Na miarę potrzeb
Poprzedni Następny

 

Tezy zaprezentowane w tych notatkach pochodzą 
z mojego wystąpienia na plenarnym posiedzeniu Sejmu 
dotyczącego ustaw o KBN i JBR.

Andrzej Wiszniewski

Ostatnie tygodnie w KBN były zdominowane przez prace legislacyjne. W ich efekcie, przez pierwsze czytanie sejmowe przeszły pozytywnie nowelizacje dwóch fundamentalnych ustaw: o jednostkach badawczo-rozwojowych oraz o utworzeniu Komitetu Badań Naukowych.

Nowelizacja ustawy o utworzeniu KBN jest niezbędna z następujących przyczyn: z racji jej dostosowania do przepisów Konstytucji RP oraz do przyjętych już przez parlament ustaw, a w szczególności – ustawy o działach administracji rządowej, ustawy o organizacji i trybie pracy Rady Ministrów oraz o zakresie działania ministrów, a także ustawy o finansach publicznych.

Jednakże nowelizacja nie powinna się sprowadzać wyłącznie do spraw formalnych. Dlatego włączyliśmy do niej zmiany podyktowane potrzebami usprawnienia działalności KBN, dostosowania go do realiów globalizującej się sfery badań naukowych i rozwoju. Na skutek tego nowelizacja stała się dość obszerna, ale może być fundamentalna, jeśli idzie o powstawanie polityki naukowej państwa.

KIERUNKI ZMIAN

Podstawowe kierunki zmian proponowanych w nowelizacji są następujące:

  1. Rozdział kompetencji między ministrem nauki, będącym przewodniczącym KBN, a członkami Komitetu, z których większość pochodzi z wyboru. Za tworzenie polityki naukowej państwa odpowiada przewodniczący i on podejmuje decyzje, które można nazwać strategicznymi. Natomiast podział środków pomiędzy poszczególnymi jednostkami naukowymi jest w zakresie kompetencji wybieralnych zespołów Komitetu.
  2. Likwidacja podziału KBN na komisje nauk podstawowych i stosowanych, ponieważ nie wynika on z dziedziny, lecz z realizowanego zadania naukowego. Praca socjologa czy ekonomisty może być jak najbardziej stosowaną, badania elektronika mogą mieć charakter podstawowy. Likwidacja tego podziału przyczyni się do znacznej poprawy w zakresie szybkości podejmowania decyzji przez Komitet. Tej szybkości, od której w dzisiejszym świecie może zależeć sukces naukowy.
  3. Zapewnienie równego dostępu do finansowania wszystkich podmiotów krajowych, bez względu na ich status własnościowy, przy przyjęciu zasady, że ważne są osiągnięcia naukowe i przedstawiony projekt badań. Ułatwi to przekształcenia własnościowe jednostek naukowych, spełni wymogi Unii Europejskiej oraz przyczyni się do skrócenia ciernistej drogi zwanej transferem technologii.
  4. Stworzenie potencjalnie znacznie lepszego finansowania badań interdyscyplinarnych poprzez możliwość powołania zespołu zajmującego się tą tematyką. Najbardziej interesujący i przyszłościowy obszar innowacyjności leży właśnie w sferze badań interdyscyplinarnych, a dobrą ilustracją tego jest 5. Program Ramowy UE.
  5. Stworzenie możliwości decentralizacji decyzyjnej w zakresie projektów badawczych i zadań wspomagających badania poprzez przekazywanie środków do decyzji jednostkom lub konsorcjom jednostek, a także stowarzyszeniom lub samorządom terytorialnym szczebla wojewódzkiego. Przekazywanie środków na konkursy projektów prowadzone w poszczególnych regionach będzie skutkować lepszym ich wydatkowaniem i zmniejszeniem nierównomierności rozwoju naukowego pomiędzy regionami kraju.
  6. Zmodyfikowanie zasad wyboru członków Komitetu dla zapewnienia lepszej reprezentatywności wszystkich dziedzin nauki. Poprawi to stopień racjonalności przy podejmowaniu decyzji.

OPINIE KRYTYCZNE

Zmiany te spotkały się z pełną aprobatą Rady Ministrów oraz – i to może najważniejsze – większości środowisk naukowych. Powiem więcej, były oczekiwane przez nie. Mam jednak powody do przypuszczeń, że przedstawiony projekt spotka się też z krytyką, gdyż jej część już do mnie dociera. Koncentruje się ona na dwóch formalnych sprawach.

Po pierwsze, zakres zmian jest tak duży, że zamiast nowelizacji powinno się przedstawić nową ustawę. Sądzę, że spór ten jest bez większego sensu. Ważne, czy przedłożone propozycje są dobre, czy będą właściwie wspierać powstawanie i realizację skutecznej polityki naukowej państwa.

Po drugie, krytyka dotyczy pozostawienia w obecnej wersji zapisów, które stają się nieaktualne po wprowadzeniu proponowanych zmian. Daje to możność prześledzenia kolejnych nowelizacji, lecz utrudnia czytanie i zrozumienie tekstu. Te pozorne nielogiczności znikną po przedstawieniu jednolitego tekstu ustawy.

Wreszcie, istnieje szereg drobnych spraw formalnych, które, choć sformułowane poprawnie, będą mogły być skorygowane w toku dalszych prac parlamentarnych. Na pewno nie dotyczą one istoty spraw związanych z działalnością KBN.

ODPOWIEDŹ NA WYZWANIA

Nad projektem nowelizacji pracowaliśmy co najmniej dwa lata. Wykorzystaliśmy przy tym doświadczenie tych, którzy z Komitetem są związani od jego powstania, a także tych, którzy – tak, jak ja – przyszli doń przed dwoma laty po wieloletniej pracy w środowisku naukowym, którzy przez niemal całą dekadę patrzyli na Komitet oczyma klienta, a nie decydenta. Korzystaliśmy też z opinii wielkiej rzeszy polskich naukowców, zarówno formalnie związanych z KBN, jak też patrzących nań niejako z boku. Jestem najgłębiej przekonany, że nowelizacja ta stwarza podstawy prawne dające możliwość skutecznego tworzenia i realizacji polityki naukowej państwa, jest na miarę potrzeb w szybko zmieniającym się naukowym świecie i odpowiada na wyzwania związane z naszym udziałem w międzynarodowych społecznościach uczonych.

Uwagi.