|
|
|
Nie znam kraju, który posiadając dochód narodowy na głowę mieszkańca zbliżony do naszego, wydatkowałby z budżetu większy procent PKB na badania naukowe niż my to czynimy. Andrzej Wiszniewski Szereg półprawdWybory prezydenckie mamy za sobą i największe związane z nimi namiętności powoli odchodzą w przeszłość. Ich wynik mnie zasmucił, choć z racji trafnego prognozowania wygrałem zakład o butelkę koniaku. Lecz nie o tym chcę dziś pisać. Natomiast parę słów pragnę poświęcić sprawie związanej - choć nie bezpośrednio - z wyborami. WIECEJ SZKODY NIŻ POŻYTKUOtóż Komitet Ratowania Nauki Polskiej napisał w przeddzień wyborów list otwarty, adresowany do wszystkich kandydatów na najwyższy urząd w państwie, domagając się zobowiązania do działania na rzecz zmiany tej zgubnej dla kraju polityki kolejnych ekip rządzących wobec nauki i edukacji. Pod pięknie napisanym listem podpisało się czternaścioro bardzo wybitnych i niezwykle zacnych przedstawicieli świata nauki. I choć rozumiem ich intencję, choć z podziwem czytałem tekst, to jednak list ten mnie zasmucił, bowiem operuje szeregiem półprawd, a nawet przeinaczeń, opisując mizerię finansowania polskiej nauki na tle porównań z innymi krajami europejskimi. Półprawdą jest porównywanie polskich nakładów budżetowych z całością nakładów (budżet plus sfera przedsiębiorstw) w krajach zamożnych. Tak więc to nasze ubożuchne finansowanie budżetowe poniżej 0,5 proc. PKB należy zestawić nie z całkowitym finansowaniem, które w Unii Europejskiej wynosi średnio 1,8 proc. PKB, lecz z budżetowym finansowaniem w krajach unijnych, które średnio wynosi 0,7 proc. PKB. Nie można też twierdzić, że w Europie nasze nakłady budżetowe na naukę w relacji do PKB wyprzedzają jedynie Turcję i Albanię, bo spośród europejskich krajów należących do OECD są wyższe nie tylko niż w Turcji, ale też w Czechach, na Węgrzech, w Grecji, Hiszpanii i Irlandii, natomiast niemal na tym samym poziomie, co w Portugalii i Belgii. Tyle tylko, że są to wszystko kraje znacznie od nas zamożniejsze, a więc nakłady wyrażone w dolarach są w nich wyższe. Jeszcze raz powtórzę to, co już mówiłem po wielekroć. Nie znam kraju, który posiadając dochód narodowy na głowę mieszkańca zbliżony do naszego, wydatkowałby z budżetu większy procent PKB na badania naukowe niż my to czynimy. A może ktoś z Państwa zna taki kraj? Rozumiem szlachetne intencje sygnatariuszy listu do prezydenckich kandydatów. Jednak posługiwanie się półprawdą na dłuższą metę przynosi więcej szkody niż pożytku. NOWE MOŻLIWOSCIW pierwszych dniach października gościła w Polsce delegacja niemieckich naukowców, przedstawicieli Ministerstwa Nauki oraz sieci instytutów naukowych. Przewodniczyła im minister nauki rządu federalnego, p. Edelgarda Bulmahn. Wraz z przedstawicielami polskich naukowców nasi niemieccy goście uczestniczyli w seminarium wyznaczającym dziesięciolecie współpracy rozpoczętej podpisaniem umowy pomiędzy III Rzeczpospolitą a Zjednoczoną Republiką Federalną. Uważam, że było to bardzo dobre spotkanie, a co najważniejsze - otworzyło możliwości nowych inicjatyw. Do takich zaliczam propozycję powołania wspólnej grupy roboczej przygotowującej propozycje założeń do 6. Programu Ramowego Unii Europejskiej, który rozpocznie się w 2003 roku. Takie współdziałanie może ogromnie ułatwić przeforsowanie polskich propozycji, tym bardziej, że w toku stanowienia tego programu Polska nie będzie jeszcze członkiem Unii. U naszych niemieckich kolegów znaleźliśmy też zrozumienie dla stworzenia nowej formy współpracy przy realizacji projektów współfinansowanych przez obydwa państwa, a uzgadnianych przez wspólną komisję. Może to bardzo zintensyfikować współpracę dwustronną i stać się pierwszym krokiem do współpracy wielostronnej w ramach programów europejskich. KLUCZ PODATKOWYParę słów winienem powiedzieć o krótkiej, jednodniowej wizycie w Irlandii oraz podobnie krótkiej w Egipcie. U Irlandczyków chciałem podpatrzyć, na czym polega ich niebywały sukces gospodarczy, który temu krajowi przyniósł miano celtyckiego tygrysa. Przeprowadziłem na ten temat wiele rozmów, z których wynikało, że kluczem stało się obniżenie podatku od przedsiębiorstw do 12,5 proc. Dopiero to rozkręciło gospodarkę i spowodowało, że przedsiębiorstwa wydatkują ponad 1,1 proc. PKB (wynoszącego 24 tys. USD per capita) na badania naukowe. Budżet wydatkuje na ten cel zaledwie 0,35 proc. |
|
|