|
Nowy Komitet czeka ogromna praca związana z oceną jednostek naukowych,
która będzie obowiązywać od roku 2001. Trzeba nieco zmodyfikować kryteria,
bowiem nie wszystkie się sprawdziły.
Andrzej Wiszniewski
W kwietniu odbyły się ostatnie posiedzenia Komisji Nauk Podstawowych i Komisji Nauk Stosowanych oraz ostatnie spotkanie KBN III kadencji. W ostatnim dniu maja nastąpi spotkanie nowo wybranych członków, którzy się ukonstytuują wybierając dwóch zastępców przewodniczącego Komitetu oraz przewodniczących zespołów. Dzień później odbędzie się pierwsze robocze zebranie Komitetu IV kadencji. A tej roboty będzie niemało. Nowy Komitet czeka ogromna praca związana z oceną jednostek naukowych, która będzie obowiązywać od roku 2001. Na pewno trzeba będzie nieco zmodyfikować kryteria, bowiem z tych, które stosowano przy pierwszej ocenie, nie wszystkie się sprawdziły. A ponadto, wśród kryteriów oceny parametrycznej musi być uwzględnione uczestnictwo w 5. Programie Ramowym Unii Europejskiej. Zapewne też będzie musiała ulec modyfikacji lista czasopism, w których publikacje liczone są do dorobku poszczególnych instytucji. Modyfikacja kryteriów oraz powtórzenie oceny będzie ogromnym i niezwykle ważnym zadaniem dla Komitetu. Urząd KBN w tym dziele pomoże. O ile zespoły dokonają oceny – parametrycznej i uznaniowej poszczególnych jednostek, podporządkowując każdej odpowiednią liczbę punktów – to potem podzielenie ocenianych instytucji na kategorie i przyporządkowanie kwot na działalność statutową będzie realizował program komputerowy.
PRESTIŻ JEST NAJWAŻNIEJSZY
Zresztą, jeśli idzie o podział na kategorie, to w ciągu ostatnich tygodni wyszły na jaw pewne nieprawidłowości w dotychczasowych decyzjach zespołów. Zgodnie bowiem z decyzją Komitetu, tylko 20 proc. jednostek ocenianych przez dany zespół mogło być zakwalifikowane do najwyższej kategorii, oznaczonej cyfrą 1. Przynależność do tej kategorii to swoista nobilitacja. To dowód, że w danej dziedzinie jednostka zalicza się do najlepszych w Polsce. Stąd naciski płynące z ocenianych instytucji, by podwyższyć im kategorię, nawet jeśliby nie miało to mieć konsekwencji finansowych: prestiż jest najważniejszy. Niektóre zespoły nie potrafiły się oprzeć tym naciskom, kwalifikując do kategorii 1 nawet powyżej 1/3 ocenianych jednostek. Pozostałe zespoły, które skrupulatnie wypełniały postanowienia Komitetu, uznały ten stan za dalece niewłaściwy i wnioskowały, bym skorzystał z uprawnień przewodniczącego dla zmiany decyzji zespołów niesubordynowanych. No cóż, gdyby to było na początku kadencji, być może bym to uczynił. Natomiast uznałem, że byłaby to zmiana jedynie na kilka miesięcy, a powstałe zamieszanie byłoby ogromne. Dlatego nie zmieniłem decyzji zespołów. Chcę jednak otwarcie powiedzieć, że od roku 2001 będzie nowa ocena jednostek i niech nikogo nie dziwi, jeśli niektóre mające obecnie kategorię 1, spadną do niższej.
JESTEM DOBREJ MYŚLI
Przed dwoma miesiącami pisałem o pierwszym czytaniu w Sejmie znowelizowanej ustawy o KBN. Obecnie trwają prace w komisjach sejmowych i wyznaczona w tym celu podkomisja zakończyła działania. Uważam, że w ich wyniku projekt ustawy wiele zyskał. Teraz rozpatrzy go w drugim czytaniu cały skład komisji, a następnie trafi on pod obrady plenarne Sejmu. Mam nadzieję, że do wakacji ustawa będzie uchwalona. To ważne, by nowy Komitet już na początku swej pracy posiadał nową – czy może raczej znowelizowaną – ustawę. Jestem w tej mierze dobrej myśli.
TRÓJKĄT BERMUDZKI
Ostatnio Komitet intensywnie pracuje przy organizacji wielkiej konferencji ministerialnej Information Society: Accelerating European Integration. Jest to inicjatywa Komisji Europejskiej, a organizatorami są: sama Komisja, Ministerstwo Łączności oraz KBN. To swoisty trójkąt, który mnie kojarzy się z Bermudzkim. Bowiem, praktycznie biorąc, wszystkie zadania oraz całe koszta spadły na KBN. A organizatorzy brukselscy zdumiewają posiadaniem tych wszystkich cech, które krytykujemy u polskich biurokratów. Jeśli cała Unia działa tak sprawnie, jak jej cząstka, z którą współpracujemy, to czarno widzę przyszłość naszego członkostwa. Ale dzięki ogromnemu wysiłkowi ludzi z KBN impreza może się udać.
Na konferencję przybędą dwaj komisarze unijni: G?nter Verheugen (ten od spraw powiększenia Unii, a więc nasz pan i władca) oraz Erkki Liikanen (od spraw telekomunikacji i społeczeństwa informacyjnego). Będą też: premier Jerzy Buzek, kilkudziesięciu ministrów i pomniejszych VIP-ów z całej Europy. Dla mnie będzie to jeszcze jednym testem na kurtuazję europejskiej klasy politycznej. Jednym z kanonów tej kurtuazji jest bowiem odpowiadanie na listy. Czy wszyscy odpowiedzą?
Piszę te słowa podczas „najdłuższego weekendu nowoczesnej Europy”. Piszę i zastanawiam się, jak nas, kraj na dorobku, stać na piekielną zbitkę świętowania i 1, i 3 maja. Przecież trzeba się na coś zdecydować. Ja opowiadam się za świętowaniem rocznicy konstytucji majowej oraz zmianą koloru w kalendarzach dla święta klasy robotniczej, przemalowanego ostatnio na święto Józefa Robotnika. Obawiam się jednak, że obecna sytuacja jest tak dalece sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem, iż ma wszelkie perspektywy dalszego, wieloletniego trwania. Absurdy mają długie życie. |