim zdaniem, dalsza unifikacja rozwiązań konfekcyjnych i przystosowanie codziennej odzieży do wymogów higieny wykonywanej pracy. Pomysły wiodących domów mody będą zapewne użytkowane głównie w zakresie barw, ozdób i dodatków wykorzystywanych do wypoczynku, oderwania się od ogólnej unifikacji i podkreślenia indywidualnych zapotrzebowań estetycznych jednostki.
Prof. dr hab. Irena Turnau, historyk kultury materialnej i etnograf historyczny, jest emerytowanym pracownikiem Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie.
Uwagi.