Pomysł
na tę książkę, jak wszystkie dobre pomysły, był prosty i elegancki, ale
trzeba być tak wprawnym i znakomitym popularyzatorem nauki jak Matt Ridley, żeby
go we właściwym czasie zrealizować. Od 1983 roku poznawano budowę chemiczną
ludzkiego genomu (analiza zwana sekwencjonowaniem) i od dość dawna (ok. 5 lat)
przybliżona data ogłoszenia tej sekwencji była znana. Projektowi towarzyszyły
sensacje, nawet skandale, toczyła się wielka dyskusja o patentowaniu, zakończenie
pracy ogłaszane było trzy razy przez dwa niecierpliwe zespoły. Uzyskanie
sekwencji ludzkiego genomu, zwieńczenie wielu lat pracy setek ludzi, określano
jako najważniejsze dla człowieka w ubiegłym, a być może również w obecnym
stuleciu. Z danych tych będzie czerpała nowoczesna medycyna, profilaktyka i
terapie, mogą one zaważyć na wielu dziedzinach naszego życia społecznego i
kulturalnego.
Matt Ridley nie czekał na oficjalne zakończenie projektu
poznania ludzkiego genomu, bo wymyślił, jak może napisać o ludzkim genomie
wcześniej nim nastąpi oficjalny moment ogłoszenia sekwencji. Końcowe wyniki
i szczegółowy opis całego DNA pozostawił naukowcom. Założył słusznie, że
laików te techniczne szczegóły nie interesują. Każdy myślący człowiek ma
jednak wiele pytań do genetyków o swoją kondycję i jej uwarunkowania. W
gruncie rzeczy nie należy uważać, że istnieje coś takiego, jak standardowy
genom człowieka – wiedzą o tym genetycy, domyślić się tej prostej
prawdy może każdy, kto kiedykolwiek przyglądał się tłumowi ludzi.
Nieuchronny wniosek z takich obserwacji to uznanie ludzkiej różnorodności.
Projekt poznania genomu określa ją precyzyjnie: różnice między ludźmi
wynikają z różnic średnio w położeniu jednej litery co 1300 z naszego
zapisu genetycznego, składającego się z 3,2 miliarda takich liter. Wszyscy
jesteśmy mutantami.
Dlatego „chwyt” Ridleya polega na podziale książki
na rozdziały odpowiadające liczbie chromosomów człowieka (23 pary), a w każdym
zajął się ciekawymi genami przypisanymi danemu chromosomowi, które poznano
wcześniej nim zakończono całe zadanie. Ciekawe geny, tzn. takie, które
uznano za odpowiedzialne za różne tajemnicze cechy człowieka – w
zdrowiu, chorobie i różnych stanach rozwoju od poczęcia do śmierci. Opis
Ridleya dotyka takich problemów, jak nasza ewolucyjna przeszłość,
inteligencja i instynkty, reakcja na stres, cechy indywidualne osobowości,
drogi różnicowania zapłodnionej komórki w dorosły organizm, determinacja płci,
pamięć, śmierć i eugenika. Wielokrotnie Ridley powtarza zdanie, że geny nie
istnieją po to, by decydować o różnych naszych chorobach, ale ponieważ
pierwsze mapy genetyczne, jeszcze bardzo niedokładne, tworzono w oparciu o
analizy dziedziczenia różnych genetycznych chorób, to w świadomości wielu z
nas pozostał ten właśnie sposób patrzenia na geny. Dużo zatem uwagi poświęca
się w książce tym chorobom (a jest to większość chorób, które nas trapią,
wyjąwszy choroby zakaźne), które powstają na bardziej lub mniej silnie wyrażonym
tle genetycznym. Są takie, których wystąpienie wynika z uszkodzenia jednego
genu, inne wiążą się ze zmianami w wielu genach (należą do nich choroby
nowotworowe) i w tym drugim przypadku mówimy o predyspozycjach genetycznych.
Pojawia się też nieuniknione pytanie: czy jesteśmy od początku naszego życia
zdeterminowani przez wynik genetycznej ruletki, w którą zagrali nasi rodzice,
czy też była nam samym dana jakaś czynna rola w realizacji genetycznego
dziedzictwa? Odpowiedź nie budzi żadnej wątpliwości – to i geny, i
sposób, w jaki żyjemy, nazywany ogólnie środowiskiem życia, decydują, w
podobnej proporcji (1:1) o tym, co nas w nim spotka, jak będzie długie i pomyślne.
To jedna z ciekawszych książek popularyzujących naukę, jakie czytałam. Jest
dobrze przetłumaczona, ze znajomością polskiej terminologii w tej burzliwie
rozwijającej się gałęzi biologii i medycyny. Drobna uwaga: brytyjskie
wydanie ukazało się w 1999 roku, tymczasem na str. 276 dowiadujemy się, co
wydarzyło się 26 czerwca 2000 roku. Czyżby ważna mutacja w genomie Ridleya
polegała na umiejętności precyzyjnego przewidywania przyszłości?
Magdalena Fikus
Matt Ridley, Genom. Autobiografia gatunku w 23 rozdziałach, tłum.
Małgorzata Koraszewska, DOM WYDAWNICZY REBIS, Poznań 2001, seria: Nowe
Horyzonty.

Mistrz jest człowiekiem godnym naśladowania, jest wzorem,
nauczycielem i przewodnikiem. Jednak w świecie, w którym autorytety kreuje się
z papki kultury masowej, mistrz przestaje być potrzebny. Życiowe dewizy współczesnego
Europejczyka w niewielkim stopniu czerpią z mądrości ludzi godnych naśladowania.
Może tak musi być, może to znak czasu. A może warto w zalewie płycizny umysłowej
szukać własnych dróg, słuchać uwag mistrzów...
Książka młodego publicysty Jarosława Makowskiego jest próbą
wejścia współczesnego człowieka w świat idei. prowadzone przez niego
rozmowy mają spory ładunek intelektualny, dotykają problemu ludzkiego
cierpienia, miłości, lęku, samotności czy nienawiści. Każdy z rozmówców
przedstawia pewien wycinek poglądów, prezentowany w świetle własnych
zainteresowań i wykształcenia. Wśród „mistrzów” Makowskiego
znajdują się autorytety akademickie, przede wszystkim z dziedziny filozofii i
etyki. Z prof. Stefanem Swieżawskim rozmawia autor na temat filozofii św.
Tomasza i jej percepcji we współczesnym świecie. Padają znamienne słowa, które
wytłumaczyć mają przyczyny nadejścia „końca ery tomistycznej”.
Europejska filozofia nowożytna – mówi profesor – w pewnym momencie
przestała być wierna wielkiej tradycji klasycznej. Swieżawski dostrzega tu
pewne sprzeniewierzenie się filozofii jej własnym korzeniom. „Wierny świętemu
Tomaszowi” nie obawia się wyrzucenia poza główny nurt dzisiejszych
filozoficznych mód. W ten sposób profesor, podobnie jak pozostali rozmówcy
Makowskiego, konsekwentnie obstaje przy tradycyjnym modelu świata. Czytając
refleksje pozostałych „mistrzów” ma się wrażenie uczestnictwa w
pewnej harmonii, której jednak nie sposób do końca przeżyć. Mówiąc o
nienawiści Barbara Skarga podkreśla na przykład ważną rolę edukacji,
wpajania skłóconym społeczeństwom prawd pomagających gasić konflikty. Ideały
mieszają się tu z prawdziwym wizerunkiem okrutnego świata, w którym tryumfy
święci nienawiść i skrzywiony nacjonalizm. Ową konieczność konfrontacji
idei z brutalną rzeczywistością dostrzec można również w rozmowie
przeprowadzonej z o. Janem Andrzejem Kłoczkowskim, snującym rozważania na
temat samotności – potrzebnej, ale w wielu przypadkach wyjaławiającej
człowieka. Ciekawy jest również dialog, w którym uczestniczy Tadeusz Gadacz,
wykładowca filozofii w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Odwołując
się do prób uzasadnienia ludzkiego cierpienia przez filozofów Gadacz
stwierdza ostatecznie, iż tu, na ziemi, cierpienia nie należy w ogóle
usensowniać, ponieważ nie potrafimy tego uczynić.
Znakiem czasu jest rozmowa z Jerzym Szackim. Szczególnie interesujące są jego
rozważania na temat „państwa kolesi”. Szacki próbuje szukać
sposobów obrony przed systemem, w którym osobiste układy decydują o wielu ważnych
dla społeczeństwa kwestiach. Pojawiają się opinie na temat polskiej reformy
administracyjnej, przygotowania Polaków do zmiany sytuacji
polityczno-ekonomicznej w kraju.
Rozmowy Makowskiego na pewno nie wyczerpują poruszanych tematów.
To raczej sygnały, znaki, że cenne wartości, które dziś odkłada się do
lamusa, są niezbędne, jeśli chcemy żyć świadomie. Powróćmy w tym miejscu
do komentarza Swieżawskiego. Mówiąc o swych filozoficznych pasjach profesor
zauważa, że dogłębne poznanie pewnych problemów jest w ciągu krótkiego
ludzkiego życia nierealne: gdyby cykl biologiczny był dwa razy dłuższy,
gdyby człowiek żył 150 lub 200 lat, mógłby sobie pozwolić na
eksperymentowanie z myśleniem. Dlatego sądzę, że nie jest obojętne, w jakim
towarzystwie człowiek spędzi życie. Historia filozofii wydaje się tak
istotna (...), aby człowiek zorientował się, co w tej trawie piszczy.
Ostatecznie jednak wszystko leży w twoich rękach. Szukaj...
Beata Machnik
Jarosław Makowski, Mistrzowie w krainie życia. Rozmowy nie
tylko o filozofii, Fundacja Aletheia, Warszawa 2001.

W
ciągu dziesięciu lat wiele się zmieniło na polskiej scenie życia naukowego.
Młodzi pracownicy nauki rozumieją potrzebę promocji dziedzin, którymi się
zajmują, wiedzą, po co je uprawiają, potrafią o nich rozmawiać, rezygnując
z naukowego żargonu. Odnosi się wrażenie, że młodzi uczeni bardziej niż
ich starsi koledzy szukają społecznego poparcia dla swojej pracy i chcą je
zdobyć. Dzięki temu wreszcie będziemy mieli szansę dowiedzieć się, co i
dlaczego robią nasi uczeni.
Wyrazem zaangażowania młodych uczonych w popularyzację swoich dyscyplin
jest praca przy tłumaczeniach i – co cenniejsze – pisanie przez
nich własnych książek popularnonaukowych. Dorównują one podobnym pozycjom
publikowanym przez zaprawionych do tego od początków kariery naukowej autorów
zachodnich.
Niewielka warszawska oficyna, jaką jest Wydawnictwo RTW, odważyła się
opublikować książkę napisaną przez dwóch młodych pracowników Instytutu
Paleobiologii PAN. Mocny tytuł Paleofakty mógłby sugerować nieco zaczepny
charakter książki, próbę obalania paleontologicznych mitów – swoją
drogą, ciekawe, które z obiegowych informacji na temat pradawnych zwierząt i
roślin oraz ich wzajemnych związków należą, z naukowego punktu widzenia, do
sfery mitów? Tymczasem autorzy z niczym się nie rozprawiają, nie nawiązują
do żadnych teorii i poglądów. Pozycja ta nie pretenduje zatem do miana
polemiki. Nie zamierza też prezentować sensacyjnych znalezisk czy hipotez,
wynikających z badań paleontologicznych. Autorzy po prostu w sposób
systematyczny i jasny prezentują – paleofakty.
Co się za tym tytułem kryje? Pierwszy rozdział to syntetyczna prezentacja
historii życia na Ziemi. Rozdział drugi zawiera informacje o tym, jak powstają
skamieniałości. W trzecim autorzy piszą, dlaczego warto je badać. Wreszcie
krótko wzmiankują o klasyfikacji organizmów żywych. Zasadnicza część książki
to treściwe i jasne prezentacje najbardziej „popularnych”, czyli
najpowszechniej znajdowanych, ale też najbardziej interesujących, skamieniałości.
Autorzy piszą, jak organizmy te wyglądały, jak były zbudowane – większość
z nich jest dla nas zupełnie egzotyczna – jak się poruszały, odżywiały,
rozmnażały, w jakich środowiskach żyły. I wreszcie najważniejsze – mówią
nam, gdzie w Polsce skamieniałości danego taksonu można znaleźć. Końcowe
strony książki zawierają wykaz ciekawych stanowisk paleontologicznych ze
wskazaniem, jakich organizmów możemy się w nich spodziewać. Na samym zaś końcu
– spis muzeów prezentujących kolekcje paleontologiczne.
A zatem dostaliśmy do rąk nie tylko zwięzłą syntezę wiedzy
paleontologicznej, ale także krótki, rzetelnie napisany podręcznik
amatorskiego poszukiwania skamieniałości na terenie Polski. Może to
zadecydowało o sukcesie rynkowym tej książki? Mam bowiem przed sobą drugie
już jej wydanie – pierwsze ukazało się w 1998 r. i nakład szybko został
wyczerpany. Już wiadomo, kto się nią interesował. Studenci. Korzystali z
niej, ucząc się do egzaminów. Popularny przewodnik dla zbieraczy skamieniałości
okazał się lepszy od pisanych bełkotliwym żargonem, silących się na naukową
precyzję podręczników akademickich. To znak, że czas zacząć nieco inaczej
pisać podręczniki, zwłaszcza dla tych, którzy pewne przedmioty zaliczają
jako zajęcia uzupełniające lub fakultatywne. O ile wiem, także drugie
wydanie Paleofaktów jest na wyczerpaniu, a autorzy pracują już nad trzecim. Będzie
ono uzupełnione o kolejne informacje, m.in. z dziejów polskich odkryć
paleontologicznych.
(pik)
Marcin Machalski, Jarosław Stolarski, Paleofakty, wyd. II, Wydawnictwo RTW,
Warszawa 2000.

Trzecim
tomem Historii filozofii F. Coplestona Instytut Wydawniczy Pax zakończył
kilkunastoletni okres pracy nad wydaniem tego 9-tomowego dzieła. Tym samym na
polskim rynku pojawiło się pierwsze tak obszerne ujęcie całej historii
filozofii pochodzące od jednego autora. W ten sposób podręcznik Tatarkiewicza
może zacząć w końcu pełnić tę rolę, którą mu jego autor wyznaczył
– abstraktu, który służy do powtarzania i systematyzowania wiadomości,
a nie, jak dotąd, podstawowego wykładu doktryn filozoficznych.
Tom Od Ockhama do Su?reza obejmuje okres od początku XIV do końca
XVI wieku. Jest to czas przełomu, czas burzliwy, niejednolity, w którym
przenikały się różne prądy myślowe, okres, którego znajomość jest
kluczowa tak dla zrozumienia korzeni współczesnego przyrodoznawstwa, nowożytnej
filozofii i kultury, jak i filozoficznego tła reformacji. W podręczniku
Tatarkiewicza okres ten (obejmujący wiele przejściowych prądów) jest
zaledwie naszkicowany, Historia filozofii chrześcijańskiej w wiekach średnich
E. Gilsona kończy się na początku tego czasu, tzn. na filozofii Wilhelma
Ockhama. Jedynie Dzieje europejskiej filozofii klasycznej Stefana Swieżawskiego
częściowo ten okres obejmują. I nic w tym dziwnego. Prof. Swieżawski jest
przecież znawcą tych czasów, a jego wielotomowe (i, niestety, trudno dostępne)
Dzieje filozofii europejskiej w XV wieku niezwykłym studium tego niedocenianego
dawniej przez historyków okresu.
Kiedy patrzy się na filozofię średniowieczną, z pewnością
można dostrzec jej zróżnicowanie; ale jest to różnorodność w obrębie wspólnego
nurtu. (...) Filozofowie XIII wieku krytykowali wzajemnie swoje poglądy, ale
akceptowali nie tylko samą wiarę religijną, lecz także – po większej
części – te same zasady metafizyczne. (...) Kiedy jednak spojrzy się na
filozofię renesansu, na pierwszy rzut oka staje się raczej przed oszołamiającym
bogactwem różnorodnych filozofii, (...) ma się ogólne wrażenie szerzącego
się indywidualizmu. Obserwujemy postępujący rozpad struktury średniowiecznego
społeczeństwa oraz zanik więzi między ludźmi, którzy przyczynili się do
powstania mniej lub bardziej wspólnego poglądu na świat, przejście do nowych
form społeczeństwa, z czym się niekiedy łączyły podziały z racji różnic
religijnych; nowe wynalazki i odkrycia – a temu wszystkiemu towarzyszył
wyraźny indywidualizm w zakresie refleksji filozoficznej. W powietrzu unosił
się duch odkrycia i przygody, co znajdowało swoje odbicie w filozofii (s.
23-24).
Książka łączy dwa różne światy myśli: średniowiecze i
nowożytność. Copleston próbuje pokazać źródła tego przełomu. Książka
składa się z trzech części. Pierwsza, Wiek czternasty, prezentuje koniec średniowiecza.
Zasadnicza dla tego okresu jest myśl Wilhelma Ockhama, zastępującego refleksję
metafizyczną logiczną analizą (nie do zrozumienia np. z podręcznika
Tatarkiewicza) i jej poświęcono najwięcej miejsca. Prócz Ockhama, Copleston
prezentuje XIV-wieczny ruch naukowy (np. Mikołaj z Oresme) i filozoficzne wątki
mistyki nadreńskiej. Część druga to Filozofia renesansu. Okres ten mieni się
bogactwem różnych nurtów, wskrzeszeniem prawie wszystkich orientacji
filozofii greckiej – począwszy od różnych wersji platonizmu (przekład
Marsilia Ficina dzieł Platona, których średniowiecze prawie nie znało, i
Plotyna), a na epikureizmie (Piotr Gassendi) czy humanistycznym sceptycyzmie
Montaigne’a zakończywszy – jak i rozwojem filozofii przyrody
Giordana Bruna czy Gassendiego oraz renesansowej filozofii politycznej. W końcu
trzecia część, poświęcona renesansowemu, spowodowanemu reformacją i
soborem trydenckim, odrodzeniu scholastyki, zawiera głównie wykład myśli
Franciszka Su?reza. Całość dzieła poprzedza wprowadzenie, od lektury którego
każdy powinien zacząć, a kończy Krótki przegląd trzech pierwszych tomów,
będący podsumowaniem wykładu filozofii klasycznej.
Marek Lechniak
Frederick Copleston, Historia filozofii, t. III: Od Ockhama do
Su?reza, tłum. Henryk Bednarek, Sylwester Zalewski, Instytut Wydawniczy PAX,
Warszawa 2001.

Według
definicji Davida M. Bussa, psychologia ewolucyjna jest rodzajem nowej syntezy
współczesnej biologii ewolucyjnej i współczesnej psychologii. Korzysta ona z
najnowszych osiągnięć teoretycznych biologii ewolucyjnej, takich jak teoria
dostosowania łącznego, teorie inwestycji rodzicielskiej oraz doboru płciowego,
a także opracowanie rygorystycznych standardów oceny adaptacji. Psychologia
ewolucyjna obejmuje również najnowsze teoretyczne i empiryczne zdobycze
psychologii, w tym: modele przetwarzania informacji, wyniki badań nad sztuczną
inteligencją oraz odkrycie uniwersalnych sposobów wyrażania emocji (...),
klasyfikacji zwierząt i roślin (...) i klasyfikacji ludzi.
Zdaniem jednego z recenzentów, prof. Wojciecha Pisuli,
psychologia ewolucyjna aspiruje do kompletnej prezentacji paradygmatu tej
dyscypliny naukowej. Trudno się z tym nie zgodzić, choć moje refleksje po
przeczytaniu książki Bussa bynajmniej nie odzwierciedlają entuzjazmu prof.
Pisuli.
Praca podzielona jest na 6 wielkich części, w których
omawiane są: podstawowe założenia psychologii ewolucyjnej, problemy walki o
byt, życie płciowe i wybór partnera, rodzicielstwo i pokrewieństwo, problemy
życia w grupie oraz psychologia zintegrowana. Zaletą książki jest prostota,
z jaką autor przedstawia poszczególne kwestie. Klarowność i zwięzłość
wypowiedzi umożliwia każdemu swobodne przejście przez gąszcz zawiłych
problemów. Buss stawiając hipotezę zawsze popiera ją wynikami badań
empirycznych (materiał jest bardzo bogaty), uwierzytelniając lub odrzucając w
ten sposób jej zasadność.
Jednak poza tymi, można by rzec, formalnymi zabiegami istnieje
jeszcze coś, co powoduje, że czytelnik żywo reaguje – a mianowicie
nowatorstwo niektórych z naukowych tez. W części zatytułowanej Życie płciowe
i wybór partnera jeden z podrozdziałów, dotyczący kobiecych strategii doboru
stałego partnera, porusza kwestię miłości. Badania na ten temat prowadzono wśród
przedstawicieli 168 kultur. Umożliwiły one wyodrębnienie 4 naukowych dowodów
na istnienie miłości, m.in.: śpiewanie pieśni miłosnych i ucieczki
zakochanych. W dalszym ciągu rozważań Buss udowadnia, że także Rosjanie
potrafią kochać, a zatem uczucie miłości nie jest znane jedynie mieszkańcom
Ameryki czy krajów Zachodu. Nie wiem, czy istnieje określenie „zaściankowość
amerykańska”, lecz myślę, że ten przykład myślenia i dowodzenia można
tak nazwać. Inną nowatorską zdobyczą amerykańskich badaczy jest odkrycie
faktu, że roczne dzieci reagują płaczem na brzydką (najczęściej starą i
wykrzywioną) twarz-maskę, a z uśmiechem patrzą na ładną, uśmiechniętą i
spokojną. Wśród tez, jakie mają ukierunkować nas w doborze przyjaciół,
znajdują się i takie odkrywcze stwierdzenia, jak: wybierajmy ludzi, którzy
dobrze nas rozumieją; wybierajmy przyjaciół, którzy chcą tego samego, co
my. Doprawdy, nowatorstwo tych badań wprawia odbiorcę w zakłopotanie. Tym
bardziej że ideą przewodnią Bussa było zrozumienie, nazwanie i wytłumaczenie,
jak na drodze ewolucji kształtowały się mechanizmy formujące typy społecznych
zachowań i reakcji.
Ostatnim zagadnieniem, jakie poddał swojej analizie Buss, jest
sprawa kultury. Psychologia ewolucyjna znajduje odpowiedzi na frapujące niektórych
pytania typu: Dlaczego kultura tworzona jest zazwyczaj przez młodych mężczyzn?
Ponieważ są oni w wieku, w którym rywalizacja o partnera seksualnego jest
najostrzejsza. Dlaczego tak mało kobiet tworzy kulturę? Ponieważ rzadko kiedy
zależy im na przelotnych kontaktach seksualnych. Niestety, zauważa badacz,
jednego nie jest w stanie wyjaśnić: zawartości dzieł sztuki. I może chwała
za to, bo w konfrontacji z psychoanalitycznymi interpretacjami Freuda czy Fromma,
analiza metodą psychologii ewolucyjnej odebrałaby ostatnie prawa istnienia
kulturze.
Monika Szabłowska
David M. Buss, Psychologia ewolucyjna. Jak wytłumaczyć społeczne
zachowania człowieka? Najnowsze koncepcje, tłum. Marek Orski, Gdańskie
Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2001, seria: Wyzwania Nauki.

Książka
Elizy Małek i Jana Wawrzyńczyka napisana została w formie leksykonu i jest próbą
opowiedzenia o kulturze rosyjskiej, próbą spojrzenia na nią w sposób
obiektywny. Skonstruowane w formie zwięzłych i logicznych haseł informacje
pozwalają dostrzec w tej kulturze trwałość struktur, obecnych także, choć
już w innych kontekstach, we współczesności. Zebrane przez autorów wiadomości
zostały zaprezentowane w wygodnej i łatwej dla odbiorcy formie podawczej,
przyjmując układ alfabetyczny. Opracowaliśmy zestaw podstawowych informacji o
kulturze Rosji obejmujący (...) elementarne wiadomości na temat rosyjskiej
historii (głównie nowożytnej), państwowości, obyczajów, religii, nauki,
szkolnictwa, oświaty, literatury, folkloru, malarstwa, architektury, rzeźby,
muzyki, baletu, teatru, filmu, środków masowego przekazu, czyli prasy, radia i
telewizji – zaznaczają autorzy Kultury rosyjskiej.
Zawarte w książce wielotematyczne bogactwo dotyczące kultury
rosyjskiej, ze szczególnym zwróceniem uwagi na jej oryginalność oraz międzynarodową
rangę, zostało przez autorów precyzyjnie i solidnie opracowane i dopasowane
do formy hasłowej. Dokonana selekcja materiału pozwoliła im jednak w sposób
przystępny i ciekawy wybrać i opisać to, co najbardziej wartościowe w tej
kulturze, a przede wszystkim dopasować wybrane wiadomości do ograniczonych
rozmiarów hasła, starając się nie zatracić tego, co w niej najcenniejsze.
Książka umożliwia każdemu czytelnikowi, zainteresowanemu kulturą innego
narodu, poznanie podstaw narodowej kultury rosyjskiej, warunkującej jej tożsamość.
Uwypukla też różnice pomiędzy tą kulturą, zbudowaną na fundamencie
wschodniochrześcijańskim, a kulturą Zachodu, pokazuje to, co w tej kulturze
najpiękniejsze. Staraliśmy się jak najlepiej zrealizować całe bogactwo
kultury rosyjskiej, w sposób obiektywny przedstawiając fakty, ale i nie unikając
ocen w nadziei, że pierwsza tego typu publikacja w Polsce przyczyni się do pogłębienia
wiedzy o świecie Rosjan, do umocnienia, do kultywowania tych wszystkich wartości,
które Polskę i Rosję łączą od stuleci, a które wywodzą się z jednego
uniwersalnego źródła: kultury chrześcijańskiej – czytamy.
Autorzy Kultury rosyjskiej opracowali również niezbędny dla
czytelnika wykaz stosowanych w książce skrótów oraz tablicę chronologiczną,
obejmującą dzieje Rosji od początków państwa (wiek IX) do czasów
rezygnacji z funkcji państwowej B. Jelcyna i prezydentury W. Putina (rok 2000).
Natomiast dla tych, którzy rzeczywiście zainteresowani poznawaną kulturą
chcieliby jeszcze wzbogacić i poszerzyć swoją wiedzę, na końcu książki
umieszczona została bibliografia źródłowa.
Artykuły hasłowe zostały opracowane według następującego
schematu: nazwiska (przy każdym nazwisku podana jest jego wersja oryginalna w języku
rosyjskim) – np. Achmatowa Anna, nazwy – np. Nowogród Wielki;
wydarzenia – np. prasa współczesnej Rosji, realizm socjalistyczny; tytuły
– np. Lecą żurawie (film), Eugeniusz Oniegin (poemat); symbole wywoławcze
– np. ludowe rzemiosło artystyczne, ikona, monaster itp.
Książka zawierająca przesłanie odautorskie przeznaczona jest przede
wszystkim dla młodego pokolenia, zdobywającego wykształcenie w szkołach wyższych
w nowych warunkach społeczno-politycznych (które są skutkiem historycznych
wydarzeń roku 1989), przygotowującego się do życia w wielokulturowej
Europie.
Beata Walęciuk-Dejneka
Eliza Małek, Jan Wawrzyńczyk, Kultura rosyjska. Postacie,
wydarzenia, symbole, daty, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa
2001.

Wielcy
Ludzie Kościoła – taki tytuł nosi najnowsza seria wydawnicza
krakowskich jezuitów. Dotychczas ukazały się w niej biografie Mikołaja
Kopernika, Karla Rahnera, Tertuliana i Andrzeja Boboli. Układ opracowań jest
prosty, dwuczęściowy. Najpierw przedstawiony zostaje rozbudowany życiorys, później
zaś omówione są najważniejsze dzieła prezentowanej postaci. Autorzy jednak
nie odpowiadają wprost, czym dana osoba zasłużyła się dla Kościoła
lokalnego czy powszechnego, często wręcz prowokują: dzieła Mikołaja
Kopernika znalazły się wszak na indeksie ksiąg zakazanych; Karl Rahner
– konfliktowy i często osamotniony w swoich poglądach profesor teologii
– wiedzie wciąż spory z Międzynarodową Komisją Teologiczną;
Tertulian z Kartaginy – z początku gorliwy obrońca chrześcijaństwa
– uznał je w końcu za zbyt mało radykalne i został adeptem ruchu
ekstatyczno-charyzmatycznego – montanizmu, a w końcu założył własną
sektę – tertulianistów i umarł poza Kościołem ok. 220 r.; w przypadku
zaś Andrzeja Boboli kontrowersje budzą okoliczności jego śmierci.
Za najbardziej interesującą spośród prac wydanych w serii
Wydawnictwa WAM uważam książkę o Mikołaju Koperniku. Postać słynnego
astronoma jawi się tu jako osoba chorobliwie wręcz nieśmiała, posiadająca
niezbyt wielu przyjaciół. Nie tylko uwarunkowania historyczne, ale też cechy
jego charakteru spowodowały, że dzieło jego życia De revolutionibus... aż
30 lat musiało czekać na druk w szufladzie.
Tadeusz Sierotowicz umieszcza Kopernika w realiach historycznych
Europy przełomu XV i XVI wieku. Wszechstronność ludzi odrodzenia w przypadku
astronoma z Fromborka przejawiała się chociażby w sposobie studiowania.
Kopernik parokrotnie rozpoczynał swoje studia i nie była to nigdy astronomia,
której nauczano na poziomie quadrivium. Studiował więc prawo świeckie i
kanoniczne oraz medycynę. Studia w Krakowie, Bolonii, Padwie i Ferrarze są nie
tyle dowodem na renesansową wszechstronność Kopernika, co raczej na pewną
trudność w ukończeniu jednego z czterech możliwych wówczas kierunków.
Autor biografii stawia interesujące pytanie: czy Kopernik, będąc
kanonikiem we Fromborku (urząd ten w XVI-wiecznej Polsce mogła otrzymać osoba
świecka), przyjął święcenia kapłańskie? Wnikliwa kwerenda pozwoliła
odpowiedzieć na nie twierdząco. W ostatnich latach życia, kiedy biskupem
Warmii był Jan Dantyszek, wszyscy kanonicy warmińscy zostali zobowiązani do
przyjęcia święceń i nic nie wskazuje na to, iżby Kopernik nie dostosował
się do tego nakazu. Potwierdzeniem tego faktu jest również, zdaniem
Sierotowicza, znalezienie prywatnego ołtarza Mikołaja Kopernika.
Kopernikowi stawia się jeszcze jedno ważne pytanie: czy jest
Polakiem czy Niemcem? Wiadomo, że jego rodzina pochodziła z Niemiec i do
Polski przybyła ok. 1275 r., osiedlając się na Górnym Śląsku. Autor
opracowania twierdzi, iż sam Kopernik najprawdopodobniej nie zrozumiałby tego
pytania, zważywszy na współczesne nam, ale nie Kopernikowi, pojęcie terminu
„narodowość”. Najpewniej uważał się za obywatela miasta
Torunia, księdza Kościoła rzymskokatolickiego i kanonika warmińskiego.
Przyciskany do muru nazwałby się zapewne Prusakiem mówiącym po niemiecku
(...), patriotą ziemi warmińskiej oraz wiernym poddanym Korony Polskiej.
W roku 1559, podczas obrad soboru trydenckiego, ogłoszony został indeks ksiąg
zakazanych. Znalazły się na nim dzieła wielu wybitnych uczonych doby
renesansu. Indeks był stale uzupełniany i z czasem wciągnięto nań także
dzieło Mikołaja Kopernika O obrotach sfer niebieskich. Na indeksie znajdowało
się ono do I połowy XIX wieku. W XX i XXI wieku Kopernik został uznany za
wielką osobowość Kościoła.
Bogdan Bernat
Tadeusz Sierotowicz, Mikołaj Kopernik, Wydawnictwo WAM, Kraków 2001, seria: Wielcy Ludzie Kościoła.

 | Wiesław Walkiewicz, Jugosławia. Byt wspólny i rozpad, Wyd. TRIO, Warszawa 2000, seria: Historia Państw Świata w XX Wieku.
|  | Nowa metafizyczność? Eschatologizm? Studia i szkice o twórczości Marka Mariusza Tytko, red. J. Piątkowski, Fundacja Eschaton, Kraków 2000, seria: Biblioteka
Eschatonu. |
 | Teresa Hejnicka-Bezwińska, O zmianach w edukacji. Konteksty, zagrożenia i możliwości, Wyd. Akademii Bydgoskiej, Bydgoszcz 2000. |
 | Rafał Czoch, Margines, Wyd. Autorskie GRAFOMANIA, Kraków 2000. |
 | Stanisław Hiszpański – malarz osobliwy, red. M. Dłutek, Wyd. INSTYTUT SZTUKI PAN, Warszawa 2000. |
 | Krzysztof Trybuś, Stary poeta. Studia o Norwidzie, Wyd. Naukowe UAM, Poznań 2000, seria: Filologia Polska. |
 | Jacek Dębiec, Opętanie. Próba psychopatologicznego ujęcia problemu, Wyd. UJ, Kraków 2000. |
 | Internet. Fenomen społeczeństwa informacyjnego, red. T. Zasępa, Wyd. Edycja św. PawŁa, Częstochowa 2001. |
 | Carl Schmitt, Teologia polityczna i inne pisma, Wyd. ZNAK, Kraków 2000. |
 | Norman Davies, Smok wawelski nad Tamizą. Eseje, polemiki, wykłady, Wyd. ZNAK, Kraków 2001. |
 | Wojciech Bonowicz, Tischner, Wyd. ZNAK, Kraków 2001. |
 | Łukasz Tischner, Sekrety manichejskich trucizn. Miłosz wobec zła, Wyd. ZNAK, Kraków 2001. |
 | Nad przepaściami wiary. Z ks. Wacławem Hryniewiczem rozmawiają Elżbieta Adamiak i Józef Majewski, Wyd. ZNAK, Kraków 2001. |
 | Aktualne problemy teorii i praktyki gospodarczej Polski, red. S. Marciniak, Wyd. Politechniki Warszawskiej, Warszawa 2000, seria: Zeszyty Naukowe. |
 | Wybrane problemy prawa administracyjnego i gospodarczego w aspekcie wejścia Polski do Unii Europejskiej, red. H. Kisilowska, Wyd. Politechniki Warszawskiej, Warszawa 2000, seria: Zeszyty Naukowe. |
 | Polska wobec wyzwań zjednoczenia z Europą, red. S. Marciniak, Wyd. Politechniki Warszawskiej, Warszawa 2000, seria: Zeszyty Naukowe. |
 | Krystyna Duraj-Nowakowa, Nauczyciel. Kultura – osoba – zawód, Wyd. MEDIATOR, Kielce 2000. |
 | Józef Bremer, Problem umysł – ciało. Wprowadzenie, Wyd. WAM, Kraków 2001. |
 | Waldemar Turek, Tertulian, Wyd. WAM, Kraków 2001, seria: Wielcy Ludzie Kościoła. |
 | Tadeusz Sierotowicz, Mikołaj Kopernik, Wyd. WAM, Kraków 2001, seria: Wielcy Ludzie Kościoła. |
 | Dariusz Kowalczyk, Karl Rahner, Wyd. WAM, Kraków 2001, seria: Wielcy Ludzie Kościoła. |
 | Mirosław Paciuszkiewicz, Andrzej Bobola, Wyd. WAM, Kraków 2001, seria: Wielcy Ludzie Kościoła. |
 | Tullo Goffi, Duchowość małżeńska, tłum. K. Kubis, Wyd. WAM, Kraków 2001, seria: Rodzina. |
 | Wojciech Sady, Fleck o społecznej naturze poznania, Wyd. PRÓSZYŃSKI I S-KA, Warszawa 2000, seria: Filozofia Polska XX Wieku. |
 | Alan H. Guth, Wszechświat inflacyjny. W poszukiwaniu nowej teorii pochodzenia kosmosu, tłum. E.L. Łokas, B. Bieniok, Wyd. |
 | PRÓSZYŃSKI I S-KA, Warszawa 2000, seria: Na Ścieżkach Nauki. |
 | Ed Regis, Nanotechnologia. Narodziny nowej nauki, czyli świat cząsteczka po cząsteczce, tłum. M. Prywata, Wyd. PRÓSZYŃSKI I S-KA, Warszawa 2001, seria: Na Ścieżkach Nauki. |
 | Brian Greene, Piękno wszechświata. Superstruny, ukryte wymiary i poszukiwanie teorii ostatecznej, tłum. E.L. Łokas, B. Bieniok, Wyd. PRÓSZYŃSKI I S-KA, Warszawa 2001, seria: Na Ścieżkach Nauki. |
 | John H. Arnold, Historia, tłum. J. Jaworska, Wyd. PRÓSZYŃSKI I S-KA, Warszawa 2001, seria: Bardzo Krótkie Wprowadzenie. |
 | Cezar, O wojnie domowej, tłum. J. Parandowski, Wyd. PRÓSZYŃSKI I S-KA, Warszawa 2001, seria: Biblioteka Antyczna. |
 | John Losee, Wprowadzenie do filozofii nauki, tłum. T. Bigaj, Wyd. PRÓSZYŃSKI I S-KA, Warszawa 2001, seria: Wprowadzenia – Nauki Humanistyczne. |
 | Ron Rosenbaum, Wyjaśnianie Hitlera. W poszukiwaniu źródeł zła, tłum. A. Siewior-Kuś, Wyd. PRÓSZYŃSKI I S-KA, Warszawa 2001. |
 | Kicz, tandeta, jarmarczność w kulturze masowej XX wieku, red. L. Rożek, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Paweł Płusa, Kształcenie tłumaczy, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Erazm E. Wilczyński, Pamiętnik Stróży. Krótka monografia wsi i okolic od czasów najdawniejszych do dziś, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Marian Głowacki, Przekaz informacji w nauczaniu fizyki, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Zygmunt M. Zimny, Metodologia badań społecznych. Suplement: Testy dydaktyczne a testy psychologiczne umysłowe, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Edward Biłos, Ku nauczaniu personalistycznemu w gimnazjum. Przewodnik dla studentów i nauczycieli, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Małgorzata Matera, Kudły moje, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Aneta Majkowska, Polszczyzna mówiona mieszkańców Częstochowy, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Elżbieta Hurnikowa, W kręgu wiedeńskiej moderny. Z zagadnień polsko-austriackich powinowactw literacko-kulturowych, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Tadeusz Dubicki, Bazy wojskowej łączności zagranicznej ZWZ-AK w latach 1939-1945. Studia i materiały, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Germanistische Texte II, red. G. Kurpanik-Malinowska, J. Ławnikowska-Koper, S. Podobiński, Wyd. WSP, Częstochowa 2000, seria: Prace Naukowe. |
 | Wojciech Pazera, Polskie kaznodziejstwo epoki oświecenia, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Wanda Śliwa, Calixarenes. Kaliksareny, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | I Pracownia Fizyczna. Zbiór instrukcji, red. A. Kwiatkowska, Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Romuald Derbis, Doświadczanie codzienności. Wyd. WSP, Częstochowa 2000. |
 | Sławomir Matusz, Elegia transgeniczna, Wyd. WSP, Częstochowa 2000/2001. |
 | Pasja czy misja? O uczeniu filozofii, red. D. Probucka, A. Olech, M. Woźniczka, Wyd. WSP, Częstochowa 2001. |
 | Janina Ujma, Alicja Mazanek, Ćwiczenia rachunkowe z chemii fizycznej, cz. II, Wyd. WSP, Częstochowa 2001. |
 | Z dziejów kultury fizycznej w Polsce i wśród Polaków na obczyźnie w latach 1918-1939, red. E. Małolepszy, M. Ponczek, Wyd. WSP, Częstochowa 2001. |
 | Jadwiga Suchmiel, Łucja Charewiczowa 1897-1943. Życie i dzieło, Wyd. WSP, Częstochowa 2001. |
 | Ryszard „Sidor” Sidorkiewicz, Wiersze z rymami i bez, Wyd. WSP, Częstochowa 2001. |
 | Grażyna Łój, Poczucie bezpieczeństwa a osobowościowe wyznaczniki adaptacji do starości, Wyd. WSP, Częstochowa 2001. |
 | Przyzywanie głębi do kręgu słów, myśli, idei i działań. Księga Jubileuszowa ofiarowana Profesorowi Józefowi Żurawowi, red. S. Podobiński, B. Snoch, Wyd. WSP, Częstochowa 1999-2001. |
 | Marian Adamski, Małgorzata Chodań, Modelowanie układów sterowania dyskretnego z wykorzystaniem sieci SFC, Wyd. Politechniki Zielonogórskiej, Zielona Góra 2000. |
 | Dorota Heck, W stronę morfologii kultury. Z paradoksów dyskusji o perspektywach literaturoznawstwa wobec tzw. końca teorii literatury (rekonesans), DolnoślĄskie Wydawnictwo Edukacyjne, Wrocław 2001. |
 | A.K. Dewdney, Uczniowie czarnoksiężnika. Nauka, która zbłądziła, tłum. D. Czyżewska, Wyd. AMBER, Warszawa 1997, seria: Tajemnice Nauki. |
 | Sherman K. Stein, Potęga liczb. Matematyka w życiu codziennym, tłum. J. Skolimowski, Wyd. AMBER, Warszawa 1998, seria: Tajemnice Nauki. |
 | Ernest Zebrowski, Niespokojna planeta. Największe kataklizmy naturalne w historii ludzkości, tłum. J. Błaszczyk, Wyd. AMBER, Warszawa 1998, seria: Tajemnice Nauki. |
 | Paul Halpern, Łowcy planet. Tropem Wolszczana w poszukiwaniu planet w naszej Galaktyce, tłum. P. Lewiński, Wyd. AMBER, Warszawa 2000, seria: Tajemnice Nauki. |
 | Ken Richardson, Fenomen zwany inteligencją, tłum. P. Wieczorek, Wyd. AMBER, Warszawa 2001, seria: Tajemnice Nauki. |
 | Krystyna Wojcik, Public relations od a do z, t. 1: Analiza sytuacji wyjściowej. Planowanie działalności, t. 2: Wprowadzanie programów PR. Kontrola procesów PR, Agencja Wydawnicza PLACET, Warszawa 2001, seria: Biblioteka Biznesmena. |
 | Józef Penc, Kreowanie zachowań w organizacji. Konflikty i stresy pracownicze. Zmiany i rozwój organizacji, Agencja Wydawnicza PLACET, Warszawa 2001, seria: Biblioteka Biznesmena. |
 | Jarosław Makowski, Mistrzowie w krainie życia. Rozmowy nie tylko o filozofii, Fundacja Aletheia, Warszawa 2001. |
 | Thomas S. Kuhn, Struktura rewolucji naukowych, tłum. H. Ostromęcka, J. Nowotniak, Fundacja Aletheia, Warszawa 2001.
|
|