Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1999

Spis treści numeru 7-8/1999


Palcem po mapie



Jak wygląda mapa, każdy wie. Jak doszło do tego, że wygląda ona tak a nie inaczej, nie wie prawie nikt. Mieczysław Sirko zebrał spory zasób informacji dotyczący dziejów mapy. Dziś mapa jest „dobrem” ponadnarodowym. Świadczy o tym choćby fakt, że mapy Rosji wydane przez Michellina są znacznie lepsze – dokładniejsze – od map wydawanych w Rosji. Jednak nie zawsze tak było, a rozwój kartografii nie był równomierny we wszystkich krajach. To zapewne zadecydowało, że autor Zarysu historii kartografii zrezygnował ze ściśle chronologicznego pokazania dziejów tej dyscypliny. Poszczególne rozdziały traktują o rozwoju kartografii w różnych częściach świata – wewnątrz rozdziałów chronologia jest już zachowana – a w epoce nowożytnej nawet w krajach, które do rozwoju kartografii przyczyniły się najbardziej. Jest tam oczywiście rozdział o kartografii polskiej. Jest też rozdział poświęcony wielkim odkryciom geograficznym, które w sposób istotny stymulowały rozwój kartografii, oraz część omawiająca rozwój sztuki mierzenia różnych parametrów i instrumentów do tego celu służących, bez których nie sposób wyobrazić sobie tworzenie map.
Spora część informacji powtarza się po kilka razy w różnych rozdziałach. Wynika to zapewne z faktu, iż jest to podręcznik akademicki i przede wszystkim ma spełniać funkcje dydaktyczne. Ten charakter książki podkreślają dwie tabele zamieszczone na końcu: zestawienie najważniejszych publikacji kartograficznych w porządku chronologicznym – porządkuje ono informacje podane wcześniej w różnych rozdziałach – oraz tabela chronologiczna wielkich odkryć geograficznych. Trzeba przyznać, że tabele mają bardzo duży walor dydaktyczny – zdecydowanie ułatwiają zainteresowanym przyswojenie informacji. Studenci szczególnie zainteresowani kartografią zapewne sięgną do obfitej bibliografii.
Jak interesująca była dawna mapa, najlepiej pokazuje kolorowa okładka. Szkoda, że wydawca – nie ganimy, a jedynie żałujemy – zapewne z przyczyn finansowych, nie włączył do książki choćby barwnej wkładki z dawnymi mapami. O ileż większy byłby wówczas jej walor dydaktyczny. Mimo tego zastrzeżenia, za szatę graficzną należy się książce pochwała. Cieszy, że doczekaliśmy czasów, gdy podręczniki akademickie przestały być opasłymi, szarymi tomami, na sam widok odstręczającymi od czytania.
Bardzo wielka szkoda, że autor uznał, iż historia kartografii kończy się w XIX stuleciu i zupełnie pominął najnowocześniejsze techniki i urządzenia służące do tworzenia map. Bardzo jest interesujące, jak przy pomocy prymitywnych metod udało się starożytnym obliczać średnicę Ziemi i na podstawie prostych pomiarów tworzyć dość wierne odwzorowania terenu. Jednak współczesne metody, wykorzystujące do rysowania map wysokie technologie, są co najmniej tak samo interesujące. Za kilka lat przejdą one do lamusa historii i książkę trzeba będzie, tak czy inaczej, o ten rozdział uzupełnić. I znów przyszło mi do głowy usprawiedliwić autora, że być może w programie studiów to zagadnienie wykładane jest w ramach innego niż historia kartografii przedmiotu, wobec czego brak ów można wytłumaczyć względami praktycznymi. Jednak ogranicza on uniwersalność tego podręcznika. W innych uczelniach programy studiów mogą być odmiennie skonstruowane.
(pik)
Mieczysław Sirko, Zarys historii kartografii, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 1999.


Z psychologią na ty



Mająca swe korzenie w filozofii i fizjologii psychologia, zaledwie od stu lat wykorzystuje wyniki doświadczeń przeprowadzanych w warunkach kontrolowanych. W tym czasie wypracowała własne techniki badawcze, które pozwoliły na powiększenie obszaru jej zainteresowań i zastosowania.
Dziś psychologów spotkać możemy nie tylko w uczelniach, klinikach czy szkołach, ale i w zakładach penitencjarnych, policji czy sądach. Coraz chętniej znajdują zatrudnienie w reklamie, biznesie i handlu. Wśród laików od kilku lat też utrzymuje się moda na bycie „trochę psychologiem”. Do takich właśnie psychologów-amatorów skierowana jest książka Butlera i McManus. Stanowi ona odpowiedź na pytanie, dlaczego psychologia zasługuje dziś na miano interesującej, ważnej i, co istotne, użytecznej dziedziny nauki. Pokazuje, w jaki sposób rozwijała się ona od chwili zaistnienia jako niezależna nauka oraz przed jakimi wyzwaniami stoi.
Procesy poznawcze to główne zagadnienia, jakimi zajmują się autorzy Psychologii. I trudno się im dziwić, skoro właśnie ich dotyczą podstawowe pytania nurtujące psychologów: Co dociera do naszego umysłu? Co w nim pozostaje? Jak korzystamy z jego zasobów? Dlaczego zachowujemy się tak, a nie inaczej? Odpowiedzi na nie stanowią podstawową wiedzę na temat praw rządzących naszym postrzeganiem, uwagą, uczeniem, pamięcią, myśleniem, rozumowaniem, komunikowaniem, motywacjami i emocjami.
Ale psychologia to nie tylko szukanie i analizowanie podstawowych prawideł, wspólnych dla większości ludzi. To również badanie tego co, w jednostkach charakterystyczne i niepowtarzalne, czyli różnic indywidualnych.
Rozważania na te tematy poprzedza pytanie o istnienie ustalonego wzorca rozwoju człowieka. Traktujący o psychologii rozwojowej rozdział nie ogranicza się jednak do wyjaśnienia definicji etapów krytycznych rozwoju człowieka. Są także informacje na temat osobowości i rozwoju społecznego czy wpływu wczesnych doświadczeń. Nie brakuje też omówienia najnowszych badań dotyczących etapów rozwoju, przez które jednostka przechodzi zgodnie z określonym schematem. Nowości dotyczą na przykład problemu obniżania się wraz z wiekiem jakości funkcjonowania poznawczego. Wbrew temu co dowodzono przed laty, inteligencja nie maleje wraz z wiekiem, a wręcz wzrasta u tych, którzy nadal korzystają ze swego umysłu. Podobnie nieuzasadnione wydaje się dziś stwierdzenie, iż wraz z wiekiem nasza pamięć znacznie się pogarsza. Jak wykazały bowiem badania, system pamięci odpowiada na wymagania, które się przed nim stawia. Mit słabnącej z wiekiem pamięci jest rezultatem tzw. samospełniającego się proroctwa: ponieważ ludzie oczekują, że z upływem lat będą bardziej „zapominalscy”, mniej się starają, a co za tym idzie – dostrzegają, że częściej o czymś zapominają czy słabiej zapamiętują. Tak więc, im dłużej utrzymujemy swój umysł w aktywności, tym dłużej możemy oczekiwać dostrzegalnej poprawy naszych możliwości umysłowych. Pod warunkiem, że dane nam będzie pędzić jesień życia bez przykrych skutków demencji.
(ami)
Gillian Butler, Freda McManus, Psychologia, tłum. Grażyna Supel, Wydawnictwo Prószyński i S-ka , Warszawa 1999, seria: Bardzo Krótkie Wprowadzenie.

Uwagi.