Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1999

Spis treści numeru 11/1999

Zacieśnić współpracę
Poprzedni Następny

Przedstawiciele Komisji Europejskiej zwracali uwagę, 
że większość polskich wniosków pochodzi z uczelni i tylko bardzo niewiele 
zapewnia współuczestnictwo małych i średnich przedsiębiorstw.

Andrzej Wiszniewski

Październik obfitował w wydarzenia ważne dla Komitetu Badań Naukowych i dla mnie osobiście. Na początku drugiej dekady pojechałem do Lwowa, by z moim ukraińskim kolegą, ministrem nauki i techniki podpisać protokół wykonawczy do łączącej nasze kraje umowy o współpracy naukowej. Na początku Ukraińcy chcieli, by miało to miejsce w Kijowie, my – by w Warszawie i w końcu wybór padł na Lwów. Wszystko odbyło się w murach Politechniki Lwowskiej, w pięknej auli ozdobionej kilkunastoma wielkimi obrazami, które wyszły spod pędzla Jana Matejki. Po uroczystości obydwie delegacje złożyły kwiaty pod krzyżem na Wzgórzu Wuleckim, w miejscu zamordowania przez gestapowców polskich profesorów.

HONOROWY DOKTORAT

A następnego dnia odbyła się uroczystość bardzo dla mnie miła. Politechnika Lwowska promowała mnie na doktora honoris causa. Podniosła uroczystość sprawiła mi ogromną radość, bowiem do Politechniki Lwowskiej mam ogromny sentyment. Wszak to w statucie mej uczelni, Politechniki Wrocławskiej, jest zapisane, że jesteśmy kontynuatorami tradycji Politechniki Lwowskiej. Byłem bardzo dumny, gdy w roku 1994, podczas jubileuszu 150-lecia lwowskiej uczelni, mogłem nawiązać z nią ścisłą współpracę. A teraz zostałem niejako członkiem społeczności naukowej Politechniki Lwowskiej.

Przy okazji pobytu we Lwowie mogłem popatrzyć na warunki pracy i życia ukraińskich naukowców. I przestałem się dziwić, że dla nich Polska to kraj mlekiem i miodem płynący. A tym z moich polskich kolegów, którzy mówią o śmierci głodowej polskiej nauki, doradzam spędzenie paru miesięcy w ukraińskim ośrodku naukowym.

MINISTER NAUKI

Po powrocie do Warszawy odebrałem z rąk prezydenta powołanie na stanowisko ministra nauki. Zgodnie z zapisem ustawy o działach minister właściwy do spraw nauki jest jednocześnie przewodniczącym KBN. A więc w urzędzie niewiele się zmieni, jeśli nie liczyć tabliczki na moich drzwiach. Natomiast znacznie większe znaczenie ma fakt przyjęcia przez Radę Ministrów znowelizowanej ustawy o powołaniu KBN. To wydarzenie miało miejsce 19 października. Jak już wiele razy pisałem, znowelizowana ustawa przekazuje w ręce przewodniczącego decyzje dotyczące polityki naukowej i strategii działania Komitetu. Natomiast gremia wybieralne będą realizowały podział środków na poszczególne instytucje i zespoły. Ponadto usunięto anachroniczny podział na Komisję Nauk Podstawowych i Komisję Nauk Stosowanych. Wreszcie wprowadzono korektę do regulaminu wyborczego, zapewniając lepszą reprezentatywność przedstawicieli poszczególnych dziedzin nauki. Sądzę, że kształt przyjętej nowelizacji jest bardzo rozsądny i przyczyni się do znacznego podniesienia skuteczności działania Komitetu. Kiedy ustawa wejdzie w życie? Będzie to zależeć od parlamentu.

MIŁE SŁOWA, DOBRE RADY

21 października odbyła się w Komitecie wielka uroczystość związana z oficjalnym przystąpieniem Polski do 5. Programu Ramowego Badań, Rozwoju Technicznego i Prezentacji Unii Europejskiej. W uroczystości wzięli udział znakomici goście. Był wśród nich premier Jerzy Buzek, Philippe Busquin, komisarz UE do spraw nauki, ministrowie Mirosław Handke i Jerzy Kropiwnicki, wielu sekretarzy stanu z Polski i zagranicy, ambasadorowie państw unijnych, prof. Mirosław Mossakowski, prezes PAN i wiele innych osobistości. Padło wiele miłych słów pod adresem KBN (nareszcie!), wiele zachęt do zacieśniania współpracy z europejskimi ośrodkami naukowymi oraz wiele dobrych rad. Z tych ostatnich chciałbym przytoczyć dwie, bardzo dla nas ważne. Pierwsza dotyczy bardzo słabo wykorzystywanych stypendiów naukowych przyznawanych w ramach 5. Programu. I tu apel do polskich promotorów prac doktorskich: zainteresujcie się proszę tkwiącymi tu możliwościami, a wiele dziesiątek – a może nawet setek – młodych naukowców będzie mogło zdobywać szlify w zagranicznych ośrodkach badawczych. Druga ważna rada to zachęta do wciągania do wniosków o projekty badawcze małych i średnich przedsiębiorstw. Przedstawiciele Komisji Europejskiej zwracali uwagę, że większość polskich wniosków pochodzi z uczelni i tylko bardzo niewiele zapewnia współuczestnictwo małych i średnich przedsiębiorstw. A w Brukseli jest to bardzo dobrze widziane. Zresztą może to okazać się ważnym krokiem w kierunku praktycznego zastosowania wyników badań naukowych.

OCZKO W GŁOWIE

W międzyczasie miało miejsce comiesięczne posiedzenie KBN, na którym m.in. rozdzielono pomiędzy zespoły rezerwę przewodniczącego na działalność statutową (ok. 80 mln zł) i przekazano dodatkowe kwoty na badania własne w szkołach wyższych (ok. 40 mln zł). Być może więc najbardziej potrzebujący otrzymają trochę dodatkowych środków. Ale wiem, że będzie to dalece niewystarczające w zestawieniu z potrzebami. Może jeszcze uda się trochę zwiększyć środki na inwestycje, które są moim oczkiem w głowie.

Uwagi.