|
|
|
Nie ma szkolenia bez otwarcia. Na poziomie społecznym oznacza to Andrzej Kryński W naszej dzisiejszej rzeczywistości integracja z Unią Europejską w zakresie edukacji jest wyzwaniem, przed którym staje każda uczelnia. Proces ten jest rewolucyjny dla każdej uczelni i każdego studenta. Absolwent szkoły wyższej musi posiadać niezbędną wiedzę, aby mógł po ukończeniu studiów konkurować w różnych sferach życia społecznego i ekonomicznego. Wymaga to od uczelni wprowadzenia nowych programów, systemu punktów ECTS (European Credit Transfer System), oceny jakości, praktyk profesjonalnych, internacjonalizacji studiów, przy jednoczesnym kształtowaniu postaw, które cechują się tolerancją i zainteresowaniem dla odmiennych poglądów i działań. Wizja takiego kształcenia w uczelniach, dostosowujących się do integracji europejskiej głównie pod kątem standardów akceptowanych w uczelniach Piętnastki, ma swoją logikę i harmonię. Potrzeba zmian tworzy jednomyślność lub pozory jednomyślności w jednym lub w drugim modelu edukacji i świadczy przede wszystkim o istnieniu mechanizmów zewnętrznych mobilizujących do zmian lub adaptacji nawet wtedy, kiedy nie mają one zawsze tych samych celów. Modelowany poprzez technologię, ale także poprzez system edukacyjny, człowiek musi wciąż coraz szybciej adaptować się do zmian pojawiających się w warunkach rynku globalnego, w odniesieniu do wiedzy i umiejętności, które powinien posiadać absolwent studiów. Z jednej strony, to bogactwo możliwości adaptacyjnych człowieka jest dalekie od wprowadzenia fundamentalnych zmian w edukacji z powodu postrzegania wszystkiego przez pryzmat wydajności ekonomicznej bezpośredniej, a z drugiej strony, szkolenie wykładowców jest dalekie od zastosowań nowoczesnych zdobyczy technologii. Oto kilka z parametrów, które mogą zmienić system edukacyjny szkolnictwa wyższego. SZKOLENIE PRZEZ POSZUKIWANIEEuropa, spóźniona o 20 lat w stosunku do USA, postanowiła w 1993 r. postawić na przekazywanie informacji przez Internet. Projekt Autostrada Informacji, mający pochłonąć 67 mld ecu w ciągu 5 lat, miał na celu otwarcie przepływu informacji pomiędzy centrami edukacyjnymi (w Polsce namiastką tego była budowa miejskich sieci informatycznych łączących szkolnictwo wyższe danego miasta). Można już na podstawie kilku wybranych uczelni oszacować rezultat tego systemu, który doprowadził do zmiany spojrzenia na edukację i wiedzę. Uczelnie podłączone do tego systemu podkreślają: wspólność i relacje między studentami i pracownikami naukowymi, możliwość szybkiej konsultacji danych w różnych dziedzinach (np. doświadczeń w edukacji menedżerskiej), studia porównawcze, przyspieszenie nauki czytania i pisania w językach obcych, poprawę znajomości naukowych, rozwój osobowości i samodzielności studenta, dostęp do najnowszych zdobyczy nauki bez wielkich wydatków finansowych, możliwość połączenia sił wielu jednostek (bank danych). Już teraz są widoczne zmiany w podejściu do edukacji. Jesteśmy w przeddzień rewolucji: koniec nauczania początkiem zdobywania wiedzy. ŁATWOŚĆ ADAPTACJISzkoły wyższe zaczynają przybliżać się także do problemów społeczeństwa poprzez studentów wywodzących się ze świata pracy. To oni wprowadzają do sal doświadczenie zawodowe, które zmusza do zmian programowych i do stworzenia nowych struktur. Z pewnością zmuszą oni do nowego spojrzenia pedagogicznego, pozwalającego na połączenie teorii z rzeczywistością, pojednania szkoły wyższej ze społeczeństwem. Ta nowa pedagogika, skierowana w stronę studentów powracających do szkolnych ławek, jest tym bardziej wskazana, iż społeczeństwu coraz bardziej potrzebna jest ta grupa społeczna. Może się nawet zdarzyć tak, jak w niektórych uczelniach w Kanadzie, że liczba studentów na studiach podyplomowych przewyższa liczbę uczących się w tradycyjnym systemie. Władze uczelni i siły polityczne w Europie zdają sobie sprawę, iż mamy opóźnienie w porównaniu do Ameryki Północnej jeżeli chodzi o kwalifikacje, lecz przyjęcie dużej ilości tego typu studentów będzie możliwe tylko wtedy, gdy spełnione będą następujące warunki: modyfikacja strategii szkolnictwa wyższego, zwiększenie możliwości nauki w systemie nauczania na odległość, stworzenie struktur łatwych do zaadaptowania do nowych potrzeb. Po kilku latach wytężonej pracy nad tym tematem można stwierdzić, że w Europie około 650 tys. studentów korzysta z nauki na odległość. Tylko w samej Anglii 24 uniwersytety otwarły swoje drzwi na nowy system. Rezultaty są pozytywne na wielu poziomach: współpracy i współdziałania między przemysłem i środowiskiem uczelnianym, polepszenia jakości dydaktycznej i jakości kształcenia nauczycieli, rozwinięcia nauczania pozauczelnianego i rozwoju wspólnego programu uczelnianego. WPŁYW EUROPEIZACJIiNa zmiany w systemie nauczania w Europie miały wpływ oparte na dokumentach Unii Europejskiej refleksje zawarte w Białej Księdze (1993), wskazującej drogę i potrzeby XXI wieku oraz Zielonej Księdze, mówiącej o wymiarze edukacji europejskiej. Dokumenty te uznają, iż edukacja jest obowiązkiem każdego członka Unii, zapraszają do współpracy i wspólnego działania dla rozwoju jakości i wszechstronności. Członkowie Unii uznali za najważniejsze takie oto cele: współpracę pomiędzy instytucjami, uznanie dyplomów, wymianę studentów, naukę języków obcych, nauczanie na odległość, wymianę ekspertyz i doświadczenia pedagogicznego. Programy wspólnotowe, jak ERASMUS, COMETT, PETRA, FORCE, LINGUA, SOKRATES, i stworzenie sieci uczelnianych jednoczących programy kooperacji pomogły w osiągnięciu tych celów i stworzyły świadomość istnienia ducha europejskiego. Trzeba wspomnieć także o projektach podjętych w dziedzinie przekazu informacji, gdyż będą one miały kluczowe znaczenie w zmianach zachodzących w dziedzinie nauczania. Umożliwią stworzenie szybkiej sieci przekazu informacji, nowych technik przekazu obrazu elektronicznego, naukowych baz danych, powszechnego użycia poczty elektronicznej, pracę poprzez sieć informatyczną, informację na odległość za pośrednictwem sieci informatycznych łączących uczelnie, multimedialne połączenia pomiędzy laboratoriami naukowymi, wreszcie administrowanie na odległość. Projekty te w przyszłości stworzą mutacje w myśleniu i strukturach pedagogicznych XXI wieku. KAPITAŁ LUDZKIO ile absolwenci szkół wyższych są obecnie pochłaniani przez rynek pracy o wiele szybciej niż inne kategorie zawodowe, to ogólny czas przejścia do aktywności zawodowej wydłuża się i w opracowaniach naukowych zaczyna się mówić o „polowaniu na pracę”. Oto kilka konkluzji, które uwidaczniają się w tych pracach. Globalnie przejście do aktywności zawodowej jest szybsze dla absolwentów szkół wyższych. Nie można jednak zapominać o czasie straconym na szukanie pracy, o trudnościach zdobycia posady w danym kierunku i o zróżnicowanych regionalnie wielkościach stawek, a także coraz trudniejszej możliwości zdobycia stanowisk pozwalających na rozwój. Praca na czas nieokreślony jest łatwiejsza do zdobycia dla absolwentów uczelni cyklu dłuższego i specjalistycznego. Rynek pracy, tak jak system edukacyjny, podzielony jest na sektory i segmenty. Pozostaje pod wpływem własnych praw i w stanie ciągłej mutacji. Te specyfikacje są godne uwagi i, wraz z innymi, już znanymi wskaźnikami, jak pochodzenie, płeć, kierunek, mają bardzo duży wpływ na przyszłość absolwentów. Jeżeli z powodów filozoficznych istnieje opór przed selekcją przyjmowanych na studia, to Belgia jest pod tym względem świetnym przykładem. Wszyscy posiadacze dyplomów maturalnych mogą przystąpić do nauki na szczeblu wyższym. Selekcja istnieje tylko na studiach o profilu politechnicznym. Takie analizy doprowadziły na przykład w Japonii do stwierdzenia, iż po 2000 roku w dziedzinach oprogramowania będzie zapotrzebowanie na 2 miliony inżynierów, a uczelnie będą mogły wyszkolić tylko milion. Aby zlikwidować tę różnicę pomiędzy potrzebami i możliwościami rozpoczęto w Japonii na wielką skalę wprowadzanie programu informacji w dziedzinach informatyki poprzez zmianę w programach uczelni, stworzenie możliwości zmiany zawodu, szkolenia poza tradycyjnymi strukturami szkolnymi oraz stworzenie polityki płacowej dla tej dziedziny zawodowej. Według IRDAC (Industrial Research end Development Advisory Committee of the European Communities), w Europie, w zależności od kraju, deficyt w jakości jest bardziej lub mniej widoczny. Czołową pozycję w dziedzinie rozwoju i poszukiwania zajmują Niemcy, Anglicy i Francuzi. Europa jest daleko w tyle za Japonią i USA i jeżeli jak najszybciej nie zostanie opracowany wspólny plan działania, ta przepaść może się pogłębić. Szkolnictwo wyższe coraz bardziej otwiera się na ideę akceptowania w swoich progach młodzieży i starszych z różnych środowisk i regionów, do tej pory nie mających dostępu do wyższych uczelni. Rasy, środowiska społeczne łączą się w celu poszukiwania wiedzy. Aby połączyć problem popytu i jakości, potrzebna jest nowa polityka organizacyjna i pedagogiczna. Współczesne badania proponują stworzenie specjalnych struktur dla studentów nie mogących sobie poradzić w normalnym systemie edukacji: tych, którzy nie mogą się zdecydować na kierunek studiów, mają problemy w uczelniach, powracają na studia po przerwie, pierwszy raz zaczynają studia na tym poziomie, mają problemy ekonomiczne, zmieniają kierunki lub uczelnie czy też studiują w systemie zaocznym bądź niepełnowymiarowym. Każdy z tych programów ma na celu pomoc psychologiczną, sprecyzowanie celu i specyfikację narzędzi mogących pomóc w lepszej orientacji i dostosowaniu studiów do danej grupy studentów. Niektóre instytucje angażują w tym celu całość personelu, myśląc, iż dla realizacji planów integracji potrzebne jest wspólne działanie. W 1993 r. IRATC (International Round Table for the Advancement of Counseling) i CRE (Conf?rence Permanente des Recteurs des Universit?s Europe?nnes) sprecyzowały potrzeby integracji nowego typu studentów w instytucjach europejskich. Propozycje stworzenia struktur dla studentów potrzebujących pomocy zostały przyjęte pozytywnie przez instytucje szkolnictwa wyższego i zaczęto wprowadzać innowacje do programów i organizować różnego rodzaju pomoc dla studentów potrzebujących. W uniwersytecie w Brukseli proponuje się np. staże „wejścia w życie uniwersyteckie” dla nowych studentów, prowadzone przez studentów ostatniego roku. W uniwersytetach niemieckich, np. w Heidelbergu, są organizowane sesje z przedstawicielami rynku pracy (IBM, BASF, NEC), których prosi się o sprecyzowanie potrzeby i kwalifikacji przyszłych pracowników. Te czy inne realizacje pozwalają przybliżyć instytucje szkolnictwa wyższego do środowiska zawodowego, lecz trzeba pójść jeszcze dalej. Trzeba zmodyfikować struktury i program, by mogły szybko adaptować się do potrzeb społeczeństwa. Z tego powodu potrzebna jest współpraca uniwersytetów z wyższymi szkołami technicznymi i z instytucjami prowadzącymi edukację na poziomie wyższym, gdyż chodzi o nadanie szczególnego znaczenia prawu do bycia innym i do popełniania błędów. Jest to ważne ze względu na konieczność wzajemnego poznania się oraz zaakceptowania różnic i odrębności, w celu znalezienia wspólnej płaszczyzny działania do stworzenia nowej pedagogiki. NIEZMIENNE WYZWANIAWyzwań jest dużo i mają różny charakter. Można mówić o potrzebie zaakceptowania różnic kulturowych. Świat w ciągłym przenikaniu się kultur wzywa do spotkań międzyludzkich i do życia w społeczeństwie wielorasowym. Tę jego cechę należy wzmacniać. Otwarcie się na innego człowieka, poszanowanie innej kultury pozwalają na każdym poziomie nauczania uniknąć powierzchowności, sztuczności, generalizowania, a doprowadzają do pogłębiania i rozwoju. Dążące do zmian duże struktury organizacyjne szkolnictwa wyższego często doprowadzają do odwrotnych rezultatów. Można to wytłumaczyć poprzez skomplikowaną strukturę, w której przesyłana informacja ulega deformacji. Chęć przetrwania doprowadza do tendencji samoobrony i zamknięcia się na nowości. Im większa struktura, tym trudniej dojść do materii przetwarzanej. Doprowadza to do zaniku samokrytycyzmu i do immobilizacji. Program europejski SOKRATES ma za zadanie zmniejszenie tych negatywnych tendencji i stworzenie podłoża do współpracy regionalnej i instytucjonalnej. Nie ma szkolenia bez otwarcia. Na poziomie społecznym oznacza to wyrozumiałość i chęć osiągnięcia wspólnego celu, odrzucenie chęci osobistego zwycięstwa za wszelką cenę, na rzecz wspólnego dobra. Ks. dr Andrzej Kryński jest rektorem Wyższej Szkły Języków Obcych i Ekonomii w Częstochowie. |
|
|