Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1999

Spis treści numeru 12/1999

Taki rok
Następny

Starzejemy się. Już niedługo kolejna ostatnia kartka z kalendarza zostanie bezpowrotnie zdarta i przybędzie nam do kolekcji nowy rok. Tym razem jego powitanie nie będzie tak rutynowe, jak do tego przywykliśmy, ponieważ tegoroczna zmiana daty zdarza się tylko raz na tysiąc lat. Pewnie dlatego wiąże się z nią tyle problemów.

Dla niektórych tak radykalnie nowa cyfra oznaczająca rok dobitnie świadczy o tym, że oto kończy się zarówno wiek, jak i tysiąclecie. Dziwne, ale tych, którzy mogliby i chcieli wyprowadzić naiwnych z błędu, jest niewielu. Przynajmniej w mediach. No cóż, dla samych mediów koniec stulecia i milenium jest przecież nie lada newsem, nic więc nie szkodzi zachłystywać się nim przez dwa kolejne lata. Nakręca to także koniunkturę biurom podróży, które w przyszłym roku równie chętnie, jak obecnie będą sprzedawać swym klientom atrakcyjne miejsca na spędzenie ostatniego Sylwestra lub ostatnich wakacji w XX wieku. Nikogo z nich nie ma więc sensu przekonywać, jak dalece mijają się z prawdą sądząc, że rok 2000 kończy cokolwiek. Tkwią w błędzie, bo chcą w nim tkwić. Nie zmienia to jednak faktu, że nowy wiek, a zarazem nowe tysiąclecie przywitamy dopiero za rok.

Natomiast przyszły rok jest jubileuszowym dla Kościoła katolickiego, który będzie świętował koniec drugiego Millennium od narodzenia Jezusa Chrystusa. I w tym przypadku o żadnej pomyłce nie może być mowy (oczywiście, jeśli nie brać pod uwagę błędu popełnionego przez średniowiecznego mnicha Dionizego zwanego Małym, który na skali czasu źle wyznaczył rok pierwszy, czego konsekwencje widzimy do dziś). Taki rok będzie tylko jeden.

A jeszcze jest tzw. syndrom roku 2000. W dużej mierze, jak sądzę, też można zaliczyć go do medialnych samograjów. Mam nadzieję, że nie zadziała on na zasadzie samospełniającej się przepowiedni i pierwsze dni nowego roku powitamy w pełnym świetle, z pełną lodówką i nienaruszonym kontem bankowym, które w każdej chwili będziemy mogli uszczuplić przy pomocy bankomatu lub karty kredytowej.

Starzejemy się w takim tempie, że nawet nie zauważyliśmy pierwszej własnej okrągłej rocznicy. W październiku „Forum Akademickiemu” stuknęło pięć lat. W tym okresie pismo okrzepło i znalazło, jak myślę, swoje miejsce w środowisku, do którego jest skierowane. Wszystkim, którzy przyczynili się do obecnego kształtu pisma, dziękujemy z końcem roku raz jeszcze. Te podziękowania, wraz z gorącymi życzeniami świątecznymi, zechciejcie przyjąć od nas, drodzy Czytelnicy.

Marek Remiszewski

Uwagi.