Poprzedni Następny

 

O tysiącu lat sąsiedztwa

Polacy i Niemcy byli, są i pozostaną bezpośrednimi sąsiadami. Czekające nas zniesienie granic i wspólna przynależność do Unii Europejskiej pomnoży liczbę kontaktów we wszystkich dziedzinach. Naszym zadaniem jest motywować ludzi po obu stronach granicy, by przygotowali się do tych spotkań - deklarowali uczestnicy Kongresu Milenijnego Tysiąc lat stosunków polsko-niemieckich: język, literatura, kultura, polityka, który odbył się w Warszawie 5-8 kwietnia br. Rok 2000 sprzyja wszelkim podsumowaniom, lecz jednocześnie prowokuje do prognoz. I taką właśnie podwójną perspektywę przyjął Kongres Milenijny poświęcony stosunkom polsko-niemieckim. Inicjatywa organizacyjna wyszła od Stowarzyszenia Germanistów, toteż pierwszoplanowe były problemy języka, literatury i kultury, lecz poruszano także zagadnienia polityczne, w ujęciu historycznym i współczesnym. Kwartalnik "Nauka" (nr 3/2000) zamieszcza kilka kongresowych referatów. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje tekst Gerarda Labudy: Przeszłość i przyszłość w polsko-niemieckim dialogu. Autor proponuje raz jeszcze przyjrzeć się "długiemu trwaniu" obu narodów i sine ira et studio przeanalizować szanse porozumienia, jakie otwierały się we wspólnej historii: te wykorzystane i te stracone. W dalszej części wywodu analizuje on naszą współczesność, kiedy przed Polską i Niemcami rysują się perspektywy "jedności ustrojowej, ekonomicznej i obronnej". Podkreśla przy tym, że "spadek duchowy i moralny" wieków ubiegłych i wieku XX czyni budowanie wspólnoty trudnym zadaniem. Szczególny udział wyznacza w tym dziele humanistom, podkreślając, że obok ekonomii i polityki ważna jest współpraca intelektualna w pielęgnowaniu wartości kulturowych - także tych, które decydują o naszej odrębności.

Aneta Wysocka  

Uwagi.