|
|
Okolice naukiUznano, że dotychczasowa formuła Andrzej Świć
Jak co roku, tradycyjnie we wrześniu (5-8.09), odbył się kolejny, IX już, zjazd redaktorów gazet akademickich. Tym razem miejscem obrad był Kraków, a organizatorami redakcje „Biuletynu Informacyjnego Pracowników Akademii Górniczo-Hutniczej” oraz „Naszej Politechniki” z Politechniki Krakowskiej. Szkoda trochę, że zabrakło wśród nich przedstawicieli innych krakowskich uczelni – zwłaszcza najstarszej polskiej Alma Mater – ale cóż, widocznie w Krakowie, w niektórych przynajmniej dziedzinach, prym wiodą uczelnie techniczne. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele 32 redakcji, a także innych instytucji akademickich (KBN, FNP). Jak zawsze, jednym z ważnych tematów rozmów była wymiana doświadczeń związanych z redagowaniem gazet w poszczególnych uczelniach. Organizacja pracy, liczebność i usytuowanie redakcji oraz relacje z władzami uczelni wyglądają różnie w różnych ośrodkach. W tej ostatniej sprawie rozpiętość rozwiązań sięga od pełnej niezależności do powołania przedstawiciela rektora zatwierdzającego do druku każdą kolumnę. Nie trzeba chyba dodawać, że za najrozsądniejszy uznano model „odpowiedzialnej niezależności”. ZAKŁADOWA I DWORSKAByła też okazja, aby poznać specyficznie krakowską inicjatywę – „Dziennik
Akademicki”. Nazwa jest trochę myląca, ponieważ jest to cotygodniowa,
współfinansowana przez krakowskie uczelnie kolumna akademicka w lokalnym,
mającym kilkudziesięciotysięczny nakład „Dzienniku Polskim”. Obie strony, tzn.
uczelnie i redakcja gazety, uznały, że jest to przedsięwzięcie pożyteczne. W
ramach dziennikarskich warsztatów, wspólnie z dr. Włodzimierzem Chorązkim z
Ośrodka Badań Prasoznawczych UJ, analizowano przemiany w prasie lokalnej i
niskonakładowej. Okazało się, co trochę dziwiło i budziło sprzeciw dziennikarzy
akademickich, że w terminologii prasoznawczej jest to prasa zakładowa. I już z
innej beczki, jak oceniał dr Chorązki, i co także budziło sprzeciw, prasa
dworska. Dr hab. Ewa Nowińska z Zakładu Prawa i Środków Masowego Komunikowania
OBP UJ omawiała najistotniejsze i przydatne w codziennej pracy zasady prawa
prasowego. Najciekawsza była wspólna próba oceny przypadków, które przyniosło
redaktorskie życie. INTERNET I HISTORIANajwiększe jednak wrażenie zrobiły na uczestnikach dwa spotkania. Pierwsze to wykład prof. Ryszarda Tadeusiewicza, rektora AGH, analizujący konkurencję, ale i „obustronnie wzmacniającą synergię” publikacji „papierowych” i internetowych. autor, sam informatyk, z dużą swadą przedstawiał przemiany w świadomości społecznej – w miasteczku AGH dostęp do Internetu jest powszechny i niemal każdą sprawę można załatwić właśnie przy jego pomocy – związane z nowym medium. Prof. Tadeusiewicz twierdził, że oba te sposoby przekazu raczej się uzupełniają niż są dla siebie konkurencją, a sztuka obcowania z siecią polega na wyławianiu ze „smogu internetowego” rzeczy ważnych. Drugie spotkanie to wykład prof. Wiktora Zina, ciągle czynnego profesora PK, który – jak zawsze ilustrując to, co mówi, pięknym rysunkiem piórkiem i węglem – niezwykle barwnie opowiadał o tajemnicach podziemi krakowskiego rynku. Po raz kolejny dziennikarze akademiccy dyskutowali także na temat formuły
współpracy redakcji gazet akademickich, potrzeby sformalizowania niektórych
działań i powołania stowarzyszenia dziennikarzy akademickich. Uznano jednak, że
dotychczasowa formuła corocznych spotkań, a także częste robocze kontakty są
wystarczające. Kolejne spotkanie, za rok, odbędzie się po raz pierwszy w uczelni
niepaństwowej – Wyższej Szkole im. Pawła Włodkowica w Płocku. Redaktorzy
zapraszają do uczestnictwa i środowiskowej współpracy wszystkich tych, którzy
redagują, czasem od lat, gazety akademickie, a dotychczas nie dołączyli do tego
grona. |
|
|