Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1998

Spis treści numeru 9/1998

Czy kosmologia kwantowa potrzebuje...
Poprzedni Następny

...teologii?

Niesprawdzalne pytania stwarzają pokusę łączenia kosmologii z metafizyką,
szukania w kosmologii np. argumentu za istnieniem Boga. Jednak w ramach
nauki pozostaje nam wstrzymać się od odpowiedzi na takie pytania i szukać nowej,
bardziej kompletnej teorii początków Wszechświata.

Jerzy Lukierski

William Blake, Bóg stworzył wszechświat, 1779W czerwcowym numerze „Forum Akademickiego”, w artykule prof. Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewicza zostały zrecenzowane opinie na temat inicjatywy reaktywowania w UAM w Poznaniu Wydziału Teologicznego. Ponieważ wiosną br. w Uniwersytecie Wrocławskim została podjęta przez władze rektorskie analogiczna inicjatywa reaktywowania Wydziału Teologicznego na bazie istniejącego we Wrocławiu Papieskiego Fakultetu Teologicznego, przeczytałem ten artykuł z uwagą. Prof. Jacyna-Onyszkiewicz – mój kolega fizyk-teoretyk – nie ukrywa, że widzi znaczne korzyści w powstaniu Wydziału Teologicznego w UAM. W pierwszej części artykułu przejawia się to w uwagach polemicznych względem opinii nie popierających inicjatywy reaktywowania Wydziału. W drugiej części omawianego tekstu prof. Jacyna-Onyszkiewicz, już jako fizyk, przedstawia swoje poglądy na rolę teologii, religii w nauce. Pyta retorycznie: Czy zawierzenie Jezusowi z Nazaretu jest racjonalne? Czy Jego Ewangelia jest tylko utopijną ideologią bez znaczenia dla nauki, niegodną wiary człowieka współczesnego? I odpowiada: Uważam, że problem ten można najwyraźniej postawić i rozstrzygnąć z perspektywy najogólniejszej nauki przyrodniczej – kosmologii fizycznej. Dalej czytamy: (...) niedawno bowiem okazało się, że struktura matematyczna kosmologii kwantowej wynika z ontologii w pełni zgodnej z koncepcją miłującego Boga, głoszoną przez Jezusa z Nazaretu.

INTELEKTUALNE NADUŻYCIE

Ponieważ w swoich badaniach naukowych jestem tematycznie bliżej zagadnień kwantowej grawitacji i kwantowej kosmologii niżeli mój Szanowny Kolega z Poznania, czuję się upoważniony do przedstawienia komentarza, który, jak przypuszczam, jest bliższy przekonaniom większości badaczy praw fizyki i kosmologii. Otóż stwierdzenie o wynikaniu struktury matematycznej kosmologii kwantowej z JAKIEJKOLWIEK ontologii wydaje się zupełnie nieuzasadnione. Struktura matematyczna, stosowana obecnie do opisu ewolucji Wszechświata jest wynikiem superpozycji dwóch podstawowych koncepcji fizyki współczesnej: ogólnej teorii względności Einsteina, czyli klasycznej teorii grawitacji i opisu kwantowego. Należy podkreślić, że istnieją poważne problemy w realizacji matematycznej tej superpozycji, czyli w opisie tzw. kwantowej teorii grawitacji. Obecnie wiemy, że kwantowa wersja teorii względności Einsteina nie stosuje się do bardzo małych odległości (mniejszych niżeli tzw. długość Plancka) i do procesów o bardzo krótkim czasie trwania. Z tego powodu nie umiemy opisać początku ewolucji Wszechświata – wiemy jedynie, z powodów niezależnych od rozważań kosmologicznych, że kwantową teorię grawitacji Einsteina należy zmodyfikować w sposób, który jeszcze nie został w pełni uzgodniony (obecnie najbardziej interesująca wydaje się propozycja zanurzenia kwantowej teorii grawitacji w skwantowaną teorię superstrun). Wynika stąd ważny wniosek natury ogólnej, że obecnie badana kosmologia kwantowa jest typowym modelem fizyki, z określonym zakresem stosowalności, który z dalszym rozwojem nauki będzie podlegał modyfikacji. Absolutyzowanie obecnych hipotez kosmologii kwantowej jako metafizyki i łączenie ich z odpowiedzią na pytania ontologiczne wydaje się, moim zdaniem, nadużyciem intelektualnym.

POZA DOMENĄ NAUKI

Jest zrozumiałe, że badania w dziedzinie kosmologii, w szczególności dotyczące Wielkiego Wybuchu i ewolucji Wszechświata, są interesujące dla teologii, gdyż pobudzają nadzieję, że mogą dostarczyć argumentów popierających wiarę w Boga (powiedzmy, w ramach koncepcji judeochrześcijańskich). Co więcej, należy zauważyć fakt, że pewne grono kosmologów (G. Ellis, A.R. Sandage, G. Coyne) dochodząc do pytań, na które nie ma odpowiedzi w ramach empirycznych badań naukowych, szuka wyjaśnienia w pojęciach religijnych. Podstawowy argument ingerencji boskiej w Wielkim Wybuchu bierze się z faktu, że w świecie, który powstał i w którym żyjemy, jest możliwe życie w określonej, znanej nam formie, opartej na związkach węgla. Już w latach osiemdziesiątych, na specjalnych sympozjach naukowych poświęconych tzw. zasadzie antropiczności, zastanawiano się nad interpretacją faktu, że stałe fizyczne opisujące nasz Wszechświat przyjęły po Wielkim Wybuchu określone wartości, pozwalające na powstanie NASZEGO życia. Okazuje się, że w ramach obecnie rozważanego modelu kosmologii kwantowej jest możliwe powstawanie Wszechświatów także o innych parametrach fizycznych, światów martwych, bez możliwości pojawienia się NASZEGO życia, światów np. zbyt szybko rozszerzających się lub zbyt szybko się zapadających. Nie mamy jednak możliwości przekonania się, czy takie światy istnieją obok naszego, czy może istnieją w nich inne formy życia: ich istnienie jest z jednej strony niesprawdzalne doświadczalnie, z drugiej niewykluczone teoretycznie. Takie właśnie niesprawdzalne pytania stwarzają pokusę łączenia kosmologii z metafizyką, szukania w kosmologii np. argumentu za istnieniem Boga jako siły rozumnej, która wybrała dla nas świat, w jakim możemy istnieć. Będzie to jednak wybór poza domeną nauki, gdyż w jej ramach pozostaje nam wstrzymywanie się od odpowiedzi – można jedynie mieć nadzieję, że przyszła, bardziej kompletna teoria początków Wszechświata pozwoli nam lepiej zrozumieć fakt powstania NASZEGO życia.

AKCEPTUJMY RÓŻNICE

A tymczasem – nie narzekałbym na bezsens istnienia Wszechświata. Stwierdziłbym raczej, że mamy szczęście egzystując w takim Wszechświecie, w którym możemy odczuwać, myśleć i w szczególności dyskutować nad jego sensem. I należy się zgodzić na to, że powstają różnice między tymi, którzy wytrzymują brak odpowiedzi na pytania niesprawdzalne i tymi, którzy na nie pospiesznie odpowiadają. Pozostaje nam jedynie akceptacja tego, że się różnimy.

Prof. dr hab. Jerzy Lukierski, fizyk, jest kierownikiem Zakładu Fizyki Wysokich Energii i Teorii Cząstek Elementarnych Instytutu Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu Wrocławskiego.

Uwagi.