Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 1999

Spis treści numeru 9/1999

Czytelnia czasopism
Poprzedni Następny

W wielu czasopismach uczelnianych brakuje mi publicystyki akademickiej, ogólniejszej refleksji nad sprawami nauki i szkolnictwa wyższego. Redakcje poprzestają na informowaniu o bieżących kwestiach organizacyjnych, zapominając czasem, że funkcje czasopisma można by potraktować szerzej.

DODATEK KWARTALNY

Taki właśnie, szerszy sposób myślenia ujawniła redakcja „Wiadomości Uniwersyteckich” UMCS wychodząc z inicjatywą publikacji kwartalnika, którego pierwszy numer właśnie się ukazał. Intencją naszą jest oddzielić sprawy bieżące, organizacyjne, incydentalne od poważnej refleksji nad stanem wiedzy w naszej wspólnocie uczonych, kierunkami badań, „szkołami naukowymi” (choćby dopiero się wykluwały), nad strategicznymi potrzebami organizacyjnymi złożonego organizmu uczelnianego – pisze w słowie od redakcji Stefan Symotiuk. UMCS będzie więc miał od dziś dwie gazety: miesięcznik o sprawach bieżących i kwartalnik „przekraczający dzień dzisiejszy”. Pomysł znakomity. Nie wiem, dlaczego nie dało się tego zrobić w jednej okładce, ale to już inna kwestia.

Pierwszy numer kwartalnika prezentuje lubelskie badania z dziedziny chemii teoretycznej, fizyki jądrowej i hydrologii, upomina się o utworzenie muzeum historii naturalnej, zawiera obszerny blok wspomnień o zmarłym niedawno przyrodniku prof. Andrzeju Waksmundzkim. Cieszy, że numer ten zdominowały nauki przyrodnicze, zdecydowanie spychane dziś w kąt przez wszechobecną i tym bardziej hałaśliwą, im bardziej mętną humanistykę. Formuła nowego kwartalnika mieści w sobie dział DEBATY, wypełniony w tym numerze dyskusją o uniwersytecie XXI wieku, dział Z WYKŁADÓW GOŚCINNYCH, gdzie na początek zamieszczono esej Krzysztofa Rutkowskiego Adam Mickiewicz jako profesor oraz dział NIEZAPOMNIANE TEKSTY PIĘĆDZIESIĘCIOLECIA. Tu znajdziemy godny osobnego, szerszego omówienia tekst Armina Teske O potrzebie legend w nauczaniu uniwersyteckim, wzięty z wydanego przed trzydziestu laty wyboru prac autora.

Głos oddano także młodzieży. Ostatnie dwie strony kwartalnika zajmuje dyskusja studentów filozofii, polonistyki i prawa UMCS. Jak widzą uczelnię swoich marzeń humaniści? Ani słowa o wiedzy! Wyłącznie piękno, estetyka, otwartość, atmosfera, przedłużenie młodości, radiestezja, psychotronika i tanie posiłki! Tylko studentka Akademii Mohylańskiej powiada dojrzale: Mój uniwersytet przyzwyczaja mnie do myśli, że będę należeć do ukraińskiej elity intelektualnej. Może trzeba nam teraz po nauki jeździć na Ukrainę?

POD OCHRONĄ MINISTRA

We wrześniowym numerze „Nauki i przyszłości” (9/99) czytamy artykuł Adama Jamroza, rektora Uniwersytetu w Białymstoku, zatytułowany Potrzeba strategii edukacyjnej. Autor konstatuje brak takiej strategii na poziomie państwa i wyjaśnia, jakie powinny być jej główne cele. Otóż podstawowym jej zadaniem miałoby być „niwelowanie różnic szans obywateli poszczególnych regionów”. Pisze Adam Jamróz: Propozycje ze strony niektórych największych polskich uczelni oparcia algorytmu w decydującym stopniu na tzw. jakości kadry (liczbie profesorów) i jakości kształcenia (uprawnienia doktorskie i habilitacyjne) przy niedostatku środków finansowych praktycznie uniemożliwiłyby rozwój ośrodków słabszych dyskryminując je finansowo. (...) Jakie konsekwencje miałoby to dla mapy edukacyjnej kraju, dla procesu rzeczywistej decentralizacji, wreszcie dla konstytucyjnej przecież zasady równości szans? Na koniec autor zauważa, iż wobec silnej reprezentacji dużych uczelni w organach demokratycznych, słabszych obronić może tylko minister.

NOWA AUTONOMIA

Autonomia akademicka w Polsce do 1939 roku i propozycje na dziś (Głos w toczącej się dyskusji o nowym prawie o szkołach wyższych) to tytuł artykułu Aleksandra Gąsiorskiego w czerwcowym numerze pisma „Politechnika Częstochowska” (nr 8/99). Pisząc szeroko o historii autonomii akademickiej autor przypomina, że niejednokrotnie w jej obronie wychodzono w Polsce na ulice. Ustawa o szkołach akademickich z roku 1933 wywołała liczne protesty środowisk akademickich, nie obeszło się bez skarg profesury, strajków młodzieży, burd, bijatyk z policją. Jeszcze gorzej było w roku 1945 w Gliwicach, kiedy to przywiezienie w teczce komunistycznego rektora i osadzenie go na miejscu rektora wybranego przez społeczność Politechniki Śląskiej doprowadziło do ulicznych protestów akademickich, do stłumienia których użyto sił milicyjnych strzelających w stronę tłumu studentów. Dziś, gdy powstaje nowe prawo o szkolnictwie wyższym, warto uwzględnić w nim tradycję autonomii akademickiej – pisze autor. Należy do niej: wolność nauki i nauczania, prawo szkoły do nadawania stopni i tytułów naukowych, posiadanie osobowości prawnej, prawo ustalania statutu, mianowanie profesorów z wniosku uczelni, nieusuwalność profesorów, suwerenność szkoły, swoboda wyboru jej władz, godziwe uposażenie pracowników, sprawowanie na terenie uczelni władzy porządkowej i sądownictwa dyscyplinarnego oraz inne zasady. Aleksander Gąsiorski ma nadzieję, że nowe prawo o szkole wyższej przywróci uczelniom wyższym choć część autonomii akademickiej.

(fig) 

Uwagi.