 |
| Elektroniczna mapa Zatoki Gdańskiej |
W dawnych czasach do nawigacji musiały wystarczyć proste urządzenia pokładowe, gwiaździste niebo i latarnie morskie na brzegu. Dziś wymagania dotyczące precyzji prowadzenia statków są dużo większe. Nowoczesne technologie wprowadza do nawigacji Zakład Nawigacyjno-Hydrograficznego Zabezpieczenia AMW.
Obecnie na zlecenie Urzędu Morskiego w Szczecinie zakład wystawia na Zatoce Pomorskiej francuski system radionawigacji SYLEDIS, służy to zapewnieniu bezpieczeństwa nawigacyjnego. Gdyby właściciele satelit wyłączyli je, pozostalibyśmy bez systemu nawigacyjnego. Dlatego przygotowano systemy radiowe pracujące na częstotliwościach 408-450 Mhz na zasadzie pomiaru odległości dla stacji wystawionych na brzegu: jedna znajduje się w Niemczech, a kolejne dwie na terenie Polski. Kolejne będą budowane na następnych fragmentach polskiego wybrzeża. Systemy radiowe są bardzo wdzięczne: łatwo poddają się automatyzacji i dobrze współpracują z innymi odbiornikami oraz urządzeniami nawigacyjnymi. Dzięki temu systemowi administracja morska dostanie narzędzie, które uniezależni naszą nawigację od obcych instytucji.
Interesującym projektem, realizowanym obecnie, jest aktualizacja mapy elektronicznej naszej części wybrzeża Bałtyku. Do niedawna nawigację prowadzono jedynie w oparciu o mapy papierowe. Kilka lat temu pojawiły się na statkach i okrętach mapy nawigacyjne na dyskietkach. Robione są na całym świecie w jednym standardzie, zatwierdzonym przez IMO (International Maritime Organization). Mapa elektroniczna to nie tylko samo odwzorowanie terenu na ekranie komputera, ale także cały system wyświetlania i obróbki danych. W połączeniu z nawigacją satelitarną umożliwiają śledzenie ruchu okrętu na ekranie pokładowego komputera oraz prowadzenie okrętu po zadanym torze przez automatycznego pilota. Kilka krajów zezwala już na ten sposób prowadzenia statków. Aby pomiary satelitarne pozycji statków dokonywane przy pomocy GPS-ów były dokładniejsze, w Rozewiu i Dziwnowie zainstalowano stacje brzegowe współpracujące z satelitami w bardzo dokładnym systemie D(Differential)GPS. O ile tradycyjny GPS umożliwia określenie pozycji okrętu z dokładnością do stu metrów, to DGPS robi to samo z dokładnością do siedmiu metrów.
Elektroniczne nowinki w nawigacji ułatwiają życie. Nie zastąpią jednak tradycyjnych latarni morskich. Nadal najsprawniejszym narzędziem obserwacji jest ludzki wzrok. Nawet na pławach obok systemów wysyłających sygnały elektroniczne, montuje się zwykłe znaki świetlne.
(pik) |