|
Mało nagród z historyji, aże nazbyt inwidyji.*
Wespazjan Kochowski |
Stanisław Skirko
 |
|
WESPAZJAN KOCHOWSKI
herbu Nieczuja
(1633-1700)
Poeta, historyk, poseł sejmowy. Pochodził z rodziny Sarnów z sandomierszczyzny, która w XV w.
przybrała nazwisko od wsi Kochów. Urodził się w Gaju u podnórza Gór Świętokrzyskich jako syn
Jana Kochowskiego, sekretarza królewskiego, potem podsędka sandomierskiego, i Zofii
Janowskiej. Nauki pobierał w Szkole Nowodworskiego w Krakowie (1646-48). Uczestniczył w
wyprawie pod Beresteczko (1651), Żwaniec (1653), rok póżniej w wyprawie moskiewskiej, a potem
w wojnach szwedzkich (bitwy pod Warką, Gnieznem i Warszawą). W 1658 osiadł na wsi, ożenił się.
W 1666 poparł rokosz Lubomirskiego. Popularny wśród krakowskiej szlachty, pełnił różne funkcje
w sejmikach. Uczestniczył w elekcji Jana Sobieskiego (1674). Brał udział w wyprawie
wiedeńskiej jako historyk królewski. Zmarł w Krakowie. Miejsce pochówku nie jest znane.
Jest autorem fraszek, poezji lirycznej, epiki historycznej i religijnej w języku polskim. Po
łacinie uprawiał historiografię i twórczość panegiryczną. Najważniejsze utwory to:
Niepróżnujące próżnowanie (1674) i Psalmodia polska (1695) oraz Annalium Poloniae (1683-98),
roczniki, które objęły czasy panowania Jana Kazimierza i Michała Korybuta Wiśniowieckiego.
|
Gdy Wespazjan Kochowski miał lat osiemnaście, ojciec wysłał go na dziesięcioletnią wyprawę
wojenną, w czasie której pod komendą Stefana Czarnieckiego walczył młody szlachcic z Kozakami,
Moskwą, Szwedami i Węgrami. Jego osobowość ukształtowała się więc nie w szkołach, lecz w
obozie wojskowym i na polach bitew. Na twórczość literacką przyszedł czas po zawarciu pokoju w
Oliwie (1660). Fraszki, zawierające cenny materiał autobiograficzny i kreślące obraz epoki,
stały się popularne, przynosząc Kochowskiemu sukces literacki. Poeta pracował w kancelarii
królewskiej Michała Wiśniowieckiego i pełnił liczne urzędy, miał wciąż jednak kłopoty
finansowe, mimo wynoszącej 500 złotych rocznej pensji na żupach wielickich. Rok 1674 przyniósł
radość w rodzinie, urodził się bowiem z dawna oczekiwany syn, w trzy lata później jednak
radość ową przyćmiła śmierć żony. Dopiero drugie małżeństwo z bogatą wdową poprawiło sytuację
majątkową i domową Kochowskiego.
Był już wtedy autorem poematu o rokoszu Lubomirskiego, utworów religijnych (poematu
dewocyjnego Różaniec Najświętszej Panny Marii, zbioru wierszy maryjnych Ogród panieński i
cyklu poematów medytacyjnych Chrystus cierpiący) oraz zbioru liryków i fraszek Niepróżnujące
próżnowanie.
Po roku 1676 Kochowski przeszedł kryzys w twórczości poetyckiej. Zajął się historią.
Uczestnictwo w wyprawach wojennych i udział w życiu politycznym kraju podsunęły mu myśl
spisania kronik, którym poświęcił dwadzieścia ostatnich lat życia. Oparł się na źródłach
drukowanych i rękopiśmiennych, diariuszach, pamiętnikach, relacjach świadków i własnych
doświadczeniach. Materiały do swej pracy zbierał wśród znajomych, prosił o ich nadsyłanie
osoby obce, wykorzystał wiele źródeł. W roku 1683 ukazał się pierwszy tom roczników Annalium
Poloniae ab obitu Vladislai IV Climacter Primus. Ciekawie i z epickim rozmachem przedstawił w
nich Kochowski wojny toczone przez Jana Kazimierza a także jego politykę wewnętrzną.
Cykliczność procesów historycznych zobrazował w postaci klimakterów - okresów siedmioletnich,
na przemian - szczęśliwych i nieszczęśliwych. Trzy pierwsze klimaktery to dwudziestojednoletnie panowanie Jana Kazimierza, za czasów którego protektor Kochowskiego, Jan
Sobieski, zrobił karierę wojskową od chorążego do hetmana wielkiego koronnego. Kochowski
przywiązywał wagę do magii liczb. Przekonanie, że historią rządzi tajemniczy siedmioletni cykl
przemian wziął ze starożytnej teorii medycznej o cyklicznych przemianach w organizmie ludzkim.
Kroniki - których trzy tomy dedykowane Janowi III Sobieskiemu ukazały się drukiem, czwarty
zaś, poświęcony czasom panowania Michała Korybuta Wiśniowieckiego aż do elekcji Sobieskiego,
pozostał w rękopisie - charakteryzuje rzeczowa, obiektywna i żywa relacja, barwność opisów,
ruch i bogactwo spostrzeżeń. Prócz bohaterów wielkiej historii roi się tu od postaci
drugoplanowych, których wielkie i małe czyny zostały przez kronikarza wiernie zapisane.
Bogactwo faktograficzne, anegdota i humor, barokowa gra patosu i przyziemności - to cechy
dzieła, które docenił niewątpliwie Henryk Sienkiewicz, gdy pisząc Trylogię wykorzystywał
dzienniki Kochowskiego.
Praca przyniosła poecie uznanie Jana III, podwyższenie pensji rocznej do 1000 złotych i tytuł
historiographus privilegiatus. Sobieski dodał mu potem jeszcze drugi tysiąc z innych źródeł.
Już jako królewski historyk Kochowski wziął udział w wyprawie pod Wiedeń. Opisał ją w
łacińskiej relacji Commentarius belli i w diariuszu poetyckim Dzieło boskie, albo Pieśni
Wiednia wybawionego (1684). Utwór ten miał być początkiem eposu, do którego ukończenia jednak
nie doszło.
Po dłuższym rozstaniu z poezją, na marginesie prac historycznych powstało późne i najlepsze
dzieło literackie Kochowskiego Psalmodia polska (1695). Zbiór, złożony z utworów pisanych na
kształt psalmów, łączy tradycję poezji metafizycznej, szukającej odpowiedzi na pytanie, kim
jest człowiek, z tradycją publicystyki szlacheckiej, rozwijającej się wokół problemów ustroju
państwa. To połączenie wątku filozoficznego, prywatnego i publicznego zdecydowało o nośności
tekstu.
W ostatnich latach życia schorowany - cierpiał na kołtun - zajęty nieustającymi procesami,
czynny był mimo to na sejmikach, wybierany prawie co roku na poborcę podatkowego. W latach
1695-98 Sobieski mianował go wojskim województwa krakowskiego. W 1695 roku Kochowski ufundował
w swoim majątku szpital dla pięciu chłopów ze swych dóbr. Przeżył swoją drugą żonę oraz swego
mecenasa, króla Jana.
--------
* invidia (łac.) - zazdrość, zawiść, nieżyczliwość, obmowa.
|