Współcześni Bronisławowi Piłsudskiemu zdumiewali
się na wieść o jego badaniach etnograficznych
wśród tubylców Sachalinu. Dziwili się temu,
że potrafił godzić ciężką pracę zesłańca
z umiłowaniem nauki i działalnością społeczną. |
|
Antoni Kuczyński, Syberyjskie szlaki |
Grzegorz Filip
|

Rys. Piotr Kanarek
|
|
Bronisław Piłsudski
(1866-1918)
Był etnografem i działaczem niepodległościowym, jednym z najbardziej zasłużonych badaczy ludów tubylczych Sachalinu, Hokkaido i dolnego Amuru. Urodził się na Litwie. Był starszym bratem Józefa Piłsudskiego. Studiował prawo w Petersburgu. W 1887 został skazany na śmierć za udział w spisku na życie cara Aleksandra III. Karę zamieniono na 15 lat zesłania na Sachalin. Tu Piłsudski badał początkowo klimat, potem język i kulturę Ajnów i innych ludów (badania lingwistyczne, folklorystyczne, antropologia fizyczna i medyczna, badania nad szamanizmem). Ożenił się z ajnuską kobietą, z którą miał dwoje dzieci. Amnestionowany w 1896 mógł opuścić Sachalin i został kustoszem muzeum we Władywostoku. Współpracował z Imperialnym Rosyjskim Towarzystwem Geograficznym i carską Akademią Nauk. Wraz w Wacławem Sieroszewskim badał wyspę Hokkaido. W 1907 osiadł w Polsce. Mieszkał w Krakowie, Zakopanem i Lwowie. Opracowywał badania sachalińskie, prowadził badania etnograficzne na Podhalu. Brak wykształcenia uniwersyteckiego uniemożliwił mu podjęcie pracy w UJ. Jeździł do Francji, Szwajcarii, Anglii. Ostatnie miesiące życia spędził w Paryżu, pracując w Komitecie Narodowym Polskim. Zmarł, jak podaje paryski raport policyjny, śmiercią samobójczą w wodach Sekwany. Publikował dużo po polsku, niemiecku, rosyjsku i francusku. Za życia opublikował ok. 50 pozycji naukowych (książek, artykułów, recenzji). Książkę Materials for the Study of the Ainu Language and Folklore (Kraków 1912) uznano w świecie naukowym za ostateczny wynik badań w dziedzinie studiów nad Ajnami. Publikacje zapewniły mu szeroki rozgłos w ówczesnych środowiskach etnograficznych w kraju i na świecie. W roku 1981 powstał międzynarodowy komitet ratowania jego spuścizny. Od 1985 odbyły się trzy międzynarodowe konferencje – w Sapporo, Jużno-Sachalińsku i ostatnia w tym roku w Krakowie – poświęcone postaci i dorobkowi Piłsudskiego. |
Sachalin był w tym czasie istnym piekłem, wyspą, na którą Rosjanie zsyłali skazanych za najcięższe przestępstwa kryminalne z całego imperium. Roiło się tu od bandytów wszelkiej kategorii, a między nimi przebywali więźniowie polityczni, także ci najniebezpieczniejsi, jak Piłsudski, skazany za zamach na cara. Piekło tej wyspy odkrył dla świata Czechow, który w reportażowej książce Sachalin (1895) opisał całą nędzę i moralne zepsucie egzystencji skazańców. Wyspa, podobnie jak większość imperialnego terytorium, była obszarem podbitym. Rdzenną ludność stanowiły tu plemiona Ajnów, Oroczonów i Giliaków, myśliwych i rybaków, którzy zamieszkiwali też Wyspy Kurylskie, Kamczatkę, Hokkaido, a prawdopodobnie także całą wyspę Honsiu. Zostali oni podbici, i w konsekwencji zupełnie wyniszczeni, od zachodu przez Rosjan, od południa przez Japończyków. Pochodzenie i przynależność rasowa Ajnów nie są dokładnie znane. Wyglądem nie przypominają Japończyków, a ich język nie jest spokrewniony z japońskim. Dziś nikt już nie mówi ich językiem.
W czasie gdy nad Morzem Ochockim przebywał Piłsudski, istniała jeszcze kultura Ajnów. Polski zesłaniec zbliżył się do tych ludzi, mieszkał między nimi. Uczył ich uprawy roślin, czytania i pisania, leczył, szczepił przeciw ospie. Pokazał im, że można solić ryby. Nauczył się trzech tubylczych języków i, wobec nieznajomości przez Ajnów rosyjskiego, służył im za tłumacza i obrońcę przed okupacyjną władzą.
Pierwsze miesiące zesłania, zanim pozwolono mu na badania etnograficzne, spędził wśród kryminalistów. Początkowo pracował fizycznie, potem w biurze, brakowało bowiem na wyspie ludzi wykształconych. Gromadził zbiory przyrodnicze dla miejscowego muzeum, urządził bibliotekę okręgową, dawał prywatne lekcje dzieciom kryminalistów i uczył w szkole ludowej. Gdy sobie uświadomić, że takich jak on był legion, nieodparcie nasuwa się pytanie, jak wyglądałaby cywilizacja azjatyckiej części Rosji, gdyby nie Polacy?
Piłsudski źle się czuł jednak w środowisku kryminalistów. Wolał więc życie wśród ludności rdzennej. Zbliżyłem się do tych ludzi wymierających i krzywdzonych, żeby odetchnąć wśród nich lepszym powietrzem i nieść im pomoc – napisał w artykule opublikowanym w roku 1909 w czasopiśmie „Sfinks”. Był otwarty, zaskarbił sobie zaufanie Ajnów. Zapoznawał się najpierw z młodzieżą i dziećmi, potem z ciekawymi przybysza kobietami, a na końcu z nieufnymi mężczyznami. W kilka godzin swą dobrocią, miłym obejściem i wesołym śmiechem Bronisław Piłsudski więcej dokonał, niż my za pomocą pieniędzy lub dokumentów urzędowych – zapisał Wacław Sieroszewski, towarzysz wyprawy naukowej Piłsudskiego na Hokkaido. – Ustępowano nam najlepszą chatę, zapraszano na wyprzódki do siebie i ceny na wszystko znacznie spadały.
Czarownicy wtajemniczali go w obrzędy szamańskie, ceremonie związane z kultem niedźwiedzia, najbardziej nieufni panowie jurt i szałasów opowiadali mu legendy, śpiewali pieśni. Fotografował ich amulety i bóstwa, zbierał przedmioty kultury materialnej. Dokumentację swych badań przekazał do muzeów w Petersburgu i Władywostoku. Pozostawił zapisy tekstów ajnuskich, fotografie, zbiory słów i woskowo-kauczukowe wałki fonograficzne systemu Edisona, na których nagrał folklor mieszkańców wysp. Wałki te zaginęły po śmierci badacza. Odnalezione niedawno w Zakopanem, zostały odczytane przez Japończyków, zainteresowanych teraz przeszłością kulturową swych wysp i plemion, które niegdyś podbili i wyniszczyli.
|